W dniach 13–15 listopada w Przemyślu odbyła się druga edycja konferencji naukowej „Polacy na Ukrainie od Powstania Styczniowego do XXI wieku. Od pamięci do tożsamości. Materiały i wnioski dla polskiej polityki wobec Polaków za granicą”. W wydarzeniu uczestniczyli przedstawiciele Ministerstwa Spraw Zagranicznych RP, polskiego korpusu dyplomatycznego, środowisk naukowych z Polski i Ukrainy oraz reprezentanci mediów i instytucji zajmujących się współpracą z Polonią. Organizatorem konferencji było Studium Europy Wschodniej Uniwersytetu Warszawskiego przy wsparciu Departamentu Współpracy z Polonią i Polakami za Granicą MSZ RP. Forum objął patronatem medialnym Kurier Galicyjski.
Podczas konferencji zaprezentowano najnowsze publikacje Studium Europy Wschodniej, a w programie znalazły się panele poświęcone współczesnym wyzwaniom polskiej mniejszości na Ukrainie i realizacji założeń polskiej polityki zagranicznej, nauczaniu języka polskiego na uczelniach Ukrainy oraz przez organizacje polskie, funkcjonowaniu polskiej oświaty na Ukrainie w latach 1864–1921, polityce administracji carskiej wobec szkolnictwa polskiego, roli organizacji polskich na Ukrainie w nauczaniu języka polskiego, wyzwaniom badań terenowych po 1990 roku, losom zapomnianych i niezapomnianych Polaków, rozwojowi mass mediów w języku polskim na Ukrainie.
Podczas oficjalnego otwarcia konferencji został odczytany list Jana Malickiego, dyrektora Studium Europy Wschodniej Uniwersytetu Warszawskiego, który nie mógł przybyć z powodu stanu zdrowia. Ze słowem do uczestników konferencji zwróciła się Anna Sochańska, dyrektorka Departamentu Współpracy z Polonią i Polakami za granicą MSZ RP.
Wykład inauguracyjny pt. „Polityka kulturalna mniejszości polskiej na Ukrainie” wygłosił dr hab. Andrzej Bonusiak z Uniwersytetu Rzeszowskiego.
– Niezależnie od tego jak skuteczne były polityki kulturalne realizowane przez mniejszość polską, Ukrainę i Polskę, równie ważną rolę w podtrzymaniu funkcjonowania Polonii odgrywa tradycja polskości przekazywana z pokolenia na pokolenie w rodzinach Polaków żyjących na terytorium państwa ukraińskiego – zaznaczył w swoim badaniu naukowiec. – To na poziomie rodziny kształtuje się postawy, które mają procentować w przyszłości, umacniając wartości i tradycję polskości poprzez zaangażowanie w pracę na rzecz społeczności polskiej. Jednakże wydarzenia ostatnich lat udowodniły, że niezależnie od wysiłku rodziców, animatorów i całych społeczności oraz działań podejmowanych na poszczególnych szczeblach administracyjnych ważny wpływ na rezultaty prowadzonych akcji ma także geopolityka.
Andrzej Bonusiak stwierdził, że chociaż nie ma możliwości określenia rzeczywistego potencjału polskiej mniejszości na Ukrainie wiadomo jednak, że niezależnie od działań militarnych poszczególne grupy i środowiska nadal funkcjonują. Starają się prowadzić działalność organizacyjną, edukacyjną i kulturalną. Nadal prowadzą akcje, mające na celu umacnianie świadomości polskiej wśród ludności przyznającej się do polskości w tym kraju.
Z kolei dr Jarosław Książek ze Studium Europy Wschodniej UW, wcześniej konsul generalny RP w Charkowie (2003–2006), Brześciu (2006–2010) i Grodnie (2016–2021) poprowadził debatę ekspercką pt. „Współczesne wyzwania w odniesieniu do mniejszości polskiej na Ukrainie – perspektywy realizacji założeń polskiej polityki zagranicznej. W rozmowie uczestniczyli konsul generalny RP we Lwowie dr Marek Radziwon, konsul generalny RP w Winnicy latach 2018–2024 Damian Ciarciński, konsul generalny RP w Grodnie (2010–2015) , b. dyrektor Stowarzyszenia „Wspólnota Polska” Andrzej Chodkiewicz.
