Dzięki inicjatywie Fundacji Dobroczynnej Спадщина.UA / Heritage.UA (pol. dziedzictwo) zostało tchnięte nowe życie kulturalne w budynek dawnego polskiego towarzystwa gimnastycznego „Sokół” w Bóbrce pod Lwowem. 30 czerwca została tam otwarta wystawa wyrobów ceramicznych już nieistniejącej miejscowej spółdzielni. Zaprezentowano również wykład krajoznawczy oraz koncert odnalezionych utworów muzycznych powstałych w tej okolicy i wystawę młodych plastyków.
fot. Konstanty Czawaga / Nowy Kurier Galicyjski
Pomimo zmian politycznych, przesiedleń ludności i różnego użytkowania tego budynku po II wojnie światowej, do dziś zachowała się jego pierwotna nazwa – „Sokół”. Jest on dominantą miasteczka Bóbrka i znajduje się przy drodze ze Lwowa do Rohatyna.

Hanna Hawryliw, prezes Fundacji Dobroczynnej Спадщина.UA zaznaczyła, że jest to jeden z obiektów historycznych, które pomimo wojny na Ukrainie fundacja ratuje od rujnacji. Koordynatorem projektu „Sokół”. Widrodżenia (Odrodzenie)” jest znany lwowski architekt i działacz społeczny Iwan Szczurko. Na pytanie, dlaczego zwrócono uwagę na ten budynek, powiedział:
– Bo jest piękny, góruje nad całą Bóbrką. Moja mama urodziła się niedaleko Bóbrki. Od dziecka wielokrotnie przejeżdżałem obok tego domu, który wydawał mi się zamkiem z wieżą. A jeszcze ta sztukateria i dekoracje na ścianach. Nie miałem wtedy jeszcze styczności z architekturą, ale bardzo mi się to podobało. Kiedy zostałam architektem, już zaczęłam rozumieć, że ten budynek też ma pewną wartość historyczną, architektoniczną. W czasach sowieckich w budynku „Sokola” było kino, a od lat 90. XX wieku budynek stopniowo popadał w ruinę. Kiedy osiem lat temu dołączyłem do Fundacji Spadszczyna.UA, omawialiśmy różne cele, którymi warto się zająć. Wśród nich znalazł się także Dom „Sokoła”, lecz nie wiedzieliśmy, jak się tym zająć. Budynek należał do własności komunalnej miasta Bóbrka. Pojawiła się informacja, że władze miejscowe chcą go sprzedać i że wystawili go na licytację, ale z jakiegoś powodu wyniki zostały unieważnione i dom znów prawie przez rok był zamknięty. Wtedy Hanna Hawryliw i ja zwróciliśmy się do Urzędu Miasta Bóbrki z propozycją, by budynek pozostawał własnością komunalną, zaś nasza Fundacja weźmie go w niekomercyjną dzierżawę i przy pomocy środków grantowych, działalności społecznej i wolontariatu spróbujemy powstrzymać rujnację budynku i ożywić w nim jakąś formę życia kulturalnego. Pomimo tego, że w Bóbrce jest klasyczna infrastruktura – Dom Ludowy, Szkoła Muzyczna, Dom Ucznia, chcieliśmy jednak wdrożyć to, czego brakuje w tym miasteczku. Doszliśmy do porozumienia z władzami miasta i odtąd jesteśmy tutaj operatorami Fundacji. Przez pierwszy rok mieszkańcy Bóbrki obserwowali z rezerwą, co robią tam obcy ludzie: czy rozbiorą Dom „Sokoła” na cegły, czy może zrobią tam restaurację, hotel, burdel. Klasyczny scenariusz. Tych obaw z ich strony było mnóstwo. Stopniowo udało się zdobyć zaufanie mieszkańców Bóbrki.
Iwan Szczurko pokazał liczne tablice na ścianach, które wskazują, z jakich funduszy i darowizn te pomieszczenia zostały wyremontowane. W latach 2018–19 odbywało się tam do dwudziestu wydarzeń rocznie.
fot. Konstanty Czawaga / Nowy Kurier Galicyjski
Dumą pasjonatów jest Pokój Burmistrza. Na ścianie nad pięknie odnowionym biurkiem widoczny jest portret Tadeusza Gabryszewskiego (1868–1939), lekarza i działacza społecznego.
