14 Pułk Ułanów Jazłowieckich

14 Pułk Ułanów Jazłowieckich

Pułkiem, który miał najdłuższy nieprzerwany okres służby w II Rzeczypospolitej był 14 Pułk Ułanów Jazłowieckich – Kawaler Orderu Virtuti Militari. Jego stałym garnizonem był Lwów – jedyne polskie miasto przed wojną 1939 roku odznaczone tym samym orderem. To też zobowiązywało i jazłowieccy ułani w kampanii wrześniowej nie zawiedli. Ponieważ nie można dwukrotnie odznaczać pułku krzyżem Virtuti Militari, 14 Pułk Ułanów otrzymał prawo umieszczenia na wstęgach państwowych przy sztandarze napisu haftowanego złotymi nićmi: „Wyróżniony za niezwykłe męstwo w kampanii 1939 roku w Polsce”.

Powstanie pułku i walki na obczyźnie
Zalążkiem pułku był utworzony w lutym 1918 roku, w mołdawskiej miejscowości Ungheni szwadron polski, skupiający Polaków służących wcześniej w armii rosyjskiej. Po nieudanej próbie dołączenia do II Korpusu Polskiego, w obliczu groźby rozbrojenia przez Niemców, szwadron dołączył do 2. pułku konnego rosyjskiej Armii Ochotniczej, zachowując jednak polskie oznaki i komendę. Wraz z „białymi” oddziałami szwadron przeszedł na Kubań w południowej Rosji i brał udział w walkach z bolszewikami m.in. pod Tarhową, Wielikokniażeską, Jekaterynodarem, Biełoglinną i Tichoriecką. W połowie sierpnia 1918 r. szwadron mocą umowy pomiędzy dowódcą rosyjskiej Armii Ochotniczej i generałem Lucjanem Żeligowskim podporządkowany został tworzącym się na Kubaniu oddziałom polskim. Wkrótce szwadron zreorganizowano jako dwuszwadronowy dywizjon, którego dowódcą został we wrześniu mjr Konstanty Plisowski.

W październiku 1918 r. został zorganizowany trzeci szwadron (oficerski), a oddział oficjalnie przyjął nazwę Dywizjon Jazdy przy 4 Dywizji Strzelców Polskich. W drugiej połowie stycznia 1919 roku dywizjon przewieziony został drogą morską do Odessy na Ukrainie. Tam przyjął licznych ochotników i został rozwinięty w Pułk Ułanów 1 Dywizji Jazdy pod dowództwem majora Plisowskiego. Oddział liczył 98 oficerów oraz 530 podoficerów i ułanów w czterech szwadronach liniowych, szwadronie karabinów maszynowych i plutonie łączności. 1 szwadron pułku walczył u boku wojsk francuskich, greckich i „białych” rosyjskich z bolszewikami w okolicach Odessy i pod Tyraspolem. W kwietniu, gdy siły koalicyjne opuściły Odessę, odchodząc do Besarabii w Rumunii, Polacy osłaniali odwrót sojuszników, a pułk ułanów przekroczył graniczny Dniestr jako ostatni. Po dwumiesięcznym pobycie w Besarabii 15 czerwca 1919 roku niedaleko Śniatynia pułk ułanów przekroczył granicę rumuńską i przybył do Polski.

14 Pułk Ułanów Jazłowieckich – poczet sztandarowy (Fot. NAR)Walki w Polsce
Z końcem czerwca pułk rozpoczął działania zbrojne w Małopolsce Wschodniej przeciwko oddziałom ukraińskim. Ułani walczyli nad Złotą Lipą, pod Sokołowem i nad Strypą. W dniach 11 do 13 lipca 1919 r. pułk w ciężkim boju pod Jazłowcem odparł atakujące oddziały ukraińskie (łącznie w sile dwóch i pół brygady) i nie dopuścił ich do klasztoru sióstr Niepokalanek w Jazłowcu. Po tym wydarzeniu NMP Jazłowiecka została patronką pułku, który przyjął nazwę „Jazłowiecki”, a Święto pułku od 1926 roku obchodzono 11 lipca. W dowód wdzięczności za uratowanie przed Ukraińcami, wychowanki sióstr Niepokalanek z Jazłowca ufundowały pułkowi sztandar. Po wyparciu wojsk ukraińskich za Zbrucz pułk przeszedł na Wołyń, by walczyć z bolszewikami. Numer „14” otrzymał w sierpniu 1919 r. wraz z oficjalnym zatwierdzeniem nazwy. Brał udział w kampanii 1920 r., w ramach której uczestniczył w zagonie na Koziatyn, wyprawie kijowskiej oraz bitwie pod Komarowem. Pułk stracił ogółem (polegli, zmarli od ran i chorób) 11 oficerów i ponad 100 podoficerów i ułanów. Rany odniosło 31 oficerów, 273 podoficerów i ułanów. Za odwagę i poświęcenie w walce, żołnierze pułku zostali nagrodzeni Krzyżami Virtuti Militari i Krzyżami Walecznych.