W przerwie między obradami Anna Sochańska, dyrektorka Departamentu Współpracy z Polonią i Polakami za granicą MSZ RP udzieliła wywiadu dla Kuriera Galicyjskiego i Radia Centrum Kultury Polskiej i Dialogu Europejskiego w Iwano-Frankiwsku (d. Stanisławowie).
– Jestem zachwycona, że po raz kolejny mogę wziąć udział w konferencji organizowanej przez Studium Europy Wschodniej UW, ale de facto jestem pierwszy raz na konferencji poświęconej naszym rodakom na Ukrainie – powiedziała Anna Sochańska. – W skrócie mogę powiedzieć, że oczywiście jest to kluczowa rola naszych rodaków, ponieważ jest to wielkie dziedzictwo materialne, niematerialne. Obecność polska w każdym wymiarze na Ukrainie to nasze wielkie bogactwo. To jest na tyle istotne, że Rząd polski 1 kwietnia 2025 roku, czyli stosunkowo niedawno przyjął bardzo ważny kompleksowy dokument, który się nazywa „Rządowa strategia współpracy z Polonią i Polakami poza granicami Polski”. Tym dokumentem są objęci nasi rodacy również na Ukrainie. Dokument zawiera kilka priorytetów. Jednym z nich jest wspomaganie nauki, rozwoju języka polskiego, a wciąż na Ukrainie jest to bardzo ważny temat. Bardzo nam zależy na zachowaniu szkolnictwa polskiego, bardzo nam zależy, żeby jak najwięcej polskich dzieci mówiło pięknie po polsku, więc to na pewno jest też rola naszych rodaków w podtrzymywaniu tych umiejętności. Ale oczywiście zależy nam też, żeby nasi rodacy pamiętali o swoim dziedzictwie narodowym.
fot. Danuta Stefanko
Mieliśmy tu piękny wykład inaugurujący konferencję i profesor na koniec powiedział, że tak naprawdę wszystko sprowadza się do tego, żebyśmy pamiętali słowa słynnego wierszyka „Kto ty jesteś? Polak mały”. To się nigdy nie zestarzeje i będzie zawsze aktualne. Bez względu na to gdzie Polacy mieszkają – czy w Polsce, czy na Ukrainie – zawsze muszą mieć Polskę w sercu.
Oczywiście, Polacy zajmują się różnymi sprawami na Ukrainie. Również opieką nad miejscami pamięci. To też jest wielkie ich zadanie. Ale to też jest zadanie Polski, by wspomagać ich w realizacji tych zadań.
Anna Sochańska przekazała też życzenia Polakom, którzy w czasie wojny pozostali na Ukrainie:
– Przede wszystkim jestem całym sercem z naszymi rodakami na Ukrainie. Chciałabym im życzyć, żeby ta wojna wreszcie się zakończyła. I żeby Ukraina była dla nich państwem, które rozumie ich polskość, ich miłość do Ojczyzny. Aby czuli się po prostu jak u siebie, będąc oczywiście również lojalnymi obywatelami Ukrainy, ale też osobami, które pamiętają o swoim dziedzictwie narodowym. Życzę również naszym rodakom, żeby czuli wsparcie Ojczyzny, żeby współpracowali z nami, a my oczywiście z nimi w umacnianiu tego dziedzictwa narodowego, bo to jest nasz wspólny interes.
– To umacnianie dziedzictwa i element kulturowy są ważne, ale wydaje mi się, że Polacy na Ukrainie mają też dużo ważniejszą misję bycia ambasadorami, szczególnie w trudnościach w relacjach polsko-ukraińskich – zauważyła Danuta Stefanko, młoda dziennikarka z Iwano-Frankiwska.
