Cicha wystawa

Przy takich okazjach jak otwarcie kolejnej ekspozycji lwowskich artystów malarzy w Galerii „Własna Strzecha” jest zazwyczaj ludno i gwarno. Tym razem jest tu cicho i otwarcie obyło się bez żadnej pompy – wiadomo: kwarantanna.

Boleje z tego powodu prezes Lwowskiego Towarzystwa Miłośników Sztuk Pięknych (LTMSP), Mieczysław Maławski. Otwarcie każdej kolejnej ekspozycji było zwykle okazją do spotkania artystów z publicznością, okazją do wymiany zachwytów i słów krytyki, a także do wymiany zdań pomiędzy samymi artystami. A przecież te wystawy, organizowane tradycyjnie pod koniec roku, są podsumowaniem kolejnego roku pracy i gdzież jak nie tu można pochwalić się własnym dorobkiem. Podczas wystaw swe prace przedstawiają zawodowi artyści – członkowie LTMSP, członkowie szkoły plastycznej „Wrzos”, grupy młodych artystów „Skrzydła” i najmłodsi adepci szkółki malarskiej. A należy tu podkreślić, że pomimo prawie całego roku wciąż przedłużanej kwarantanny wszystkie te grupy działały i tworzyły. Wobec tego jest czym się pochwalić.

Niestety tym razem w galerii spotkałem się jedynie z Mieczysławem Maławskim, który zaprezentował mi wystawione prace i udzielił wywiadu dla Czytelników „Kuriera Galicyjskiego”.

– Dziś tu, w galerii „Własna Strzecha” mamy wystawę zatytułowaną „Lwowskie impresje na koniec roku”. Jest już tradycją, że od 18 lat naszej działalności organizujemy co roku taką ekspozycję. Przedstawiane są tu prace członków LTMSP o różnorodnej tematyce – nie tylko bożonarodzeniowej. Mamy tu architekturę i martwą naturę, kwiaty i pejzaże, anioły i impresje własne artystów. W taki sposób podsumowujemy kolejny rok naszej działalności – to, co poruszyło go najbardziej, artysta przedstawił w swojej pracy i to znalazło się w tej ekspozycji. Nie ograniczamy nikogo w technice, temacie czy wyborze treści pracy, bo w ten sposób ograniczalibyśmy twórczość, a przecież artysta tworzy sercem. Stąd wynika różnorodność tematyczna przedstawionych prac. Uważam, że dlatego ta wystawa jest tak kolorystyczna i radosna.

W ciągu tych 18 lat nasze Towarzystwo tworzy różnorodne grono artystów. Skupiamy artystów polskiego pochodzenia, ale mamy też członków innych narodowości: Ukraińców, Ormian, Węgrów. Wszystkich nas łączy miłość do sztuki i naszego miasta. Nawet w sytuacji obecnej pandemii zauważyłem, że artyści tworzą bardziej intensywnie. Mamy już zgłoszenie kilku naszych członków na indywidualne wystawy prac: akwarelistka Halina Otczyc, Jarosława Popowicz, Marta Lubycka. Są to artystki, które miały już wystawy w galeriach we Lwowie i w Polsce, a teraz chcą nas zapoznać ze swą twórczością. Planowana jest też wystawa zatytułowana „Nasz Lwów”, która była eksponowana w lubelskiej Galerii „Przy Bramie” na Starym Mieście, mamy zamiar pokazać ją teraz u nas.

Fot. Krzysztof Szymański
{gallery}gallery/2021/cicha_wystawa{/gallery}

Niestety, otwarcie tej ekspozycji odbyło się, można powiedzieć, po cichu. Nie chcę gromadzić większej liczby osób ze względu na panujące ograniczenia. Postanowiliśmy jednak, że po Nowym Roku spotkamy się w małym gronie z artystami, aby podsumować miniony rok, ocenić przedstawione prace i porozmawiać o planach na przyszłość. Lecz nie chciałbym, aby te prace były widziane tylko przez samych artystów. Chciałbym, aby za pośrednictwem „Kuriera Galicyjskiego” społeczność Lwowa dowiedziała się o tej wystawie. Teraz w okresie ograniczeń, związanych z pandemią, większość informacji dociera do publiczności właśnie za pomocą mediów. Niestety nie odda to w pełni atmosfery, panującej podczas otwarcia wystawy, ale informacja się rozejdzie.

Mamy czym się pochwalić za miniony rok. Rok był bardzo owocny. Aktywnie działały grupy przy naszym towarzystwie: szkoła „Wrzos” kierowana przez Irenę Strilciw, grupa „Skrzydła” i nasi najmłodsi. Mieliśmy ostatnio kilka warsztatów. Najmłodsza grupa próbowała swych sił w tematyce świąteczno-noworocznej, a członkowie grupy „Skrzydła” zajmowali się pisaniem ikon. Nasi seniorzy doskonalili swe umiejętności w zakresie akwareli. Zadziwiony jestem wysokim poziomem prac naszej młodzieży i zadowolony jestem również z naszych najmłodszych, który rozwijają swoje talenty. Wszystkie te prace również można obejrzeć.

Chciałbym też podziękować wszystkim, którzy wspierają naszą działalność. Przede wszystkim Konsulatowi Generalnemu RP we Lwowie, Fundacji „Pomoc Polakom na Wschodzie” oraz Kancelarii Premiera za przekazywane nam środki w ramach zadania publicznego pomocy Polonii i Polakom za granicą – zakończył Mieczysław Maławski.

Ekspozycja jest otwarta dla chętnych i można ją zwiedzać, po uprzednim zgłoszeniu u członków LTMSP lub u prezesa Mieczysława Maławskiego.

Krzysztof Szymański

X