Podczas tegorocznych Świąt Wielkanocnych lwowski skansen w Szewczenkowskim Gaju (dawnym Kajzerwaldzie) odwiedziło ponad 25 tys. dorosłych i dzieci. Większość przyszła w koszulach haftowanych oraz w ukraińskich strojach ludowych. Zabawy wielkanocne zapoczątkowano tam jeszcze w 1988 toku przez kulturologiczne Towarzystwo Lwa.

W Wielki Piątek w kościele z Jazłowczyka została otwarta instalacja artystyczna pt. „Na obraz i podobieństwo” Ołeny Turiańskiej. Jej projekt opowiada o lekcjach wojny, ale przede wszystkim o lekcjach poświęcenia. Dla chrześcijanina przykładem takiej bezinteresownej postawy jest Życie, Męka, Śmierć i Zmartwychwstanie Chrystusa. Autorka w charakterystyczny dla siebie sposób podkreśla właśnie ofiarę żołnierza, który oddaje swe życie z miłości do bliskich, do Ojczyzny, do prawdy, do człowieka rannego na wojnie, maltretowanego i cierpiącego na szpitalnym łóżku – Całunie. Obraz tej ofiary wzniesiony jest nad ołtarzem kościoła. A poniżej, przed progiem, leżą przygotowane i złożone chusty Całunu, bo będzie ich jeszcze tyle… Ale będzie Światło, będzie Zmartwychwstanie.
W Niedzielę Wielkanocną ludzie zaczęli się gromadzić w godzinach popołudniowych. Na łące przy młynie wodnym tradycyjnie nauczano zabaw wielkanocnych małych dzieci. Obok wielkiej stodoły bawiła się młodzież ze Stowarzyszenia „Spadszczyna” (Dziedzictwo). A na Wielkiej Łące pomiędzy kaplicą i szkołą ruszył okrągły taniec kilkunastu tysięcy ludzi w różnym wieku. Towarzyszyli im śpiewacy i orkiestry. Rodziny i grupy przyjaciół częstowali się na całym terenie skansenu.
Dwudniowe obchody w skansenie lwowskim miały charakter charytatywny. Przeprowadzono zbiórkę pieniędzy na potrzeby Trzeciej Brygady Szturmowej Sił Zbrojnych Ukrainy.
Konstanty Czawaga





