W ramach projektu współpracy transgranicznej „Scena Galicyjska – nasza wspólna historia” w budynku dawnego klasztoru karmelitek bosych i Wyższego Seminarium Duchownego przy ul. Wynnyczenki (d. Czarneckiego) 30 we Lwowie powstał Ośrodek Promocji Kultury Polskiej.
26 czerwca odbyło się tam wydarzenie kapitalizacyjne dla beneficjentów projektów Programu Polska-Białoruś-Ukraina 2014-2020. Celem wydarzenia pn. „Pogranicze – nasz wspólny dom” było podsumowanie zrealizowanych projektów z celu tematycznego „Dziedzictwo”.
Uczestnicy programu zaprezentowali licznie zgromadzonym gościom swoje osiągnięcia i podczas dyskusji panelowych podzielili się doświadczeniami. Również zorganizowano liczne warsztaty rękodzieła oraz interaktywne prezentacje projektów.
W wydarzeniu uczestniczyli przewodniczący lwowskiej obwodowej administracji wojskowej Maksym Kozycki, dyrektor Centrum Projektów Europejskich Leszek Buller, wiceprezes Fundacji Pomoc Polakom na Wschodzie Juliusz Szymczak-Gałkowski, ambasador RP w Kijowie Jarosław Guzy, konsul generalny RP we Lwowie Eliza Dzwonkiewicz.
fot. Konstanty Czawaga / Nowy Kurier Galicyjski
Partnerami projektu były Fundacja „Pomoc Polakom na Wschodzie” im. Jana Olszewskiego, Fundacja Dom Ukraiński w Przemyślu, CARITAS-SPES archidiecezji lwowskiej, Związek Ukraińców w Polsce oraz Centrum Kultury Polskiej i Dialogu Europejskiego w Iwano-Frankiwsku. Celem tego projektu była popularyzacja kultur mniejszości narodowych – polskiej we Lwowie i ukraińskiej w Przemyślu. Ośrodek mieści się w części pomieszczeń dawnego Wyższego Seminarium Duchownego, które zostały zwrócone Kurii Metropolitalnej we Lwowie przez władze ukraińskie. Arcybiskup lwowski Mieczysław Mokrzycki w celu realizacji projektu przekazał pomieszczenia społeczności polskiej z przeznaczeniem na stworzenie Ośrodka Promocji Kultury Polskiej.
– Będzie to pomieszczenie dla każdego Polaka, dla każdej organizacji – powiedziała dla Kuriera Galicyjskiego Wiera Szerszniowa, dyrektor Liceum nr 10 im. Św. Marii Magdaleny we Lwowie. – Warto tylko się zgłosić i można skorzystać z tego miejsca, które będzie zawsze dostępnym. Czekamy na takie bardzo aktywne wykorzystanie tego miejsca i na pewno szkoła też skorzysta.
Nowy ośrodek będzie również miejscem spotkań, współpracy i dyskusji Polaków z Ukraińcami.
– Można tu organizować wystawy, prezentacje i warsztaty – wyjaśnił Markijan Stefanyszyn, koordynator projektu „Scena Galicyjska – nasza wspólna historia” we Lwowie. – To będzie centrum rekreacji. Przygotowano też salę taneczną ze specjalną podłogą. W sali pod przeszklonym sklepieniem będą mogły odbywać się koncerty.
Projekt został dofinansowany ze środków Unii Europejskiej w ramach programu Interreg NEXT Polska-Ukraina.
Leszek Buller, dyrektor Centrum Projektów Europejskich w Warszawie, zaznaczył:
– Ten projekt o tyle jest dobrym projektem, bo pozwala na to, żeby było miejsce dla takich spotkań. We Lwowie takiego miejsca dotychczas nie było. Podobnie w Przemyślu, gdzie w ramach tego projektu wyremontowano Dom Ukraiński i też Ukraińcy mogą krzywić swoją kulturę, spotykać się. Ale też i zapraszają Polaków. Myślę, że w ogóle ten cel – dziedzictwo kulturowe – jest jednym z takich celów, finansowanych z funduszy europejskich, który pozwala na poznawanie się nawzajem różnych narodów. Na różnych pograniczach to oczywiście różnie wygląda. Akurat na pograniczu polsko-ukraińskim ta nasza komunikacja nie jest taka trudna, bo nasze języki są podobne. Zrozumiemy się nawet bez tłumacza. Na innych pograniczach może być kłopot. Ale pokazywanie swojej kultury, swoich tradycji, zwyczajów, obyczajów, obrzędów, kuchni pozwala na poznawanie się, na to, żebyśmy mogli ze sobą współżyć, kooperować, współpracować.
Swoimi refleksjami podzielił się Jarosław Guzy, ambasador RP w Kijowie:
– Powiem szczerze, że jestem zachwycony. Po pierwsze tym, że po wielu trudach udało się projekt zrealizować, w ostatecznym rozrachunku bardzo szybko. Budynek jest piękny. Jest otwarty, gościnny. Można tutaj działać, robić mnóstwo wspaniałych rzeczy. Wiadomo, że jeszcze trochę pracy wymaga, ale najważniejsze, że jest. Jest miejsce dla aktywności polskiej, współpracy polsko-ukraińskiej i dokładnie tak powinny wyglądać te miejsca, które przygotowują nas na wspólne mieszkanie w europejskim domu, jak to się mówi. Przecież wiemy, że granica stąd, ze Lwowa jest blisko. Te związki są, a granica, miejmy nadzieję, będzie sprzyjała tej współpracy. No i oczywiście ogromne korzyści dla wszystkich aktywnych Polaków ze Lwowa i z innych obwodów przygranicznych, ale również Ukraińców, którzy współpracują z Polakami. Po drugiej stronie mamy w Przemyślu również aktywność, jest ta symetria, i bardzo dobrze, że ona jest. To jest też lek na stare rany, stare problemy, i trzeba robić wszystko, żeby ta współpraca służyła obu stronom jak najlepiej. Ten ośrodek do tego doskonale się nadaje.
W wydarzeniu uczestniczył też Mirosław Skórka, prezes Związku Ukraińców w Polsce.
– Udało nam się wspólnie zorganizować i zrealizować kilka ważnych projektów współpracy polsko-ukraińskiej i jednym z najciekawszych jest właśnie ten projekt „Sceny Galicyjskiej” – powiedział. – Ten projekt pozwolił nam odbudować, odnowić Narodny Dom, czyli Dom Ukraiński w Przemyślu. Stworzył też we Lwowie bazę dla Centrum Kultury Polskiej. Oba te miejsca mają pracować na rzecz poznania, propagowania kultury polskiej w Ukrainie i ukraińskiej w Polsce. Najistotniejsze jest to, żeby te Centra, które już zostały dofinansowane i w znacznej mierze zbudowane, teraz zaczęły normalnie żyć, pracować. Czyli żebyśmy to przetworzyli na działający instrument. Wymiana, współpraca kulturalna jest bardzo ważna, bo to oddziaływa bezpośrednio na ludzi, na ich postawy i dla nas jest ważne żebyśmy pracowali na rzecz normalnych relacji pomiędzy ludźmi i pomiędzy społeczeństwami.
Na zakończenie wydarzenia soliści zespołu Joryj Kłoc zaśpiewali piosenki polskie i ukraińskie.
Konstanty Czawaga
fot. Aleksander Kuśnierz / Nowy Kurier Galicyjski






























