Jakob Kepka, Kanadyjczyk polskiego pochodzenia, weteran US marines, podjął się wyzwania, które rannym i okaleczonym ukraińskim żołnierzom ma przynieść wsparcie, zarówno moralne, jak i finansowe.
Jakob skończył 67 lat. Był żołnierzem korpusu piechoty morskiej Stanów Zjednoczonych. Ponad 20 lat temu podczas wojny został ranny w nogę. Przeszedł 6 operacji, w 2016 roku lekarze podjęli decyzję o amputacji kończyny. Mężczyzna twierdzi, że zmieniło to jego życie na lepsze. Teraz ma protezę, dzięki której może jeździć na rowerze (około 100 kilometrów dziennie!), chodzić po górach, a nawet wspinać się po skałach.
Pomysł by zebrać środki, które pozwolą rannym ukraińskim żołnierzom lepiej funkcjonować i integrować się ze społeczeństwem powstał po spotkaniu się z jednym z takich żołnierzy. Miał amputowaną nogę, na bandażach jeszcze występowała krew, patrzył z zazdrością na protezę Jakoba.
– Odwiedziłem Ukrainę w sprawach zawodowych 2 lata temu, w Charkowie spędziłem 4 miesiące. Jadąc przez Lwów wyszedłem na miasto i zobaczyłem młodego żołnierza, który niedawno stracił nogę. Nie podszedłem do niego. Było mi bardzo wstyd, mogłem z nim porozmawiać, zainspirować go, dać mu radę, jak żyć pełnią życia bez jednej nogi. Bardzo mnie to później nurtowało, ale stało się impulsem do powstania projektu HopeRaising Expedition – powiedział Jakob Kepka.

Jego misją jest wsparcie Ukraińców, którzy stracili kończyny, oraz zebranie 100 000 funtów na protezy i szkolenie ukraińskich protetyków. Swoją wyprawą Jakob Kepka chce zwrócić ogólną uwagę na potrzeby osób po amputowanych kończynach.
Jakob jedzie z Krakowa do Kijowa, pokonuje około 1200 km. Po drodze zatrzymuje się w różnych miastach, rozmawia z mieszkańcami, władzami lokalnymi, organizacjami publicznymi i wolontariackimi, opowiada o swoim celu. Każdy rowerzysta może dołączyć się do niego.
Projekt, organizowany przez fundację Freedom Space, odbywa się pod honorowym patronatem Prezydenta Miasta Krakowa, merów Lwowa i Kijowa.
Na podstawie: prolviv.com, krakow.pl, tygodnikpowszechny.pl
