Wysłannik papieski modlił się w Berdyczowie o pokój dla Ukrainy Odpust Matki Bożej Szkaplerznej w Berdyczowie (fot. ks. Mariusz Krawiec SSP)

Wysłannik papieski modlił się w Berdyczowie o pokój dla Ukrainy

W niedzielę 21 lipca 2024 r. w Berdyczowie odbył się doroczny odpust Matki Bożej Szkaplerznej. Wyjątkowym gościem tej uroczystości był legat papieski kard. Pietro Parolin, sekretarz stanu Stolicy Apostolskiej. Przywiózł on ze sobą papieskie pozdrowienia dla katolików na Ukrainie, a także bullę Ojca Świętego Franciszka, ustanawiającą berdyczowską świątynię bazyliką mniejszą. Watykański wysłannik modlił się o pokój dla Ukrainy, podkreślając, że „dla Boga nie ma nic niemożliwego”.

Sanktuarium Matki Bożej Szkaplerznej w Berdyczowie jest dla rzymsko-katolików na Ukrainie miejscem szczególnym. To tutaj znajduje się cudowny obraz Matki Bożej, która już w czasach niepodległej Ukrainy została przez episkopat rzymskokatolicki ogłoszona patronką tego kraju. Dla Polaków zamieszkujących szczególnie tereny Żytomierszczyzny, sanktuarium w Berdyczowie jest ich ulubionym miejscem pielgrzymowania i modlitwy.

Sekretarz stanu Stolicy Apostolskiej podkreślił, że na Ukrainę przybywa jako legat Ojca Świętego Franciszka, który zechciał go posłać na uroczystości w Berdyczowie, aby zapewnić, że nosi w sercu ich ukochany kraj, a także chce być wyrazicielem papieskiej bliskości dla udręczonej wojną Ukrainy.

fot. ks. Mariusz Krawiec SSP

Tegoroczne uroczystości w Berdyczowie odbywały się czasie trwającej wojny i nieustannego zagrożenia ze strony rosyjskich ataków z powietrza, co znacznie ograniczyło liczbę przybywających pielgrzymów. Tak jak ma to miejsce od początku wybuchu pełnoskalowej wojny, nie można było organizować masowych pielgrzymek. Celebracja liturgiczna odbywała się we wnętrzu bazyliki, a nie jak to miało miejsce przed wybuchem wojny, na placu przez klasztorem.

W uroczystej Mszy św. wzięli udział biskupi rzymskokatolickiej Konferencji Episkopatu Ukrainy z jej przewodniczącym bp Witalijem Skomorowskim z Łucka. Obecni byli też biskupi lwowscy: abp Mieczysław Mokrzycki oraz bp Edward Kawa. Po raz pierwszy w uroczystościach berdyczowskich wziął udział zwierzchnik ukraińskich grekokatolików abp Światosław Szewczuk. Obecni też byli przedstawiciele polskich placówek dyplomatycznych: zastępca ambasadora RP w Kijowie Agnieszka Góralska, konsul generalny RP w Winnicy Damian Ciarcinski. Środowiska polskie z terenów Ukrainy reprezentowała prezes Kongresu Oświaty Polonijnej Wiktoria Laskowska. Do Berdyczowa przybyły również delegacje z dwóch miast partnerskich – z Częstochowy na czele z wiceprezydentem Ryszardem Stefaniakiem oraz z Płońska. Delegacje polskie złożyły także kwiaty przed miejscem, w którym umieszczone są relikwie św. Jana Pawła II.

Ważnym przesłaniem jakie zostawił legat papieski w Berdyczowie jest orędzie nadziei na zwycięstwo dobra nad złem. – Zwłaszcza dziś, gdy wydaje się, że zło ma przewagę, gdy okropności wojny i ból licznych ofiar oraz ogromne zniszczenia podważają wiarę w Bożą dobroć, gdy opadają nam ręce i nie mamy siły nawet na modlitwę, pocieszmy się Słowem Bożym, które zawsze przypomina nam, że to co niemożliwe jest dla ludzi, możliwe jest dla Boga – mówił kard. Parolin. Przypomniał, że po skandalu krzyża przychodzi radość zmartwychwstania. – Dziś Ukraina doświadcza ciemnej godziny Kalwarii. Prawdziwie rozdziera serca myśl, że podczas gdy my jesteśmy tutaj, w innej części kraju toczą się bitwy, a bombardowania nie ustają – mówił kard. Parolin. – Choć wciąż trudno jest dostrzec wielkanocne światło pokoju na horyzoncie, to zmartwychwstanie Chrystusa, będące dowodem zwycięstwa życia, wzmacnia naszą wiarę i nadzieję oraz pokazuje nam, że śmierć nie będzie miała ostatniego słowa. Cud zmartwychwstania Chrystusa jest największym potwierdzeniem, że to, co niemożliwe dla ludzi, jest możliwe dla Boga.

ks. Mariusz Krawiec SSP

X