W hołdzie Włodzimierzowi Dzieduszyckiemu – jubileuszowa wystawa we Lwowie Książki z biblioteki Poturzyckiej, fot. Jurij Smirnow / Nowy Kurier Galicyjski

W hołdzie Włodzimierzowi Dzieduszyckiemu – jubileuszowa wystawa we Lwowie

Z okazji 200. rocznicy urodzin Włodzimierza Dzieduszyckiego — wybitnego przyrodnika, mecenasa nauki i kultury otwarto jubileuszową wystawę pt. „Dokumentalna spuścizna rodziny Dzieduszyckich jako składowa zbiorów historyczno-kulturowych Lwowskiej Narodowej Naukowej Biblioteki Ukrainy imienia W. Stefanyka”, którą można oglądać w gmachu głównym biblioteki. Wydarzenie wpisuje się w obchody Roku Dzieduszyckiego, ustanowionego przez Sejmik Województwa Podkarpackiego pod hasłem „Dziedzictwo, które łączy”. Do licznych wydarzeń jubileuszowych na terenie Polski – wystaw i konferencji naukowych, dołączyły również instytucje lwowskie. Działalność naukowa, muzealna i polityczna Włodzimierza Dzieduszyckiego była przez całe jego życie ściśle związana ze Lwowem, gdzie pozostawił trwały i chwalebny ślad.

Świadectwo ślubu Włodzimierza Dzieduszyckiego i Alfonsyny z Miączyńskich, fot. Jurij Smirnow / Nowy Kurier Galicyjski

We lwowskich archiwach, bibliotekach i muzeach zachowały się ogromne, bardzo cenne (często unikatowe) zbiory przyrodnicze, dzieł sztuki, biblioteczne i inne, również archiwa rodzinne Dzieduszyckich. Jedną z placówek, która posiada w swoich zbiorach znaczne dziedzictwo, dotyczące nie tylko postaci Włodzimierza Dzieduszyckiego, ale także wielu pokoleń rodu Dzieduszyckich, jest właśnie LNNB im. W. Stefanyka. Trzeba podkreślić, że w groźnych latach II wojny światowej i okupacji Lwowa w latach 1939–1941 przez Armię Czerwoną Związku Radzieckiego, bezcenne zbiory rodziny Dzieduszyckich, między innymi wspaniała biblioteka, rodzinne archiwum i dzieła sztuki, które znajdowały się w pałacu Dzieduszyckich przy ulicy Kurkowej 15, zostały narażone na całkowite zniszczenie przez jednostkę wojskową Armii Czerwonej, która zajęła pałac. Tylko dzięki ofiarności pracowników dawnego lwowskiego Ossolineum na czele z profesorem Mieczysławem Gębarowiczem, lwowskiej Galerii Obrazów i Archiwum Państwowego, udało się uratować znaczną część wspaniałych zbiorów tego cennego dziedzictwa wielu pokoleń rodziny Dzieduszyckich, która od wieku XIV była ściśle związana z Ziemią Lwowską i ze Lwowem. Obecnie uratowane zbiory rodzinne znajdują się w LNNB im. W. Stefanyka, we Lwowskiej Galerii Sztuki, we lwowskim Archiwum Państwowym, oraz w muzeach i bibliotekach na terenie Polski. Podczas organizacji wystawy pracownicy LNNB im. W. Stefanyka przeprowadzili kwerendę materiałów archiwalnych, zbiorów rękopisów i książek, które pochodziły z dawnego archiwum i biblioteki Dzieduszyckich. Opracowano i przedstawiono na wystawie jubileuszowej unikatowe materiały archiwalne i wydania książkowe.

Dyplom doktoratu honoris causa Uniwersytetu lwowskiego, fot. Jurij Smirnow / Nowy Kurier Galicyjski

Na wystawę jubileuszową w LNNB im. W. Stefanyka przybyli przedstawiciele Związku Rodowego Dzieduszyckich herbu Sas na czele z przewodniczącym Związku Rodowego Dzieduszyckich herbu Sas Mateuszem Dzieduszyckim, sekretarzem Związku Melanią Dzieduszycką i Marią Czartoryską. Przy gablotach wystawowych zgromadzili się również przedstawiciele lwowskich placówek kulturalnych i muzealnych, naukowcy, przybyła prasa lwowska i rzeszowska. Otwarcie wystawy zainaugurował dyrektor generalny LNNB im. W. Stefanyka dr Wasyl Fersztej, który serdecznie przywitał obecnych gości i krótko opowiedział o postaci Włodzimierza Dzieduszyckiego, o powiązaniach rodziny Dzieduszyckich z życiem kulturalnym i naukowym Lwowa ubiegłych wieków, o cennych zbiorach dotyczących tej rodziny, znajdujących się obecnie w zbiorach biblioteki im. W. Stefanyka.

