Pod takim tytułem 5 września w Pałacu Potockich we Lwowie w ramach obchodów 200. rocznicy urodzin Włodzimierza Dzieduszyckiego (1825–1899), wybitnego uczonego, kolekcjonera i mecenasa, została otwarta wielka wystawa dzieł sztuki z jego kolekcji rodzinnej.
Taras Wozniak, dyrektor generalny Lwowskiej Narodowej Galerii Sztuki, wyjaśnił dla Kuriera Galicyjskiego:
– W tym roku we Lwowie odbywa się bardzo wiele różnorodnych wydarzeń ku czci jednego z najznakomitszych obywateli naszego miasta i Galicji – Włodzimierza hrabiego Dzieduszyckiego. W XIX wieku podarował miastu nie tylko kolekcję przyrodniczą, ale również dzieła sztuki – obrazy, materiały etnograficzne, które stały się podstawą niemal wszystkich lwowskich muzeów. Oczywiście, najwięcej z nich pozostało w Muzeum Przyrodniczym, które de facto w głównej mierze prezentuje jego kolekcję. Jednak także w Lwowskiej Galerii Sztuki dysponujemy ogromnym zbiorem dzieł artystycznych. Ponadto wiele artefaktów posiada Muzeum Historyczne, Muzeum Etnograficzne oraz Muzeum Narodowe we Lwowie. Włodzimierz Dzieduszycki był wielkim mecenasem. My, różne lwowskie instytucje kulturalne, organizujemy wiele różnych wydarzeń – wystaw, wykładów poświęconych tej wybitnej postaci. To chyba pierwszy raz w historii Lwowa i lwowskiego muzealnictwa, że oddajemy hołd tak zasłużonemu mecenasowi. W Lwowskiej Narodowej Galerii Sztuki mamy wystarczająco dużo dzieł pochodzących z jego kolekcji artystycznej. Nie wszystkie te prace były w dobrym stanie, bo czas zostawia ślady. Prawie przez rok pracowaliśmy nad tym, aby doprowadzić je do odpowiedniego wyglądu ekspozycyjnego i zaprezentować na tej wystawie. Ta wystawa w Pałacu Potockich przywołuje atmosferę XIX wieku. Atmosferę, w której żył, tworzył, pracował Włodzimierz Dzieduszycki – i nie tylko on. Ponadto w naszej Galerii znajduje się obszerna kolekcja obiektów artystycznych odzwierciedlających świat Włodzimierza Dzieduszyckiego i jego rodziny. Odwiedzający wystawę będą mogli zobaczyć, jak wyglądały ówczesne dzieci i dorośli. Zachowały się nawet dziecięce rysunki rodziny Dzieduszyckich. To jest wystawa, która pokazuje atmosferę.
fot. Konstanty Czawaga / Nowy Kurier Galicyjski
Wystawa jest umieszczona na dwóch piętrach Pałacu Potockich. W ekspozycji można zobaczyć ponad 80 obrazów olejnych, wśród których znajdą się prace znanych artystów: Artura Grottgera, Antoniego Langego, Władysława Łuszczkiewicza, Jana Maszkowskiego, Józefa i Alojzego Reichanów, Henryka Rodakowskiego, Michała Adama Sozańskiego, Józefa Choynickiego, Marcina Jabłońskiego i innych. Po raz pierwszy w takiej liczbie zostały pokazane dzieła z kolekcji grafiki Włodzimierza Dzieduszyckiego – ryciny Wojciecha Grabowskiego, Aleksandra Gryglewskiego, Juliana Zachariewicza, Juliusza Kossaka, Jana Matejki, Alojzego Reichana, Michała Adama Sozańskiego.
Osobna część wystawy poświęcona jest unikalnemu zbiorowi plakiet i medali – jednemu z najbardziej reprezentatywnych w ówczesnej Galicji.
