Kolejna wystawa dotycząca historycznych wydarzeń XIX-wiecznego Lwowa została zaprezentowana w salach Muzeum Historycznego, w kamienicy na Rynku pod numerem 24.

Inicjatorem i kuratorem wystawy jest Oksana Kuceniak, kierowniczka działu tegoż Muzeum pt. „Historia Ukrainy”. Wystawa została poświęcona historii budownictwa, działalności społecznej i kulturalnej ukraińskiego „Ludowego Domu” we Lwowie. W 2024 roku właśnie obchodzono 175-lecie tej instytucji, która odegrała bardzo poważną, lecz nieraz kontrowersyjną rolę w historii rozwoju kultury ukraińskiej nie tylko we Lwowie, ale i w całej Galicji.
Organizacja i działalność Domu Ludowego przypadła na czasy po „Wiośnie ludów”, rewolucji 1848 roku, na czasy intensywnego rozwoju ukraińskiego ruchu narodowego. W 1849 roku rząd austriacki podarował lwowskim organizacjom ukraińskim obszerny plac na budowę ich siedziby w samym centrum miasta na placu Castrum, czyli placu Niskiego Zamku (obecnie ul. Teatralna 22). Był to teren dawnego klasztoru i kościoła oo. Trynitarzy, zrujnowanych podczas bombardowania Lwowa przez artylerię austriacką w dniu 1 listopada 1848 roku.
Nowy gmach Domu Ludowego wznoszono według projektu architektów Wilhelma Schmidta oraz Sylwestra Hawryszkiewicza. Budownictwo obszernego gmachu rozpoczęto w roku 1851, trwało do roku 1864 i było finansowane z funduszy zbieranych wśród Ukraińców w całej Galicji. Na wystawie w Muzeum Historycznym można zobaczyć architektoniczne plany tego gmachu, który budowano w zespole z ukraińską greckokatolicką świątynią pw. Przemienienia Pańskiego. Projekt cerkwi opracował Sylwester Hawryszkiewicz, jeden z najbardziej znanych i cenionych architektów lwowskich drugiej połowy XIX wieku. Cesarz Franciszek Józef I wyraził osobiście uznanie dla budownictwa gmachu Domu Ludowego i podczas wizyty do Lwowa wmurował kamień węgielny w fundament nowego gmachu. Na wystawie muzealnej można zobaczyć unikatowe eksponaty z tego wydarzenia, mianowicie kielnie i młotek ,których użył cesarz przy wmurowaniu kamienia węgielnego, a następnie przekazał władzom miasta.
Po zakończeniu budownictwa obszernego gmachu rozpoczęła w nim działalność jedna z najbardziej aktywnych ukraińskich organizacji kulturalno-oświatowych w Galicji pod nazwą „Dom Ludowy”. Przykład lwowskiego Domu Ludowego z entuzjazmem naśladowano w całej Galicji i w drugiej połowie XIX wieku w miasteczkach i wsiach powstały setki, a nawet tysiące ukraińskich domów ludowych. We Lwowie przy Domu Ludowym aktywnie działały narodowe kulturalno-oświatowe organizacjęeukraińskie, między innymi biblioteka, muzeum, ludowy teatr Towarzystwa „Ruska Besida”. Był to pierwszy zawodowy teatr ukraiński w Galicji, który działał nie tylko we Lwowie, ale stale wyjeżdżał na występy gościnne po wsiach i miasteczkach całej Galicji i Bukowiny. Wystawą premierową zespołu teatralnego była sztuka „Marusia” Kwitky-Osnowianenki, znanego literata ukraińskiego. Inauguracyjny występ odbył się 29 marca 1864 roku, zaś 5 maja tegoż roku wystawiono słynny dramat Tarasa Szewczenki „Nazar Stodola”. Był to pierwszy spektakl tego dramatu na scenie nie tylko lwowskiej, lecz ogólnoukraińskiej.

Na wystawie muzealnej można też zobaczyć stroje teatralne, m.in. wybitnej artystki ukraińskiej Marii Zańkowieckiej, która gościnnie wystąpiła na scenie teatru „Ruska Besida”, również afisz teatralny, wykonany w ludowym ukraińskim stylu. W Domu Ludowym zgromadzono bardzo cenną bibliotekę. Inicjatorem organizacji biblioteki i pierwszym jej pieczołowitym opiekunem był ksiądz greckokatolicki Antoni Petruszewicz (1821–1913), znany działacz kultury ukraińskiej, historyk, profesor. W 1855 roku on też podarował do zbioru bibliotecznego Domu Ludowego cały swój księgozbiór, m.in.: cenną zabytkową XVII-wieczną „Ewangelię”, którą można zobaczyć w jednej z gablot na wystawie, obok innych XVII-wiecznych starodruków ze zbiorów tejże biblioteki. Obok znajduje się portret Antoniego Petruszewicza pędzla artysty malarza Teofila Kopystyńskiego. Artysta przedstawił Petruszewicza w stroju księdza greckokatolickiego z orderem papieskim, na tle książek i rękopisów.