– Na pewno – stwierdziła Anna Sochańska. – Dlatego mówiłam, że rolą Polaków na Ukrainie jest jakby ukazywanie państwu ukraińskiemu, że są lojalnymi obywatelami. Że nie działają na niekorzyść państwa ukraińskiego, tylko wręcz odwrotnie. Że są wartością dodaną tego społeczeństwa. To że są Polakami, to że są dumnymi Polakami i mają związki z Ojczyzną oznacza tylko siłę państwa ukraińskiego. Bo w tej różnorodności jest właśnie siła. I poza tym nasi rodacy czerpią wiele z Ojczyzny, czerpią z doświadczeń Polski, która wspaniale się rozwinęła dzięki członkostwu w Unii Europejskiej, dzięki członkostwu w NATO, dzięki wielu organizacjom międzynarodowym. Każdy kto przyjeżdża teraz do Polski jest zachwycony tym jak Polska się rozwinęła. Polacy mogą być właśnie tymi ambasadorami i pokazywać jak państwo, które jest zorientowane na współpracę międzynarodową, na czerpanie – w pozytywnym znaczeniu tego słowa – korzyści, branie przykładu z tych, którzy potrafili wdrażać pewne istotne reformy. I oni właśnie powinni być tą wielką siłą, która może pokazać swoim gospodarzom, że tak można i że to tylko służy rozwojowi kraju.
Jak Pani ocenia rolę naszych polskich mediów na Ukrainie? – zapytałem.
– Polskie media są jakby z dwóch względów bardzo istotnym podmiotem naszej współpracy –powiedziała Anna Sochańska. – Jako Ministerstwo Spraw Zagranicznych postrzegamy polskie media jako oczywiście ważny przekaźnik rzetelnej informacji, gdyż to jest podstawa i istota działania mediów. Ale drugim aspektem, na który zwracamy uwagę, jest również walka z dezinformacją. Bo wiadomo, że Rosja wykorzystując sytuację próbuje rozsiewać informacje albo kłamliwe, albo niepotwierdzone, albo tak zwane półprawdy. I to jest właśnie rola polskich mediów aby temu zapobiegać, aby prostować. Chciałabym też Państwu powiedzieć, że MSZ już w tym roku rozpoczęło specjalne szkolenia dla dziennikarzy polonijnych i polskich, a w przyszłym roku ruszają studia podyplomowe na Uniwersytecie Warszawskim sponsorowane przez MSZ. Więc zachęcamy naszych rodaków na Ukrainie, którzy zaczynają swoją karierę w mediach albo już ją kontynuują, żeby obserwować to co robi MSZ, bo chcemy podnosić jakość mediów polonijnych i polskich – i to też w pewnym sensie jest naszą misją – zaznaczyła Anna Sochańska.
Uczestnicy konferencji poświęcili wiele uwagi nauczaniu języka polskiego oraz omówili problemy badań terenowych po 1990 roku z perspektywy badaczy i badanych.
Dr Ołena Pelechata z Karpackiego Uniwersytetu Narodowego im. Wasyla Stefanyka mówiła o funkcjonowaniu języka polskiego w liceach Iwano-Frankiwska.
– Nauka języka polskiego w liceach Iwano-Frankiwska to nie tylko opcja edukacyjna, ale ważny element głęboko zakorzeniony w przestrzeni społeczno-kulturowej i edukacyjnej tego miasta. Jego znaczenie wynika z wielu czynników: bliskich więzi historycznych regionu z Polską, bliskości geograficznej oraz rosnącej pragmatycznej motywacji uczniów i ich rodziców, którzy postrzegają znajomość języka polskiego jako klucz do możliwości edukacyjnych i zawodowych w sąsiednim kraju i Unii Europejskiej.
Dr Natalia Szumlańska z Żytomierskiego Obwodowego Instytutu Studiów Podyplomowych mówiła o edukacji polonistycznej w obwodzie żytomierskim:
– Pomimo trwającej wojny rosyjsko-ukraińskiej nauczanie języka polskiego w obwodzie żytomierskim nie tylko nie zostało przerwane, lecz przeciwnie – rozwija się i dostosowuje do nowych realiów. Obecna sytuacja sprzyja zmianom w podejściu do nauczania, a duże zaangażowanie wykwalifikowanej kadry pedagogicznej oraz rosnące zainteresowanie ze strony uczniów, ich rodziców i władz oświatowych świadczy o jego znaczeniu. Liczba około 6000 uczniów uczących się języka polskiego dowodzi, że język ten zyskuje na popularności. Co istotne, w wielu szkołach w regionie język polski skutecznie wyparł język rosyjski, który wcześniej stanowił dla niego konkurencję. Nauczanie języka polskiego w Żytomierzu i okolicznych miejscowościach intensywnie się rozwija, dając uczniom i nauczycielom nowe perspektywy i możliwości rozwoju.
