Lato u progu, a we Lwowie uroczystości Jedna z sal lwowskiego Ossolineum

Lato u progu, a we Lwowie uroczystości

Gazeta Poranna i Wieczorna w czerwcu 1928 roku pisała o szeregu wydarzeń, odbywających się w tych dniach we Lwowie.

Pierwsza strona rzucała się w oczy tytułem: Wielkie święto kulturalne Lwowa i całej Polski. Setna rocznica założyciela Ossolineum.

W obydwu dniach Zielonych świąt obchodził Lwów, a z nim cała Polska, wielkie święto narodowej kultury. Jubileusz 100 lecia założenia Ossolineum, tego promieniującego na całą Polskę ogniska wiedzy i nauki, a zarazem dzień oddania hołdu niespożytym zasługom twórcy tego potężnego dzieła hr. Józefa Maksymiljana Ossolińskiego, które zgromadziło we Lwowie cały kwiat narodu polskiego, wybitnych przedstawicieli władz państwowych i ustawodawczych, instytucji naukowych, kulturalnych, jak niemniej wybitnych reprezentantów zagranicznych instytucyj naukowych

Dla nadania wspaniałości uroczystościom jubileuszowym Ossolineum, będącym w szerszym określeniu „wielkiem i znakomitem świętem książki polskiej” świat naukowy, a w szczególności ci, najbliżej z książką związani bibliofile i biblotekarze polscy urządzili w tych dniach jubileuszowych we Lwowie III zjazd bibliofilów i I zjazd bibliotekarzy polskich, nawiązując w ten sposób tem silniejsze i bliższe węzły między swoją pracą a szanownemi tradycjami i obszerną działalnością tej instytucji.

Wreszcie jako uzupełnienie unaoczniające w sposób dostojny kulturę duchową naszego grodu kresowego, została urządzona i otwarta w dniu wczorajszym w Czarnej Kamienicy w Rynku wspaniała Wystawa książki i drukarstwa lwowskiego od początków sztuki drukarskiej, aż po nasze czasy. W dniach ostatnich kultura Lwowa, zajaśniała świetnem światłem na cała Rzeczpospolitą i daleko poza jej granice.

Uroczystości jubileuszowe stulecia istnienia Zakładu naukowego im. Ossolińskich rozpoczęły się w niedzielę, 27. bm. uroczystą Mszą św. w Bazylice archikatedralnej w obecności przedstawicieli najwyższych władz państwowych, kuratorium Zakładu, reprezentantów wszechnic oraz zakładów naukowych swoich i obcych instytucji kulturalnych i oświatowych oraz licznych rzesz publiczności, celebrował ks. kan. Badeni.

Po nabożeństwie w katedrze odbyło się przed gmachem Ossolineum pięknie udekorowanym zielenią i flagami o barwach narodowych uroczyste odsłonięcie tablicy pamiątkowej poświęconej twórcy Ossolineum hr. Józefowi Mausymiljanowi Ossolińskiemu.

Z trybuny ustawionej przed zasłoniętą żółtą zasłoną tablicą pamiątkową wmurowaną we fronton gmachu przemówił prof. Bronisław Gubrynowicz. Mówca w podniosłych słowach skreślił dzieje powstania fundacji, zrodzonej z najszlachetniejszej myśli służenia Ojczyźnie. Wielki fundator Ossolineum wyraził swoją intencję w dobitnych słowach: „Nie tylko szablą, ale i nauką naród zdobywa i utrzymuje niepodległość”.

Tablica pamiątkowa wykonana z białego kamienia jest dziełem rzeźbiarki p. Rychterówny. U góry zdobi ją płaskorzeźba w kole, wyobrażająca wielkiego fundatora. Pod nią napis tej treści: „Józef Maksymilian z Tęczyna Ossoliński, wzór cnoty obywatelskiej, wiekopomny fundator Zakłada nar. im. Ossolińskich, niestrudzony badacz przeszłości Polski – 1748 – 1826”.

Tablicę objął w opiekę obecny dziedziczny kurator Zakładu nar. im Ossolińskich Andrzej ks. Lubomirski.

