Klub Intelektualny „Renesans” we Lwowie od ponad roku regularnie organizuje różne ciekawe wydarzenia na aktualne tematy, głównie historyczne, polityczne i filozoficzne. Tym razem odbyła się debata publiczna pt. „Rozpad moskiewskiego pseudoimperium: kiedy oczekiwać i co robić?”.
Uczestnicy spotkania rozmawiali o perspektywach rozpadu Moskwy jako imperium, które zagraża nie tylko Ukrainie, ale i całemu cywilizowanemu światu. Dla organizatorów istotne było zestawienie dwóch perspektyw: ukraińskiej, reprezentowanej przez fachowca, intelektualistę i kandydata nauk historycznych Wasyla Kmitia, oraz polskiej, reprezentowanej przez profesora Kazimierza Wóycickiego, wieloletniego pracownika Uniwersytetu Warszawskiego, a obecnie wykładowcy Ukraińskiego Katolickiego Uniwersytetu. Debata odbyła się w przestrzeni Lwowskiej Mediateki przy ul. Mularskiej 2 a.

Profesor Kazimierz Wóycicki zwrócił uwagę, że jeszcze dwa lata temu rozmowa o terytorialnym rozpadzie Federacji Rosyjskiej nie była możliwa. – Nie po to dyskutujemy o tym scenariuszu, by rozbudzać nieodpowiedzialny optymizm, że wojna już jest wygrana. Wręcz przeciwnie. Musimy być przygotowani także na taki rozwój wydarzeń – podkreślił. Z jednej strony – jak zaznaczył – zagrożenie ze strony Kremla pozostaje realne, a wojna, mimo kosztów dla samej Rosji, trwa. Z drugiej jednak strony głęboki kryzys wewnętrzny nie jest już wyłącznie teoretyczną konstrukcją. Profesor przypomniał, że po roku 1991 Zachód nie był gotowy na pełne wykorzystanie historycznej szansy. Wspomniał słynne wystąpienie amerykańskiego prezydenta w Kijowie, określane później mianem „chicken speech”, w którym Bush wzywał Ukraińców, aby powstrzymali się od ogłoszenia niepodległości i pozostali częścią ZSRR, obawiając się destabilizacji regionu. – Nie możemy powtórzyć tego scenariusza. To przemówienie było odbierane jako ostrożna próba nacisku, bez realnego wsparcia dla Ukrainy, dlatego nazwano je w komentarzach „chicken speech” – zaznaczył.
Zwrócił też uwagę na potrzebę odejścia od samej „kremlinologii”, czyli skupiania się wyłącznie na centralnej władzy w Moskwie. – Potrzebne są poważne badania nad regionami, nad strukturą administracyjną i podatkową Federacji Rosyjskiej. W tej strukturze tkwią przesłanki możliwego rozpadu – podkreślił profesor.
Odwołał się przy tym do swojej książki „Czarny łabędź nad Moskwą”, w której analizuje mechanizmy funkcjonowania państwa rosyjskiego i wskazuje na strukturalne słabości systemu. – Książka nie ogranicza się wyłącznie do kwestii etnicznych, ponieważ mniejszości narodowe w Rosji stanowią jedynie około jednej piątej ludności, znacznie mniej niż w czasach ZSRR. Analiza obejmuje przede wszystkim ogromne terytorium Rosji, strukturę administracyjną i podatkową, a także potencjalne skutki kryzysu centrum w poszczególnych regionach, które w sytuacji załamania mogłyby szukać własnej tożsamości i autonomii. Badanie tych mechanizmów jest kluczowe dla zrozumienia możliwego rozpadu imperium i jego konsekwencji dla Europy i świata – zaznaczył Kazimierz Wóycicki.
Z kolei Wasyl Kmit, historyk i dyrektor Lwowskiej Biblioteki Miejskiej, osadził debatę w szerszym kontekście dziejowym. Przypomniał, że imperium moskiewskie już kilkakrotnie przeżywało momenty załamania – od Wielkiej Smuty, przez rok 1917 po rok 1991. – Nie rościmy sobie perspektyw fantastycznych. Nie oczekujemy rezultatu na jutro. Ale na pojutrze musimy być przygotowani do rozumienia procesów, które mogą nastąpić – powiedział. Jego zdaniem kluczowe jest dogłębne poznanie mechanizmów funkcjonowania państwa rosyjskiego, ideologii „raszyzmu” oraz strukturalnych słabości systemu. – Musimy bardzo głęboko rozumieć tego strasznego sąsiada, który jest niebezpieczny nie tylko dla naszego kraju, ale dla całej Europy i świata – podkreślił.

Ważnym wątkiem dyskusji była odpowiedzialność regionu. Wasyl Kmit zaznaczał, że Europa Środkowo-Wschodnia jest w centrum wydarzeń i musi budować realne więzi między Ukrainą, Polską, Rumunią, Słowacją, Czechami, krajami bałtyckimi i Węgrami. W ocenie uczestników debaty to właśnie konsolidacja państw regionu może stać się jednym z czynników przyspieszających deimperializację Moskwy. Pojawiły się także pytania o stanowisko USA i Chin: czy będą gwarantem przetrwania „imperium zła”, czy raczej uczestnikami jego redefinicji.
Prezes Klubu, Nazar Kosenko, podkreślał wagę tematu i interdyscyplinarnego charakteru dyskusji. – Udało się omówić wiele aspektów. To, co mnie szczególnie podbudowało, to fakt, że wywody były optymistyczne, ale oparte na analizie, a nie na emocjach – zaznaczył. Debata nie przyniosła jednoznacznej odpowiedzi na pytanie, ale przesunęła ciężar rozmowy z poziomu publicystycznych marzeń na grunt poważnej refleksji strategicznej. W dzisiejszych realiach jest to wartością samą w sobie.
Anna Gordijewska
fot. Aleksander Kuśnierz / Nowy Kurier Galicyjski






