M. Dzieduszycka (od prawej), M. Dzieduszycki, M. Czartoryska i W. Fersztej, fot. Jurij Smirnow / Nowy Kurier Galicyjski

Dyrektor generalny LNNB im. W. Stefanyka, dr Wasyl Fersztej między innymi powiedział:

– Historia osiągnięć rodu Dzieduszyckich jest dziś doceniana zarówno przez Polaków, jak i Ukraińców. Dziedzictwo tego rodu ma ogromne znaczenie dla kultury naszych narodów. Włodzimierz Dzieduszycki był założycielem takich instytucji jak Muzeum Przyrodnicze czy Akademia Rolnicza w Dublanach. Był mecenasem i organizatorem ponad czternastu wystaw rolniczych i przemysłowych w różnych miastach Galicji, między innymi Tarnopolu, Przemyślu i Brodach. Przekazywał fundusze na cele naukowe, wydawnicze oraz stypendia dla młodych uczonych – zarówno Polaków, jak i Ukraińców. Wspierał także budowę świątyń różnych obrządków, szczególnie dla ludności wiejskiej. Był aktywnym politykiem, działając w Sejmie Galicyjskim i austriackiej Izbie Panów na rzecz rozwoju regionu. W 1877 roku został honorowym obywatelem Lwowa. Był też honorowym obywatelem Brodów, Sokala, Kołomyi. Akademia Umiejętności w Krakowie w dowód uznania jego działalności naukowej mianowała go w 1881 roku członkiem korespondentem swego Wydziału Matematyczno-Przyrodniczego. Uniwersytet Lwowski na wniosek profesora Benedykta Dybowskiego nadał Dzieduszyckiemu w 1894 roku doktorat honoris causa za całokształt działalności naukowej i organizację Muzeum Przyrodniczego we Lwowie. Włodzimierz Dzieduszycki był też odznaczony Orderem Korony Żelaznej I klasy, był komandorem francuskiego Orderu Narodowej Legii Honorowej i oficerem francuskiego Orderu Palm Akademickich. To odznaczenie rząd Republiki Francuskiej nadawał za wybitne osiągnięcia naukowe, również znanym przedstawicielom świata kultury i szkolnictwa. W tym dniu otwieramy wystawę poświęconą tak wybitnej osobistości, z wielkim poszanowaniem jego wkładu w rozwój nauki i kultury naszego kraju i naszego miasta. Znaczna część dziedzictwa Włodzimierza Dzieduszyckiego znajduje się obecnie w naszej instytucji naukowo-bibliotecznej. To dziedzictwo ma wspólne losy ze zbiorami instytucji ukraińskich we Lwowie, z losami ukraińskich działaczy kultury i nauki. Podobnie jak zbiory Dzieduszyckich zaznały represji i zniszczenia w 1939 roku, tak też niszczono zbiory i kulturę ukraińską. I robili to barbarzyńcy ze wschodu. I takie działania barbarzyńskie mają miejsce dziś na okupowanych ziemiach Ukrainy. Takie wystawy, takie jubileusze znanych ludzi naszej historii, przypominają też o tych tragicznych czasach. Gdyby społeczeństwo ukraińskie i polskie nagłaśniały pamięć o tych wydarzeniach sprzed lat, to może dziś byłaby inna sytuacja polityczna. Pracownicy LNNB im. W. Stefanyka z zamiłowaniem przygotowali tę wystawę, ze zrozumieniem jej znaczenia i wyjątkowej wartości wyeksponowanych na niej materiałów i artefaktów.

Organizatorem i kuratorem wystawy jest Olga Kołosowska, zastępczyni dyrektora generalnego biblioteki ds. pracy naukowej. Pod jej twórczym kierownictwem pracowała znaczna grupa pracowników z różnych działów biblioteki. Olga Kołosowska podkreśliła, że na wystawie przedstawiono dużo bardzo cennych i unikatowych dokumentów i książek, i że jest to tylko mała część słynnej Biblioteki Poturzyckiej, którą stworzyło kilka pokoleń rodziny Dzieduszyckich, a także cennego archiwum rodowego. Zbiory, które pod pilnym okiem Włodzimierza Dzieduszyckiego i jego następców znajdowały się w pałacu przy ulicy Kurkowej 15 we Lwowie, należaly do najcenniejszych nie tylko we Lwowie, ale i całym regionie. Niestety w latach 1939–1941 zaznały znacznych strat i zniszczeń i przestały istnieć jako osobna instytucja posiadająca swoją historię i swoje miejsce w życiu kulturalnym Lwowa. Zbiory, które znajdują się w LNNB im. W. Stefanyka, są ulokowane w różnych działach biblioteki, lecz każdy dokument i każda książka są pod pilną opieką bibliotekarzy, którzy dobrze rozumieją ich znaczenie historyczne i naukowe.