fot. Danuta Stefanko
O odrodzeniu nauczania języka polskiego jako ojczystego w Starej Hucie (Krasnoszorze) na Bukowinie Ukraińskiej powiedział Tomasz Kałuski. Jako nauczyciel języka polskiego przybył do Starej Huty pod koniec 1995 roku, delegowany przez Zespół ds. Polonii CODN w Warszawie. W tej wiosce, gdzie on pozostał mieszkają potomkowie Górali Czadeckich, którzy przywędrowali na te tereny na początku XIX wieku. Zawsze starali się o nauczanie języka polskiego. W 2004 roku język polski w Krasnoszorskiej Szkole Ogólnokształcącej otrzymał status języka mniejszości narodowej. Jest to jedyna placówka oświatowa na ukraińskiej Bukowinie, w której język polski jest wykładany jako język mniejszości narodowej.
– Odrodzenie nauczania języka polskiego w Starej Krasnoszorze było nie tylko sukcesem edukacyjnym, ale także ważnym krokiem w zachowaniu polskiej tożsamości narodowej i kultury na Bukowinie ukraińskiej – podkreślił Tomasz Kałuski.
Prof. dr hab. Stanisław Stępień, dyrektor Południowo-Wschodniego Instytutu Naukowego w Przemyślu moderował panel o zapomnianych i niezapomnianych Polakach na Ukrainie. Jeden z uczestników, dr Piotr Olechowski z Uniwersytetu Śląskiego przedstawił swoją nową książkę „Skazani za polskość. Działalność radzieckiego aparatu represji przeciwko Polakom w obwodzie kamieniecko-podolskim w latach 1937-1938 i jej następstwa w kolejnych dekadach XX stulecia”, która ukazała się w Bibliotece Europae Orientalis Studium Europy Wschodniej Uniwersytetu Warszawskiego.
W panelu „Mass-media w języku polskim na Ukrainie: perspektywy rozwoju”, który prowadził dr hab. Hubert Łaszkiewicz uczestniczyli Andrzej Klimczak (Stowarzyszenie Dziennikarzy Polskich), Konstanty Czawaga („Kurier Galicyjski”), Wojciech Jankowski (Radio WNET), Alina Czirkowa (dyrektor Centrum Kultury Polskiej i Dialogu Europejskiego w Iwano-Frankiwsku CKPiDE), Danuta Stefanko (Radio CKPiDE). Po zakończeniu panelu odbył się też przedpremierowy pokaz filmu o Polakach na Bukowinie „Kraina łagodności”. Jest to produkcja Studia Filmowego Kuriera Galicyjskiego.
Dr Grzegorz Demel z PAN w wykładzie zamykającym obrady konferencji podzielił się wynikami swoich badań środowisk polskich na różnych terenach Ukrainy, również mówił o tożsamości i zachowaniu Polaków z Ukrainy w Polsce po wybuchu wojny.
W trakcie konferencji zaprezentowano także najnowsze publikacje Studium Europy Wschodniej Uniwersytetu Warszawskiego. Wśród nich monografia zbiorowa pod redakcją Heleny Krasowskiej „Polacy na Ukrainie od Powstania Styczniowego do XXI wieku. Tom II. Od pamięci do tożsamości”.
– Publikacja ma charakter nowatorski – zaznaczył prof. Stanisław Stępień. – Znajdzie ona zainteresowanie nie tylko w kręgach naukowych, ale także szerszych kręgach społeczeństwa polskiego, a nawet ukraińskiego, zainteresowanych przeszłością wieloetnicznego dziedzictwa kulturowego oraz stosunkami polsko-ukraińskimi na przestrzeni od połowy XIX do pierwszych dziesięcioleci XXI wieku.