Na tejże sali zawieszono wielki portret księdza arcybiskupa Grzegorza Jachimowicza (1792–1863), greckokatolickiego metropolity lwowskiego. Portret wykonał artysta Antoni Jabłonowski w 1866 roku, już po śmierci arcybiskupa dla galerii znanych osobistości ukraińskiego ruchu narodowo-politycznego, którą umieszczono właśnie w Domu Ludowym. Przez dłuższy czas w zbiorach Muzeum Historycznego ten portret był przechowywany jako „dzieło nieznanego malarza i nieznanej osoby duchownej”. Dopiero kilka lat temu kierownik jednego z działów muzeum, wnikliwy badacz zbiorów muzealnych Mirosław Pobereżny odszyfrował tajemnicę tego portretu i udowodnił, że portret pochodzi ze zbiorów Domu Ludowego, jest dziełem A. Jabłonowskiego i przedstawia arcybiskupa G. Jachimowicza.
Otóż, arcybiskup Grzegorz Jachimowicz był bardzo znaną postacią XIX-wiecznego narodowego ruchu ukraińskiego w Galicji, również jednym z założycieli Domu Ludowego we Lwowie. Od roku 1837 był mianowany rektorem Generalnego Seminarium greckokatolickiego we Lwowie, od roku1841 pełnił funkcję lwowskiego biskupa pomocniczego. W latach 1848–1860 – biskup przemyski, zaś w latach 1860–1863 – metropolita lwowski. Jeden z przywódców narodowego ruchu ukraińskiego, w 1848 roku inicjator powstania i przewodniczący Głównej Rady Ruskiej. Profesor Wydziału Teologicznego Uniwersytetu Lwowskiego, w latach 1860–1861 – rektor tejże uczelni.

Z galerii zasłużonych działaczy Domu Ludowego pochodzi też umieszczony na wystawie portret Izydora Szaranewicza (1829–1901), znanego historyka, archeologa i działacza społecznego. Izydor Szaranewicz był również seniorem Instytutu Stauropigijskiego we Lwowie (bardzo znaczącej ukraińskiej organizacji kulturalnej, która kontynuowała tradycje średniowiecznego Stauropigijskiego Bractwa mieszczan lwowskich). Był również członkiem zarządu Domu Ludowego i jednym z organizatorów Muzeum Domu Ludowego. Dzięki niemu zebrano w Muzeum cenną kolekcję średniowiecznych pamiątek starego Lwowa i Halicza, w którym prowadził wykopaliska archeologiczne. Absolwent Uniwersytetu Lwowskiego i Wiedeńskiego. W 1864 roku obronił doktorat, zaś w 1871 roku habilitował się. Od roku 1872 – członek Polskiej Akademii Umiejętności w Krakowie, zaś od 1873 – profesor Uniwersytetu lwowskiego. Kierownik katedry Historii Austriackiej i dziekan Wydziału Filozoficznego. Honorowy członek „Proswity” we Lwowie (1871 rok). Prowadził wykopaliska archeologiczne w Haliczu, dawnej stolicy Rusi Halickiej. Autor ponad dwunastu naukowych i popularnych książek z historii Lwowa, Halicza, Rusi Halickiej, między innymi „Sprawy kościelne na Rusi za Kazimierza Wielkiego” i „Archeologia pradziejów Galicji”. Odznaczony papieskim orderem „Pro Ecclesia et Pontifice” i austriackim Orderem Żelaznej Korony III klasy. Izydor Szaranewicz był członkiem Towarzystwa Halicko-Ruskiej Macierzy i ukraińskiego Towarzystwa Pedagogicznego „Ridna Szkoła”. Zarząd tego Towarzystwa w latach 1881–1939 również miał swój lokal w Domu Ludowym. Na pierwszego prezesa Towarzystwa Pedagogicznego wybrano dra Ambrosja Janowskiego. Wśród działaczy Towarzystwa byli znani uczeni, profesorowie tacy jak o. Wasyl Ilnycki, dr Aleksander Barwiński, prof. Osyp Makaruszka, prof. Illia Kokorudz, prof. Iwan Hałuszczyński, Maria Biłećka, Konstantyna Małyćka. W gmachu Domu Ludowego przez dłuższy czas mieściło się też Pierwsze Ukraińskie Gimnazjum. W pięknej sali Domu Ludowego odbywały się nie tylko spektakle teatru „Ruska Besida”, ale też występy gościnne znanych artystów operowych, wystawy artystyczne dzieł sztuki, bale organizacji ukraińskich (m.in. popularne sylwestrowe) i posiedzenia towarzystw społecznych jak „Towarzystwo Dam Ruskich”, uroczyste akademie, na przykład w 1924 roku w 350. rocznicę pierwszej drukowanej książki ukraińskiej, wydanej we Lwowie staraniem słynnego drukarza Iwana Fedorowicza. W 20. latach XX wieku w Domu Ludowym odbywały się niektóre wykłady tajnego uniwersytetu ukraińskiego.
