Upamiętnienie żołnierzy WP walczących w wojnie polsko-bolszewickiej w 1920 roku fot. Aleksander Kuśnierz / Nowy Kurier Galicyjski

Upamiętnienie żołnierzy WP walczących w wojnie polsko-bolszewickiej w 1920 roku

Święto Wojska Polskiego obchodzone jest na pamiątkę zwycięskiej Bitwy Warszawskiej, stoczonej w dniu 15 sierpnia 1920 roku. Polska, która dopiero odzyskała niepodległość, toczyła wówczas wojnę z bolszewizmem pragnącym poszerzyć swoją rewolucję na inne kraje Europy. Święto zostało wprowadzone ustawą Sejmu RP 30 lipca 1992 r.

– Święto Wojska Polskiego jest ważne dla nas wszystkich – mówi Marek Radziwon, konsul generalny RP we Lwowie. – Z tysiąca powodów, które są dla nas oczywiste ze względu na armię, która ma szczególne znaczenie dzisiaj również w czasie wojny w Ukrainie. Także ze względu na swoją kulturotwórczą również rolę, taką cywilizacyjną obecność. To jest jednak coś więcej niż tylko sama obronność. A dla Lwowa ważne z powodów szczególnych. Ze względu na obronę Lwowa. Ze względu na żołnierzy, na młodych chłopców, którzy leżą na tym cmentarzu. Ze względu na Nieznanego Żołnierza, który przecież jest w Warszawie, ale którego matecznikiem jest właśnie Lwów. A więc tych przyczyn jest bardzo wiele – podsumował.

fot. Alina Wozijan / Nowy Kurier Galicyjski

Członkowie zespołu tanecznego przyszli na uroczystości w rzeszowskich strojach ludowych ufundowanych przez Fundację  „Pomoc Polakom na Wschodzie”.

– Co roku 15 sierpnia, w dniu upamiętniającym bohaterów polskich możemy złożyć hołd na Cmentarzu Orląt Lwowskich – mówi Renata Kupycz-Durys, wiceprzewodnicząca Rady przedstawicieli stowarzyszeń narodowo-kulturalnych. – W tym dniu co roku modlimy się i jest to okazja i możliwość, a także konieczność przekazywać pamięć o bohaterach naszym przyszłym pokoleniom, naszym dzieciom. Co pozwala nie zapominać nam o naszej tożsamości.

Na cmentarzach pamięć żołnierzy czci Apel Poległych, natomiast przed Grobem Nieznanego Żołnierza w Warszawie odprawiana jest honorowa zmiana warty z udziałem najwyższych władz państwowych.

– W tym roku przypada setna rocznica sprowadzenia prochów do grobu Nieznanego Żołnierza w Warszawie – mówi Janusz Balicki, prezes Towarzystwa Opieki nad Grobami Wojskowymi. – Właśnie z tego cmentarza pochodzą te szczątki, wybrane przez Jadwigę Zarugiewiczową – symboliczną matkę. Wiemy, że jej syn Konstanty zginął w Zadwórzu.

Kultywowanie tradycji oręża polskiego było jednym z istotnych czynników integrujących armię, umacniało jej więzi ze społeczeństwem. We wrześniu 1939 roku wielu żołnierzy poległo w obronie Lwowa. Jednym z miejsc, gdzie w tej chwili są prowadzone poszukiwania i ekshumacja ich szczątków, jest cmentarz w dawnej wsi Zboiska, obecnie w granicach miasta.

– Na razie potwierdzono wydobycie szczątków sześciu żołnierzy – mówi Janusz Balicki, prezes Towarzystwa Opieki nad Grobami Wojskowymi. – Ale prawdopodobnie są tam też inne pochówki. Są znalezione identyfikatory, czyli będziemy wiedzieli jakie są nazwiska tych poległych. Krzyż na Zboiskach, postawiony przez nasze Towarzystwo to niestety symboliczna mogiła, przy której co roku 17 września składamy hołd żołnierzom. Teraz te prace ruszyły. Tych miejsc, które warto byłoby zbadać i uczcić poległych jest bardzo dużo. W najgorszej sytuacji jest cmentarz na Hołosku, niestety w tym jarze prawdopodobnie około 900 żołnierzy jest pochowanych. Na razie oczekujemy na jakieś decyzje. Mamy nadzieję, że i to miejsce będzie zbadane, a żołnierze, którzy są tam pochowani, zostaną godnie przeniesieni w bardziej dostojne miejsce.

fot. Aleksander Kuśnierz / Nowy Kurier Galicyjski

Przełom w Bitwie Warszawskiej nazwanej później „Cudem nad Wisłą” nastąpił w dniu 15 sierpnia. Wiele relacji, zwłaszcza wśród żołnierzy, mówi o tym, że widzieli oni postać Maryi osłaniającej Warszawę i odpierającej bolszewickie pociski.

Alina Wozijan

Z Kurierem Galicyjskim jest związana od 2013 r. Od 1995 roku z telewizją. Całe jej życie toczy się wokół tekstu, książki, tłumaczeń, mediów różnego rodzaju. Urodzona we Lwowie – jako pierwsza w rodzinie, która przeszła gehennę Syberii. Przodkowie od strony matki osiedlili się na terenach Żytomierszczyzny jeszcze na początku XVI w., od strony ojca - nad Morzem Czarnym. W tych żyłach płynie krew prawie pół Europy i co najmniej dziesiątej części Azji – honorowe dziedzictwo dawnej Rzeczypospolitej. W ciągu wieków cały ten tygiel polszczył się, pozostało nazwisko.

X