– W 1901 roku, po studiach uniwersyteckich Tadeusz Gabryszewski został skierowany do pracy w Bóbrce – wyjaśnił Iwan Szczurko. – Mianowano go naczelnym lekarzem powiatowym. On rozpoczął budowę szpitala. Był także aktywnym członkiem Polskiego Towarzystwa Gimnastycznego „Sokół” i z jego inicjatywy w 1906 roku rozpoczęto budowę tego budynku. W archiwum odnaleziono ten portret, na którym Tadeusz Gabryszewski jest w mundurze sokolskim. Znalazłem też relację z poświęcenia kamienia węgielnego. Na łamach krakowskich „Nowości ilustrowanych” za listopad 1906 roku czytamy: „Świeżo wyrosła nowa placówka Sokoła w naszym kraju. W Bóbrce, głównie za staraniem teraźniejszego wydziału, na pamiątkę 10-lecia Towarzystwa, wybudowano gmach, którego poświęcenie obchodzono 14 bm. uroczyście. Podwoje sokolich murów ubrane odświętnie uścisnęły gorąco zebrane tłumy, a serca polskie biły w owej chwili żywiej, bo na pobojowisku dawnych walk z hordami Tatarów zamieszkać ma – jak się wyraził jeden z mówców, dr Gabryszewski – „dobry duch, zanoszący przed tron Stwórcy łzy czyste, wśród których złączą się dłonie dwóch bratnich narodów”. Ideały sportowe, ponadnarodowe. Co ciekawe, kiedy zaczynaliśmy projekt, ściany w tym pomieszczeniu były takie poobdzierane, a na środku stał ten stół i piękna bryła balkonowa z widokiem na całą Bóbrkę. Pokój ten żartobliwie nazywaliśmy pokojem burmistrza. I już w 2020 roku znalazłem w archiwum wiadomość, że rzeczywiście Tadeusz Gabryszewski był burmistrzem miasta. Założyliśmy tu galerię portretów burmistrzów jako swego rodzaju centrum historii miasta Bóbrki. Umieszczono tu także niewielką wystawę dotyczącą życia publicznego przed II wojną światową. Stół został odrestaurowany dzięki darowiznom zebranym poprzez ogłoszenia na portalach społecznościowych.
Kredens oraz inne zabytkowe meble do Pokoju Burmistrza przekazała miejscowa rodzina Feduszczaków.
Na tym piętrze znajduje się również pokój gościnny z literaturą krajoznawczą dzięki której można się dowiedzieć gdzie można smacznie zjeść, przenocować, kupić pamiątki czy zarezerwować wycieczkę do Zamku w Świerżu, na górę Kamułę – najwyższy szczyt Gołogór czy innych ciekawych miejsc w okolicy Bóbrki. Została też otwarta wystawa rysunków „Bóbrka oczyma dzieci”.
W tym dniu w „Sokole” otwarto również wyjątkowy projekt artystyczny „Spółdzielnia 36. Ceramiczne historie Bóbrki”. Na przestrzeni trzydziestu lat (do 2019) w tym miasteczku produkowano doniczki na rośliny i kwiaty doniczkowe, oryginalne elementy dekoracyjne, także artykuły pamiątkowe. Ekspozycja przedstawia piękne domowe garnki, dzbanki, kubki, filiżanki i fragmenty wyrobów znalezionych na terenie fabryki. Próbki ceramiki bobreckiej można zobaczyć też we wszystkich zakamarkach Domu „Sokoła”. Znaleziono ponad 300 form, niektóre są bardzo stylowe i mogą powrócić na rynek ukraiński. Niestety glina do tej ceramiki była dostarczana z Donbasu, z miejscowości, która teraz znajduje się pod okupacją rosyjską.
Wystawa została poświęcona 555. rocznicy nadania Bóbrce praw magdeburskich. Iwan Szczurko zorganizował ją razem ze studentami Lwowskiej Państwowej Akademii Sztuk Pięknych.
Wystawę odwiedził przewodniczący miasta Bóbrka Roman Hrynus.
Po otwarciu wystawy studenci przeprowadzili w ogrodzie przy Domu „Sokoła” warsztaty ceramiki.
Tymczasem w Pokoju Burmistrza lwowski krajoznawca Anatolij Hurin przybliżył zebranym zapomniane postacie, związane z ziemią bobrecką – barona Adolfa Jorkascha-Kocha i Wilhelma Jorkascha-Augusta, autora Poloneza, którego partyturę niedawno odnalazł. Utwór ten zabrzmiał w wykonaniu uczniów miejscowej Szkoły Muzycznej.
Hanna Hawryliw zaprasza na kawę i ciasteczka do pokoju, gdzie będzie kawiarenka. Obok za zamkniętymi drzwiami znajduje się wielka sala, która również czeka na renowację. Nad nią na dachu obrały sobie miejsce na gniazdo bociany. „Sokół” pod bocianami!
Konstanty Czawaga

























