We Lwowie dobiegł końca XIII Międzynarodowy Festiwal „Odkrywamy Paderewskiego”. Tegoroczna edycja, która odbyła się w dniach 15 – 17 listopada, była poświęcona dwóm wielkim postaciom związanym ze Lwowem – Zbigniewowi Herbertowi w 100. rocznicę urodzin oraz Adamowi Didurowi w 150. rocznicę jego urodzin.
W pierwszym dniu festiwalu, konsul RP we Lwowie Dorota Dmuchowska oraz prezes Polsko-Ukraińskiej Fundacji im. Ignacego Jana Paderewskiego Adam Bala, przedstawiciele polskiej społeczności Lwowa, goście z Polski złożyli kwiaty pod kolumną Adama Mickiewicza, upamiętniając 120. rocznicę odsłonięcia pomnika wielkiego poety. Pomnik uważany jest za jeden z najpiękniejszych na świecie. Odsłonięcie odbyło się 30 października 1904 r. Na uroczystość wówczas przybył z Paryża syn poety Władysław Mickiewicz. W konkursie wybrano projekt Antoniego Popiela, wykładowcy rysunku na Politechnice Lwowskiej. W 2022 roku w pierwszych miesiącach od eskalacji rosyjskich działań wojennych na Ukrainie pomnik wieszcza został zabezpieczony przeciw odłamkom i fali uderzeniowej.
– Dla nas lwowiaków ten pomnik jest czymś nadzwyczajnym. Co roku gromadzimy się tutaj by złożyć wieńce. Za czasów Związku Radzieckiego tego nie było, pojedynczo tylko podchodziliśmy pod ten pomnik, obchodziliśmy go dookoła. Dla nas jest to miejsce święte – Krzysztof Rumiński, wiceprezes Polskiego Towarzystwa nad Grobami Wojskowymi.
– Czym dla mnie, dla was wszystkich jest pomnik Mickiewicza? A wszystkim! Tym, czym dla Lwowa deszcz, słońce, pogoda. Ja sobie nie wyobrażam Lwowa bez tego pomnika usytuowanego w samym sercu Lwowa. I całe szczęście, że w czasie drugiej wojny światowej, w czasie okupacji niemieckiej wojska niemieckie nie zniszczyły ten pomnik, nie zabrały, nie usunęły, chociaż było takie rozporządzenie. Po wojnie też nie wyjechał. Wiemy, że Jan Sobieski i inne pomniki są w Polsce, a Mickiewicz pozostał. To jest piękne miejsce, gdzie się spotykamy. Pomnik jest piękny, oryginalny. Chyba wszystkim się podobał. Lubimy wiersze Mickiewicza, ale ten pomnik jeszcze bardziej – powiedziała Jadwiga Pańkowska, Polka ze Lwowa.
fot. Ihor Rewaga/ Nowy Kurier Galicyjski
Zbigniew Saganowski z Towarzystwa Miłośników Kultury Kresowej we Wrocławiu mówił o tym, że będąc we Lwowie zawsze stara się podejść do pomnika Mickiewicza by uszanować jego pamięć i oddać mu hołd. – Jest to wielki symbol dla całego naszego narodu, nie tylko we Lwowie, nie tylko w macierzystej Polsce, ale na całym świecie dla wszystkich Polaków oraz obok Opery wielki symbol Lwowa. Obecnie na Ukrainie jest trudny czas, w związku z tym wiele miejsc zabytkowych, jak też pomnik naszego Wieszcza jest zabezpieczony przed uszkodzeniem przez działania wojenne. Przykry i smutny ten widok, ale to jest konieczność, trzeba go zachować i chronić na ile się da – podkreślił.
Wieczorem, 15 listopada, w Lwowskiej Filharmonii Narodowej im. M. Skoryka odbył się uroczysty koncert z okazji 106. rocznicy odzyskania niepodległości przez Polskę oraz 120. rocznicy odsłonięcia pomnika Adana Mickiewicza we Lwowie. W wykonaniu Orkiestry Symfonicznej Lwowskiej Filharmonii Narodowej pod batutą Wolodymyra Syvokhipa został wykonany poemat symfoniczny inspirowany poematem Mickiewicza Grażyna Borysa Latoszyńskiego oraz Suita Ukraińska Mykoły Kołessy. W wykonaniu znakomitych muzyków, zwycięzców wielu międzynarodowych konkursów, polskiego akordeonisty Klaudiusza Barana oraz ukraińskich artystów – pianistki Marianny Humetskiej i skrzypka Mykoły Haviuka zabrzmiały słynne Polskie Tanga.