Myrosława Diadiuk, kierowniczka działu rękopisów LNNB im. W. Stefanyka dokładnie przedstawiła historię zasobów archiwalnych dotyczących rodu Dzieduszyckich, które znajdują się właśnie w zbiorach działu rękopisów biblioteki. Otóż pierwsze dokumenty z dawnego archiwum Dzieduszyckich trafiły do biblioteki w końcu 1939 roku, zaś całość – w kwietniu i maju 1940 roku. W dniu dzisiejszym w dziale rękopisów znajduje się ponad 9 000 dokumentów z archiwum i biblioteki Poturzyckiej hrabiów Dzieduszyckich. Najstarszy dokument pochodzi z 1527 roku, zaś ostatnie – z 1943 roku. Wśród dokumentów znajdują się rękopisy, listy, korespondencja, katalogi archiwalne, pieczątki, ekslibrisy. Między innymi są liczne dokumenty, które przedstawiają polityczną, społeczną i muzealną działalność Włodzimierza Dzieduszyckiego. Wśród nich – tablice genealogiczne rodu Dzieduszyckich, dwa paszporty Włodzimierza Dzieduszyckiego, dwa jego dzienniki z lat 1877 i 1896, akt ślubu Włodzimierza Dzieduszyckiego i Alfonsyny z Miączyńskich z dnia 20 marca 1853 roku, również dyplomy różnych krajów i instytucji, którymi odznaczony był Włodzimierz Dzieduszycki. Wśród nich dyplom komandora francuskiej Narodowej Legii Honorowej z roku 1879, patent cesarza Franciszka Józefa I nadania Orderu Korony Żelaznej I klasy, dyplom z roku 1877 nadania Włodzimierzowi Dzieduszyckiemu tytułu Tajnego Radcy Dworu, dyplom krakowskiej Akademii Umiejętności, dyplom nadania honorowego obywatelstwa miasta Lwowa i dyplom nadania doktoratu honoris causa uniwersytetu lwowskiego. Wszystko to są dokumenty autentyczne, unikatowe – dziś rodzynki obecnej wystawy i zbiorów LNNB im. W. Stefanyka. Wśród dyplomów wystaw rolniczych i przyrodniczych, w których Włodzimierz Dzieduszycki brał udział, są dyplomy z Berlina, Paryża, Wiednia, Lwowa, Tarnopola i in.

Obecni bardzo ciepło, oklaskami przywitali Mateusza i Melanię Dzieduszyckich, przedstawicieli rodu Dzieduszyckich, którzy przybyli do Lwowa właśnie na uroczystość otwarcia wystawy. W swoim przemówieniu w imieniu Związku Rodowego herbu Sas Mateusz Dzieduszycki, przewodniczący Związku powiedział m.in.:

– Jesteśmy pod ogromnym wrażeniem i pełni szacunku dla Waszej pracy włożonej w organizację tej wystawy i pielęgnowanie pamięci o Włodzimierzu Dzieduszyckim. Jestem szczęśliwy, że na tej wystawie widzimy nie portrety jubilata, lecz świadectwa jego dorobku naukowego i kulturalnego, świadectwa dzieł, ktorym poświęcił swoje życie. Staje przed nami człowiek świadomy tego, że jest to kultura wielu narodów zamieszkałych Galicję, kultura narodu ukraińskiego i narodu polskiego, ale też wielu innych narodów. Msza święta w rocznicę urodzin Włodzimierza Dzieduszyckiego odbyła się we Lwowie w katedrze Ormiańskiej. Jubilat był bliski wielu przedstawicielom Ormian galicyjskich, między innymi arcybiskupowi Izaakowi Mikołajowi Isakowiczowi. Włodzimierz Dzieduszycki był świadom, że ród Dzieduszyckich jest pochodzenia rusińskiego i my też jesteśmy dziś tego świadomi. My o tym wiemy i w moich żyłach też płynie krew obydwóch narodów. Staramy się zachować tę pamięć, pamięć wielonarodowych tradycji i kultur. Pragnę też przypomnieć, że Włodzimierz Dzieduszycki w roku 1894 ustanowił Ordynację Poturzycką i przekazał połowę swego ogromnego majątku na cele społeczne. Lwowska wystawa w LNNB im. W. Stefanyka ukazuje bogactwo naszej wspólnej historii, wspólnej kultury. Głęboko z całego serca jesteśmy wdzięczni organizatorom. Ta wystawa może być początkiem wielu prac naukowych, wspólnych prac polsko-ukraińskich. Jeżeli nasze stowarzyszenie może w czymś pomóc, jesteśmy zawsze na to otwarci.

Długo jeszcze po zakończeniu części oficjalnej wystawy trwały wywiady dla prasy, radia i telewizji lwowskiej i polskiej oraz wspólne zdjęcia pamiątkowe. Przedstawiciele Związku Rodowego Dzieduszyckich herbu Sas są stałymi gośćmi we Lwowie i na Ziemi Lwowskiej. W polu ich zainteresowań są wspólne prace naukowe ze lwowskim Muzeum Przyrodniczym i czynny udział w pracach konserwatorskich zabytków historii i kultury, między innymi na Cmentarzu Łyczakowskim.

Jurij Smirnow

Rodzina Dzieduszyckich wobec historii i współczesności

X