Pułk w okresie pokoju
W okresie pokoju pułk stacjonował we Lwowie, w koszarach przy ul. Łyczakowskiej 76. Za walki w latach 1918–20 sztandar pułku został odznaczony orderem Virtuti Militari V klasy (nadanie nr 2514) osobiście przez Naczelnego Wodza marszałka Józefa Piłsudskiego 20 marca 1921 roku.

 

W kampanii obronnej 1939 roku
W 1939 roku pułk w ramach macierzystej Podolskiej Brygady Kawalerii, walczył początkowo w składzie Armii Łódź, a następnie Armii Poznań.

19 września 1939 r. w okolicach Dąbrowy Leśnej 14 Pułk przeprowadził szarżę, znaną jako Szarża pod Wólką Węglową, w wyniku czego część Armii Poznań po bitwie nad Bzurą weszła do Warszawy i znacząco wzmocniła szeregi obrońców stolicy. Dowódca 14. Pułku Ułanów Jazłowieckich płk dypl. Edward Godlewski podjął decyzję o skróceniu drogi do Warszawy. Razem z nim tę trasę obrała także mała część 9 Pułku Ułanów Małopolskich. Niespodzianie oba pułki natknęły się w Dąbrowie Leśnej koło Wólki Węglowej na Niemców, lecz płk E. Godlewski nie zmienił decyzji, tylko dał znak do szarży. Ułanów do brawurowego ataku poprowadził dowódca 3. szwadronu 14 Pułk, por. Michał Walicki. Dzięki zaskoczeniu Niemców podczas odpoczynku i odwadze polskich żołnierzy pozycje wroga zostały przełamane. Niestety nie rozpoznano, że w Mościskach, na skraju wsi, ustawione jest gniazdo niemieckich karabinów maszynowych i stoją czołgi, które zasypały szarżujących seriami pocisków. Pomimo jednak ciężkich strat (ok. 105 zabitych ułanów i 100 rannych, tj. łącznie ok. 20% stanu, w wyniku poważnych ran zmarł także por. M. Walicki), natarcie powiodło się; oba pułki przebiły się do Warszawy.

Korpus oficerski 14 Pułku Ułanów Jazłowieckich we Lwowie (Fot. NAR)Szwadron marszowy pułku od 12 września podporządkowany był 10 Brygadzie Kawalerii i w jej składzie walczył pod Lwowem. 24 września jeden ze szwadronów pułku przeprowadził szarżę na pozycje jednostek Armii Czerwonej w czasie bitwy pod Husynnem.

W następnych dniach polski oddział skierował się na południe, lecz niespodziewanie drogę zastąpiła mu piechota sowiecka. Dowódca zdecydował się przełamać sowiecki kordon szturmem. Początkowo (prowadzona przez policjantów) szarża około 400 polskich kawalerzystów oraz ostrzał z 36 moździerzy 81 mm, będących na uzbrojeniu batalionu chemicznego, towarzyszącego tym oddziałom, spowodował panikę i duże straty w szeregach piechoty nieprzyjaciela.

Sytuację na niekorzyść Polaków odmieniło użycie przez Sowietów ukrytej za wzgórzami formacji pancernej, w efekcie czego oddział polski został okrążony i – po krwawej walce – zmuszony do poddania się.

Według relacji kaprala podchorążego Włodzimierza Rzeczyckiego z 14. pułku ułanów po bitwie Sowieci zamordowali 25 polskich jeńców.

Po kampanii wrześniowej 14 pułk ułanów został odtworzony w kwietniu 1940 roku we Francji jako III batalion im. Ułanów Jazłowieckich w składzie 10 Brygady Kawalerii Pancernej.

Krzysztof Szymański

X