Boga i ludzi trzeba kochać tak, aby bolały mięśnie i kości.
Święty Brat Albert
W dniu 31 marca 2025 roku jako sympatycy kultury chrześcijańskiej kolejny raz spotkaliśmy się w domu księży i braci paulistów we Lwowie. W tym czasie Wielkiego Postu modliliśmy się w kaplicy o zakończenie wojny, w intencjach wszystkich jej ofiar i wielu innych. Następnie medytowaliśmy wizerunek ubiczowanego Jezusa w obrazie Ecce homo (Oto człowiek). Obraz był malowany przez kilkanaście lat m.in. we Lwowie, w kościele Świętego Ducha. Jego autorem jest św. Adam Chmielowski, czyli Brat Albert, założyciel zgromadzenia albertynów i albertynek. Zgromadzenia te do dnia dzisiejszego opiekują się przede wszystkim ludźmi najbardziej potrzebującym i opuszczonymi. Jeszcze za życia założyciela powstały przytuliska m.in. we Lwowie, Krakowie, Przemyślu, Sokalu, Stanisławowie, Tarnowie i Zakopanem.
Obraz przedstawia Chrystusa ubiczowanego, w koronie cierniowej, w purpurowym płaszczu, oplecionego sznurem, z berłem trzcinowym w ręku. Ku naszemu zdziwieniu autor umieścił również na obrazie Serce Jezusa, ale w taki sposób, w jaki się nie spodziewaliśmy. Cały bowiem odsłonięty tors Jezusa tworzy kształt serca. Właśnie przez to oryginalne ujęcie Serca Jezusa obraz ma swoją bardzo ciekawą historię, o której można poczytać na stronie: www.albertynki.pl/brat-albert/obraz-ecce-homo/

Następnie oglądaliśmy film poświęcony św. Adamowi Chmielowskiemu, po czym nawiązała się dyskusja na temat głównego bohatera – jego życia i dojrzewania duchowego jako powstańca 1863 roku, emigranta w Paryżu, malarza, zakonnika i założyciela zgromadzenia opiekującego się ludźmi bezdomnymi i zepchniętymi na margines.
Wreszcie ostatnim punktem spotkania był smaczny poczęstunek przygotowany przez nasze niezawodne wolontariuszki, a po nim luźne indywidulne rozmowy.
Naprawdę bardzo potrzebujemy takich spotkań, które są dla nas pewnym lekarstwem dla duszy i ciała na trudności dnia codziennego. Chcielibyśmy w przyszłości zrobić spotkania dla większej liczby osób, abyśmy mogli się dzielić także z innymi naszym wypracowanym modelem organizacyjnym. Składa się na niego wspólna modlitwa przed Najświętszym Sakramentem, która łączy, pozwala powierzyć Bogu nasze troski i niesie nadzieję; rozważanie tematu głównego, często związanego z ziemią lwowską, które pogłębia naszą wiedzę i wpływa na życie duchowe; dzielenie się własnymi wrażeniami (wymiana myśli, pytania i odpowiedzi); wreszcie czas na poczęstunek, osobiste rozmowy, przekazywanie sobie czasopism i książek.
Podsumowując, mam nadzieję, że przykład życia, twórczy dorobek i działalność dobroczynna Świętego Brata Alberta będą dla nas wszystkich inspiracją do stawania się lepszymi.
Maria Baranowa
Tekst ukazał się w nr 7 (467), 15 – 28 kwietnia 2024
