Lwów obecny w Londynie Podkast z Ryszardem Żółtanieckim 2025.10.11, ze zbiorów autorki

Lwów obecny w Londynie

Tradycyjnie już od wielu lat w październiku odbywa się co roku w Polskim Ośrodku Społeczno-Kulturalnym (POSK) w Londynie spotkanie członków i sympatyków Koła Lwowian. Mają one długą i dobrą tradycję, bo Koło Lwowian powstało nad Tamizą w 1960 roku i jest jedną z najstarszych organizacji, działających prężnie w Londynie.

Warto wspomnieć, że po II wojnie światowej do Wielkiej Brytanii trafiło wielu mieszkańców z grodu nad Petwią, że wspomnę tutaj choćby ze środowiska kultury: Władę Majewską, Mariana Hemara, Renatę Bogdańską, Beatę Obertyńską, Tymona Terleckiego. Ważną rolę odgrywał Stanisław Ostrowski, polityk, ostatni prezydent RP na uchodźctwie, a przed wojną burmistrz Lwowa.

Tegoroczne spotkanie w Sali Malinowej POSKu zainaugurował obecny prezes Koła Lwowian Ryszard Żółtaniecki, witając licznie zebranych, wśród których byli zarówno Polacy, jak i Brytyjczycy. Zawitali również przedstawiciele Ambasady RP w Wielkiej Brytanii oraz dyrektorka Biblioteki Polskiej w Londynie Dobrosława Platt.

Na program wieczoru złożyły się: premiera filmu, znanego dziennikarza, Dariusza Bohatkiewicza „Lwów we wspomnieniach”, prezentacja literacka Mariusza Olbromskiego o Lwowie i Krzemieńcu oraz uroczy występ zespołu muzyczno-wokalnego pod kierownictwem Andrzeja Matuszkiewicza, który zaprezentował piosenki lwowskie.

Wspomniany film jest pierwszym podkastem, który rozpoczyna serię dokumentalną wspomnień o Lwowie i Kresach osób ze środowiska współczesnej Polonii na świecie. Zebrani ze wzruszeniem zapoznali się ze wspomnieniami Ryszarda Żółtanieckiego o jego losach i rodziny w okresie II wojny światowej w jego rodzinnym mieście, a także o dramatycznych okolicznościach wyjazdu i dalszych ich pogmatwanych losach. W tej wypowiedzi znalazły się również cenne refleksje historyczne związane z relacjami polsko-ukraińskimi. Prezes wskazał między innymi na potrzebę tworzenia dobrych relacji między narodem polskim a ukraińskim, mimo wszelkich dramatów w przeszłości.

Warto obejrzeć ten film, który już jest dostępny na stronie internetowej.

Do tej wypowiedzi nawiązał Mariusz Olbromski, wiceprezes Instytutu Lwowskiego w Warszawie, muzealnik, pisarz, autor ponad dwudziestu książek o Lwowie i Kresach. Poeta połączył w swoim wystąpieniu wspomnienia rodzinne z relacją o organizowanych przez niego wydarzeniach kulturalnych we Lwowie i Krzemieńcu w minionym okresie ponad dwudziestu lat.W swojej wypowiedzi przedstawił też dzieje Dialogu Dwóch Kultur – spotkań pisarzy, naukowców polskich i ukraińskich, których celem jest budowanie rzetelnej wiedzy historycznej i współpracy w dziedzinie kultury i literatury. Wspominał również plenery malarskie, organizone w ubiegłych latach w Krzemieńcu. Brała w nich udział między innymi obecna wśród zebranych na sali utalentowana malarka, a zarazem aktorka Ludowego Teatru Polskiego we Lwowie, Krystyna Grzegocka. Pisarz zaprezentował też piękne wiersze związane z tą tematyką, a szczególnie z najnowszego jego tomu „Album Krzemieniecki”, wyjątkowo starannie wydanego w tym roku przez Stowarzyszenie Literacko-Artystyczne „Fraza” w Rzeszowie. Jego prezentacja została ubogacona pokazem wielu ciekawych zdjęć z Krzemieńca i innych miejscowości na dawnych Kresach.

W trzeciej części wieczoru znakomicie zaprezentował się wspomniany zespół wokalno- muzyczny. Koncert rozpoczął prastarą religijną pieśnią lwowską „Śliczna Gwiazdo miasta Lwowa”. A później wszystkich urzekł, a zarazem rozbawił szeregiem szlagierów lwowskich, takich, jak „Rozmowa z księżycem”, „Ta, joj, ta Lwów”, „Panna Franciszka” oraz „Tylko we Lwowie”, a także innych znanych pieśni, głównie z repertuaru Jerzego Michotka i Mariana Hemara.

Na zakończenie wszyscy udali się na przyjęcie, w którym królowała kuchnia lwowska i wszystkie najlepsze tradycje kulinarne przedwojennych Kresów.Liczne przysmaki mogły zadowolić nawet najbardziej wymagające gusty, a królowa trunków – wódka Baczewskiego przywoływała pamięć spotkań lwowiaków w przedwojennym „Atlasie”. Długo jeszcze w Sali Malinowej brzmiały melodie piosenek, śpiewane przez wszystkich uczestników biesiady przy akompaniamencie fortepianu.

Każdy, kto tego dnia odwiedził Polski Ośrodek Społeczno-Kulturalny mógł spostrzec, jak wiele innych wydarzeń odbywało się równolegle w tym miejscu: koncert jazzowy, satyryczny spektakl „Teatrzyk Zielona Gęś” Konstantego Gałczyńskiego, a w sali restauracyjnej „Łowiczanka” brzmiały najsławniejsze polskie przeboje z lat 70. i 80., które porywały obecnych do tańca.

Polska kultura w Londynie ma swoje piękne i bogate tradycje, a wciąż tworzy nowe i cenne fakty. Od chwili otwarcia POSK-u w 1974 roku, działają tam aktywnie: teatr, kluby literackie, chóry, Koło Lwowian, a przede wszystkim Biblioteka Polska – jedna z największych bibliotek emigracyjnych na świecie, zawierająca między innymi bezcenną kolekcję dotyczącą biografii i twórczości Józefa Conrada-Korzeniowskiego.

Uczestniczy spotkania Koła Lwowian z niecierpliwością czekają na pomyślne zakończenie wojny na Ukrainie, aby móc bezpiecznie odwiedzać ukochany Lwów.

Irena Wancerska

Tekst ukazał się w nr 19 (479), 17 – 30 października 2025

X