Szczególną atrakcją wystawy są odkrycia dokonane przez zespół konserwatorów Galerii podczas przygotowania eksponatów. Większość obrazów przeszła gruntowną konserwację, a te wyjątkowe odkrycia zostaną po raz pierwszy zaprezentowane szerokiej publiczności.
fot. Konstanty Czawaga / Nowy Kurier Galicyjski
Partnerami projektu są Konsulat Generalny RP we Lwowie, Związek Rodowy Dzieduszyckich herbu Sas, Fundacja „Kredobank”, Polski Instytut w Kijowie, Fundacja „Zamek w Podhorcach”, Lwowskie Muzeum Historyczne, Centralne Państwowe Archiwum Historyczne Ukrainy we Lwowie, Państwowe Muzeum Przyrodnicze PAN Ukrainy we Lwowie, Lwowska Narodowa Biblioteka Naukowa Ukrainy im. Wasyla Stefanyka, Organizacja Pozarządowa „Stowarzyszenie Dobroczyńców Ukrainy”.
Podczas otwarcia wystawy konsul generalny RP we Lwowie Marek Radziwon zauważył, że dziś dorobek Włodzimierza Dzieduszyckiego może wydawać się czymś zwyczajnym, ale w jego czasach próby usystematyzowania świata metodami naukowymi wymagały ogromnego wysiłku. A on nie bał się podjąć tego wyzwania.
Z kolei prezes Fundacji „Kredobank” Sołomia Howorucha podzieliła się wspomnieniem jej pierwszej wizyty w Muzeum Przyrodniczym, gdy miała 10 lat:
– Moja babcia, nauczycielka, uznała za konieczne zabranie wnuczki do lwowskich muzeów. Byłam zachwycona tym, co zobaczyłam właśnie w Muzeum Przyrodniczym. Dlatego my, Fundacja „Kredobank”, chcemy pomóc młodym, jeszcze nieświadomym, małym Ukraińcom dotknąć tego artystycznego i edukacyjnego dziedzictwa, stworzonego przez Włodzimierza Dzieduszyckiego.
Sołomia Howorucha dodała, że Dzieduszycki miał pewne ograniczenia fizyczne, ale nie przeszkodziło to w pełnym życiu i twórczej pracy:
– Dziś Fundacja „Kredobank” wspiera naszych weteranów i osoby w rehabilitacji. Ucząc młodzież chcemy pokazać, że ograniczenia fizyczne nie zatrzymują człowieka na drodze do wspaniałej przyszłości.
Kurator wystawy Alisa Fedosiejewa zapoznała zebraną publiczność z głównymi sekcjami ekspozycji prezentowanej w salach Pałacu Potockich.
O wybitnej postaci Włodzimierza Dzieduszyckiego mówili również ukraiński zoolog i ornitolog dr nauk biologicznych Andrij Bokotej oraz dyrektor Lwowskiego Muzeum Historycznego, Roman Czmełyk.
Warto dodać, że w Pieniakach Dzieduszyccy mieli rozległą galerię obrazów liczącą około 800 dzieł. Ich główną rezydencję odwiedzili cesarz Franciszek Józef oraz pisarz Henryk Sienkiewicz. Podczas I wojny światowej majątek został zniszczony. Skarby natomiast zostały splądrowane podczas II wojny światowej. Stacjonujące tam rosyjscy żołnierze rozpalali piece cennymi książkami z biblioteki. Około 30 tys. tomów z tej kolekcji znajduje się obecnie w Bibliotece Naukowej imienia Wasyla Stefanyka (dawnym Ossolineum). Z okazji 200. rocznicy urodzin Włodzimierza Dzieduszyckiego w czerwcu br. została tam zorganizowana wystawa. Kolejna wystawa w Muzeum Przyrodniczym we Lwowie będzie otwarta w połowie września.
Wystawa w Pałacu Potockich we Lwowie czynna do 31 grudnia 2025 roku.
Konstanty Czawaga








