W drugim dniu Festiwalu w Pałacu Potockich odbyła się uroczystość wręczenia nagrody przyznawanej przez kapitulę Polsko-Ukraińskiej Fundacji imienia Ignacego Jana Paderewskiego Wyróżnienia Paderewski. Nagroda przyznawana jest w uznaniu zasług za szczególny wkład w budowanie dobrych relacji pomiędzy Polską a Ukrainą, zaangażowanie w działania na rzecz polsko-ukraińskiego pojednania, a także popularyzację spuścizny twórczej oraz dokonań Ignacego Jana Paderewskiego. W tym roku statuetkami Paderewski dłuta Andrzeja Renesa wyróżniono polskiego polityka, historyka, politologa prof. Pawła Kowala, prof. Mykołę Kniażyckiego, deputowanego Rady Najwyższej Ukrainy oraz prof. Marka Wilczyńskiego z Uniwersytetu Gdańskiego. W sali lustrzanej Pałacu Potockich zaprezentowano także wystawę prac uczestników konkursu lwowskich studentów-grafików pt. „Pan Cogito we Lwowie”, zorganizowanego z okazji 100. rocznicy urodzin Zbigniewa Herberta.
Po wręczeniu nagród odbył się panel dyskusyjny „Lwow Zbigniewa Herberta i wspólna przestrzeń dla ukraińskiej, polskiej i żydowskiej kultury” poświęcony Zbigniewowi Herbertowi w 100 rocznicę urodzin z udziałem ukraińskich i polskich prelegentów.
fot. Ihor Rewaga/ Nowy Kurier Galicyjski
Na zakończenie drugiego festiwalowego dnia uczestnicy wydarzenia obejrzeli monodramat „Ostatnie tango z Herbertem”. Spektakl oparty w całości na twórczości Zbigniewa Herberta, od Lasu Ardeńskiego do Przesłania Pana Cogito. Autor i wykonawca – Przemysław Tejkowski.
150. rocznica urodzin Adama Didura była okazją do zorganizowaniu Gali Operowej w bliskiej współpracy z Teatrem Opery i Baletu imienia Salomei Kruszelnickiej we Lwowie, który dla śpiewaka przez wiele lat był niemal domem raz Operą Śląską, której twórcą był Adam Didur. Gala byłą pierwszym w historii aktem bliskiej współpracy dwóch instytucji, które tak wiele zawdzięczają postaci Adama Didura. W 1945 roku utrata Lwowa determinowała powstanie Opery Śląskiej, która stała się miejscem pracy dla wielu artystów związanych ze Lwowem.
– Ostatni dzień Festiwalu poświęcamy Adamowi Didurowi, wielkiej postaci związanej ze Lwowem. Zrobił fenomenalną karierę, ale rozpoczął ją tutaj, we Lwowie. Kontynuował ją w Metropolitan Opera, gdzie został nazwany „basem wszechczasów”. Później wrócił do Lwowa i był kierownikiem artystycznym lwowskiej Opery, następnie Opery Śląskiej. Jest to wielki powrót Didura do Lwowa – podkreślił Adam Bala, prezes zarządu Polsko-Ukraińskiej Fundacji im. Ignacego Jana Paderewskiego, dyrektor generalny Festiwalu „Odkrywamy Paderewskiego”.
fot. Ihor Rewaga/ Nowy Kurier Galicyjski
– Pamiętam, kiedy startowała pierwsza edycja tego festiwalu. Był to rok 2012, byłem dyrektorem Instytutu Polskiego. Wtedy po raz pierwszy spotkaliśmy się z Prezesem Adamem Balą, żeby przedyskutować jaki charakter miałby być festiwalu i czego miałby dotyczyć. Dzisiaj jest to już XIII edycja wielkiego – można już tak powiedzieć – festiwalu, który ma swoją odsłonę tak w Polsce, jak w Ukrainie, ale też w Stanach Zjednoczonych. Rzeczywiście mówimy o naszej wspólnej historii i cieszę się że ten polski bas, który zrobił gigantyczną karierę w Nowym Jorku w Metropolitan Opera. Pamiętamy Adama Didura jako wielkiego artystę tego miasta, tego wielokulturowego miasta – powiedział Jarosław Godun, dyrektor Instytutu Polskiego w Kijowie.