– Jest to konferencja, która skupia naukowców z Polski i z Ukrainy, ale także praktyków jak z Polski, tak i z Ukrainy – powiedziała w wywiadzie dla Kuriera prof. Helena Krasowska. – Naukowcy prezentują wyniki swoich badań, ale przecież nie możemy prowadzić badania czy prezentować wyniki naszych badań bez głosu praktyków z organizacji polskich, mniejszości polskich, z mediów polskich na Ukrainie. To oni, którzy tam pracują, którzy kształtują mniejszość polską i rozwój mniejszości polskiej w tere, mają głos bardzo ważny dla nas, dla badaczy, dla naukowców .
Konferencje przewidziane są jako coroczne. Początkowo miejscem konferencji miał być Lwów. Niestety ze względów wojennych musieliśmy zorganizować konferencję w Przemyślu. Przyczyna tego stanu rzeczy jest dosyć zwyczajna. My jako naukowcy z Polski, z różnych uniwersytetów i ośrodków naukowych w Polsce nie mamy zgody na wyjazd do kraju, gdzie toczy się wojna.
Wynikiem konferencji jest po pierwsze nasza dwu i pół dniowa dyskusja. Po drugie, przed konferencją wydajemy tomy materiałów. Sama konferencja przewidziana jest w formie paneli dyskusyjnych. Korzystają z tego liderzy organizacji polskich, organizacje polskie, media polskie. Sama mniejszość polska jest też dowartościowana tym sposobem, że o niej się mówi, że mniejszość polska na Ukrainie ma ważny głos. To jest grupa, która dla nas i dla badaczy jest bardzo znacząca, bardzo potrzebna. I jeżeli my z Polski nie będziemy wspierać mniejszość polską na Ukrainie, to świadczyłoby o słabym państwie. Jesteśmy po to żeby wspierać.
Moim zdaniem, mniejszość Polaków na Ukrainie ma swoją przyszłość i ja to widzę. Pochodzę z tej mniejszości. W 1990 roku rozpoczęłam studia w Polsce. Wtedy się wydawało, że wszyscy Polacy wyjadą czy to na studia do Polski czy do pracy do Polski. Nie, tak się nie stało. Oczywiście, że jeżeli ktoś wyjeżdża na studia do Polski, to dla nas jest znaczące, bo mamy kogoś wykształconego. Jeżeli ktoś nawet zostaje w Polsce, to zawsze jest sercem także z rodziną, która pozostaje w jakimś mieście na Ukrainie. Dlatego patrzę optymistycznie: Polacy na Ukrainie byli, są i będą. Potwierdza to też konferencja i liderzy mniejszości polskiej z Ukrainy, którzy uczestniczą w tej konferencji. Jest młode pokolenie, zainteresowane uczestnictwem w konferencji. Są też ważne głosy młodych Polaków – Danuty Stefanko czy Aliny Czyrkowej, Marka Horbania. To raduje serce, to cieszy. Uważam, że takie spotkania trzeba organizować i dawać szansę młodym liderom, którzy naprawdę mają potencjał. Zmienia się sytuacja społeczna, zmienia się sytuacja polityczna. To nie jest tak, że jak ktoś jest młody, to nie ma żadnej wiedzy. Ma tę wiedzę, ale może troszeczkę mniejsze doświadczenia. Natomiast uczestniczenie razem z doświadczonymi badaczami czy działaczami polonijnymi w różnych inicjatywach daje szansę rozwoju i współpracy międzypokoleniowej. To bardzo ważne żeby w pracach naukowych czy w badaniach naukowych, w działalności społecznej następowały wśród liderów zmiany pokoleniowe i żeby one były płynne, bo wówczas jest szansa na dobrą prace, dobrą współpracę i na tę wspólnotę, którą wszyscy tworzymy na Ukrainie. Mocną wspólnotę polską. Silną sercem i duchem – zaznaczyła prof. Helena Krasowska.
Konstanty Czawaga










