W czasach I wojny światowej i okupacji Lwowa w latach 1914–1915 przez wojska rosyjskie znacznie ucierpiały cenne zbiory Domu Ludowego, między innymi biblioteka i muzeum. Część cennych dzieł kultury i historii, starodruków i dzieł sztuki zostały zagrabione i wywiezione do Rosji. Już od połowy XIX wieku część środowisk kulturalnych i społecznych skupionych dookoła Domu Ludowego należała do zwolenników moskalofilskiego ruchu w Galicji austriackiej, utrzymywała kontakty z instytucjami Imperium Rosyjskiego, wykorzystywała w dokumentacji języka rosyjskiego i wydawała w tym języku periodyki. W czasie I wojny światowej działalność ta okazała się tragiczną dla niektórych członków tych organizacji i duchowieństwa greckokatolickiego, które utrzymywało kontakty z moskiewską cerkwią prawosławną. Wojskowe władze austriackie internowały część tych osób do obozów koncentracyjnych, między innymi do Talerhofu i Teresina, w których wielu z nich zginęło w trudnych warunkach. Ku ich pamięci w 1934 roku na Cmentarzu Łyczakowskim ustawiono pomnik „Ofiarom Talerhofu 1914–1918”. Pomnik powstał z inicjatywy środowisk rusofilskich, „Komitetu Talerhowskiego” i tak zwanych „starorusińskich” skupionych w latach 20.–30. XX wieku wokół Domu Ludowego. W tych latach starcia członków tych organizacji ze zwolennikami ukraińskiego ruchu narodowego były powodem wielu nieporozumień i bójek, również w murach Domu Ludowego i interwencji policji państwowej. O jednym z takich wydarzeń mówił cały Lwów, kiedy w 1935 roku komisarz zarządu Domu Ludowego poseł Michał Baczyński pobił przed Kawiarnią Wiedeńską w centrum miasta redaktora ukraińskiego czasopisma „Diło” Iwana Kedryn-Rudnyckiego z powodu jego artykułów o działalności Baczyńskiego jako komisarza Domu Ludowego.
W murach Domu Ludowego miały też miejsce wydarzenia spektakularne, o których pisano we wszystkich czasopismach lwowskich. Jednym z takich wydarzeń był występ (prawdziwe widowisko) zawodowego „głodomora” Kuroki. „Wiek Nowy” pisał, że ów Kuroki przyjechał w 1927 roku do Lwowa, zamierzając ustalić rekord głodówki na 33 dni. Reporter donosił, że od 22 czerwca „zamknięto Kuroki w szklanej klatce ustawionej w Domu Ludowym. Jest to właściwie kiosk, cały oszklony. Zamiast sufitu ma nad sobą bardzo gęstą siatkę, aby do wnętrza dochodziło powietrze. Wewnątrz za kotarą ma urządzoną sypialnię. Jest tam łóżko, umywalka itd. Drugą część klatki stanowi „salon”. Widzimy więc biurko, a na nim książki medyczne i gazety, kilkanaście pudełek papierosów i zapałek. Obszerny fotel, krzesło i stolik, na którym stoi duża flaszka z kolońską wodą i rozpylaczem. Kuroki bowiem w ten sposób odświeża sobie powietrze. Nadto powszechną uwagę zwraca duży balon wody sodowej o pojemności 40 litrów. Od czasu do czasu gorączkę swoją gasi kroplami wody sodowej. Drzwi wejściowe do tej klatki są zamknięte na klucz, który pozostaje w przechowaniu u notariusza p. Sobola. Nadto notariusz wejście opieczętował, aby nikt nie mógł dostać się do wnętrza”. Eksperyment panu Kuroki szczęśliwie się udał dla ogólnego zadowolenia licznych chętnych zobaczyć to niezwykłe widowisko i 25 lipca 33-dniowa głodówka się zakończyła.
Jurij Smirnow
Tekst ukazał się w nr 20 (456), 31 października – 14 listopada 2024