Marianna Humetska, pianistka, dyrektor artystyczna Festiwalu „Odkrywamy Paderewskiego” powiedziała Nowemu Kurierowi Galicyjskiemu: „XIII Festiwal „Odkrywamy Paderewskiego” dobiega końca. W dramatycznym czasie go przeprowadzamy, ale to wydarzenie zawsze gromadzi nie tylko pasjonatów muzyki Paderewskiego. Zgodnie z tradycją festiwalu w występach na scenie Filharmonii Lwowskiej biorą udział polscy i ukraińscy artyści. W dzisiejszym wieczorze ważnym elementem jest muzyka Paderewskiego. Niezmiennie jego utwory brzmią we Lwowie. Myślę, że możemy pochwalić się tym, że prawie wszystkie utwory tego kompozytora udało się nam zaprezentować. Dzisiaj zabrzmiały utwory, które są już w stałym repertuarze ukraińskich muzyków. Solistka Lilia Nikitczuk przepięknie wyśpiewała jego pieśni na teksty francuskie. Chór „Gloria” Filharmonii Lwowskiej wykonał Marsz Cyganów – fragment z opery „Manru”. Z wielką nadzieją chciałabym patrzeć w przyszłość, bo zawsze gdy kończy się festiwal tegoroczny, zaczynamy przygotowywać przyszłoroczny. Wierzę w to, że się odbędzie i życzę wszystkim, żeby odbył się już po zwycięstwie i godnym statusie Ukrainy. Muzyka Paderewskiego jest obecna we Lwowie już od ponad stu lat, ona wzbogaciła nasze miasto. Tak jak wzbogaciła muzyka Chopina czy wielu innych polskich twórców, którzy go upiększyli swoją sztuką i jej kunsztem. Oni stworzyli kulturę Lwowa i w ten sposób ją zbudowali. Młode pokolenia korzystają z tego. Również ukraińska muzyka się otwiera – kameralna, symfoniczna, fortepianowa. Bardzo często we Lwowie brzmi również muzyka współczesnych kompozytorów zarówno polskich, jak i ukraińskich, w bliskiej współpracy i wzajemnego wsparcia i inspiracji.”
Dwa koncerty Festiwalu wzbudziły ogromne zainteresowanie. Wszyscy artyści zostali przyjęci gorąco przez lwowską publiczność. Festiwal „Odkrywamy Paderewskiego” bez wątpienia jest ważnym momentem w życiu kulturalnym Lwowa.
…………………………………………………………………………
Ignacy Jan Paderewski – polski pianista, kompozytor, działacz niepodległościowy i polityk urodził się 6 listopada 1860 roku we wsi Kuryłówka na Podolu. Będąc znanym pianistą, koncertował po świecie, przyjeżdżał też kilka razy do Lwowa – w latach 1887 i 1889. Ignacy Paderewski napisał jedyną operę „Manru”, która została po raz pierwszy wystawiona 29 maja 1901 roku w Dreźnie, a polska premiera opery odbyła się kilka dni później, 8 czerwca 1901 r., właśnie we Lwowie, na scenie Teatru Wielkiego. W roli Manru wystąpił wówczas gościnnie słynny tenor Aleksander Bandrowski, a partię Ulany zaśpiewała lwowska artystka Helena Zboińska-Ruszkowska. Spektakl został wyreżyserowany przez Tadeusza Pawlikowskiego, ówczesnego dyrektora teatru. Podobnie jak w Dreźnie odniósł wielki sukces. W 1902 roku Ignacy Paderewski, po licznych wyjazdach z koncertami po całym świecie, znów przyjechał do Lwowa. Tym razem wystąpił z trzema recitalami w teatrze Skarbka i był wspaniale przyjęty przez publiczność lwowską.
W 1910 roku we Lwowie bardzo uroczyście obchodzono 100-lecie urodzin Fryderyka Chopina. Ignacy Paderewski specjalnie na kilka dni przyjechał wtedy do Lwowa na I Zjazd Muzyków Polskich i Festiwal Muzyki Polskiej. We Lwowie została wówczas wykonana po raz pierwszy na ziemiach polskich jego Symfonia h-moll op. 24. Kolejny przyjazd kompozytora miał miejsce w 1912 roku, kiedy Ignacy Paderewski otrzymał tytuł honoris causa na Uniwersytecie Lwowskim. Natomiast Rada Miejska Lwowa uhonorowała wybitnego pianistę dyplomem Honorowego Obywatela Miasta Lwowa. Ignacy Paderewski był wielkim patriotą. W 1913 roku odbyło się kilka koncertów Mistrza, a większą część wynagrodzenia kompozytor przeznaczył na cele charytatywne.
Dalszą część życia Ignacy Paderewski poświęcił polityce oraz ruchowi niepodległościowemu. Od 16 stycznia 1919 roku był premierem II RP, pełniąc również funkcję ministra spraw zagranicznych. Zmarł 29 czerwca 1941 w Nowym Jorku, pochowany na Cmentarzu Narodowym w Arlington w stanie Wirginia w USA. W 1992 r. trumnę z jego prochami sprowadzono do Polski. Spoczął w krypcie archikatedry św. Jana Chrzciciela w Warszawie.
Anna Gordijewska
We Lwowie trwa XIII Międzynarodowy Festiwal „Odkrywamy Paderewskiego”



























































