Uroczystość Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny fot. Aleksander Kuśnierz / Nowy Kurier Galicyjski

Uroczystość Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny

W dniu 15 sierpnia Kościół obchodzi uroczystość Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny. Jej początki sięgają przełomu V i VI wieku.

– Święto Matki Boskiej jest dla nas bardzo ważne, dla tych wszystkich Kresowiaków, którzy mieszkają tutaj we Lwowie, dla wszystkich lwowiaków, ponieważ jest to nasze święto narodowe, święto, które jednoczy nas, a tym bardziej teraz, w tym ciężkim czasie jaki jest na Ukrainie – mówi lwowianka Danuta Kaczyńska.

– Odpust w naszej katedrze, więc bardzo ważne święto dla naszej parafii – cieszy się Weronika Musińska, absolwentka Liceum nr 10 im. św. Marii Magdaleny.

– Dzisiaj moje imieniny, to wielka uroczystość – mówi z dumą Maria Borejko, starsze pokolenie lwowian.

– Dla mnie to szczególny symbol, ponieważ jestem rodowitą lwowianką, z dużym sentymentem przychodzę zawsze do katedry – przyznaje s. Vianeja ze Zgromadzenia Sióstr Jezusa Miłosiernego. – To jest kościół mego dzieciństwa, mojej młodości, kościół moich dziadków, pradziadków. Czcimy dzisiaj naszą Królową – Królową Polski i też Królową Świata, która została wniebowzięta i ma tę godność niesamowitą – jest Królową Matką samego Pana Jezusa.

fot. Aleksander Kuśnierz / Nowy Kurier Galicyjski

W tradycji ludowej to dzień błogosławienia plonów i ziół.

– Ja bukieciki bardzo lubię, one są bardzo piękne -zachwyca się mała lwowianka Alicja Kaczyńska.

– Święto Wniebowzięcia Najświętszej Marii Panny jest dla nas chyba podwójnym, a ja już się zastanawiam czy nie potrójnym, ponieważ jest to święto religijne i kościelne, jest to Dzień Wojska Polskiego, jest to Dzień Cudu nad Wisłą – mówi Teresa Pakosz z Polskiego Radia Lwów. – I wszystko tak razem jakoś się spięło. Ksiądz miał prześliczne kazanie na temat Cnót Matki Boskiej. Piękne są wieńce, kwiaty, zboża i piołun można znaleźć tutaj, i wrotycz, i makówki, i jabłka. Jednym słowem to jest święto ziół i kwiatów –  święto Maryjne. 

Nasi przodkowie wierzyli, że poświęcone w kościele zioła nabierają szczególnych właściwości leczniczych. Poświęcone bukieciki umieszczali za obrazami religijnymi.

Alina Wozijan

Z Kurierem Galicyjskim jest związana od 2013 r. Od 1995 roku z telewizją. Całe jej życie toczy się wokół tekstu, książki, tłumaczeń, mediów różnego rodzaju. Urodzona we Lwowie – jako pierwsza w rodzinie, która przeszła gehennę Syberii. Przodkowie od strony matki osiedlili się na terenach Żytomierszczyzny jeszcze na początku XVI w., od strony ojca - nad Morzem Czarnym. W tych żyłach płynie krew prawie pół Europy i co najmniej dziesiątej części Azji – honorowe dziedzictwo dawnej Rzeczypospolitej. W ciągu wieków cały ten tygiel polszczył się, pozostało nazwisko.

X