O godz. 11.30 rozpoczęła się w auli Uniw. J. K. uroczysta akademja, która miała nader podniosły charakter. Zamanifestowała się w niej w całej pełni siła kulturalna i znaczenie naukowe i narodowe tego Zakładu, który nie tylko dla swoich, ale nawet dla obcych był wielką, pochodnią wiedzy, który przyczynił się niemało do zyskania dla Polski poczestnego stanowiska w rządzie kulturalnymi narodów zachodniej Europy.

Po odśpiewaniu hymnu ,,Gaude mater Polonia” G. Gorczyskiego przez chór Pol. Tow. Muzycznego pod batutą dyr. M. Sołtysa, zainaugurował Akademię podniosłem przemówieniem rektor U. J. E. ks. prof. Gerstmaun.

Kolejnymi obchodzonymi w mieście były Uroczystości 19 pułku Odsieczy Lwowa

Święto 19-go pułku piechoty, który tak ważną rolę odegrał w oswobodzeniu Lwowa, wypadło w całej pełni i stało się patriotyczną manifestacją wszystkich sfer naszego miasta. Dzień uroczysty obwieściła mieszkańcom pobudka, idąca po ulicach miasta o godz. 7-mej rano. Główny obchód odbył się na Cytadeli, jako siedzibie pułku, gdzie społeczeństwo lwowskie ofiarowało mu chorągiew, złotą księgę, oraz tablicę pamiątkową wmurowaną w frontową ścianę nad bramą koszar.

Msza św. polowa

Na polance wzgórza Cytadeli rozstawiły się o godz. 10 rano bataliony 19-go pułku w rynsztunku bojowym, kampanje honorowe innych pułków ze sztandarami, korpus kadetów i oddziały przysposobienia wojskowego, słuchając Mszy św. pod namiotem polnym, celebrowanej przez ks. arcyb. Twardowskiego w asyście kapelanów wojskowych.

Na honorowem miejscu zasiadł gen. Rydz-Śmigły, który przybył na uroczystość w imieniu Marszałka Piłsudskiego. Obok niego obecni byli przedstawiciele władz miasta i województwa, dowódcy jednostek, stacjonujących we Lwowie, dowódcy Policji Państwowej oraz władze organizacji społecznych i urzędów.

Podczas Mszy św. brzmiały dźwięki orkiestry 19 p. p. — w końcu odegrano hymn „Boże coś Polskę”.

Poświęcenie sztandaru

Arcybiskup Twardowski podczas nabożeństwa poświęcił sztandar i wygłosił kazanie, oddając hołd krwi, przelanej za świętą sprawę, której barwę przypomina nam czerwień chorągwi. Nastąpiło wbijanie gwoździ w drzewce sztandaru, do  którego pierwszy przystąpił gen. Rydz-Śmigły w zastępstwie Naczelnego Wodza, następnie wbili gwoździe rodzice chrzestni sztandaru. Sztandar wręczył dowódcy przewodniczący komitetu fundacyjnego, podkreślając, że jest on symbolem łączności między miastem a pułkiem.

Po poświęceniu sztandaru nastąpiła defilada kompanji honorowych pułków 20. i 40. oraz całego pułku 19-go. oraz oddziałów przysposobienia wojskowego, którą odebrał gen. Rydz Śmigły.

Odsłonięcie tablicy

Nad bramą koszar odsłonięto piękną tablicę, ozdobioną orłem polskim i emblematem wojskowym oraz napisem: „19. p. p. O. L. Koszary. Cytadela. 19. XI. 1928. Tablica została ufundowana sumptem obywateli m. Lwowa i Ziemi Czerwieńskiej. 1 VI. 1928. Niech monument ten świadczy o znoju i krwi ofiarnej żołnierza polskiego, oraz niewygasłej wdzięczności rodaków dla Lwiego grodu nieustraszonych obrońców”.

Po uroczystościach odbyło się śniadanie w namiotach, gdzie goście zasiedli do stołów zastawionych przed koszarami. W czasie śniadania przygrywała orkiestra.

O godz. 6 wieczorem w Teatrze Wielkim odbyła się uroczysta akademia o podniosłym charakterze i przemową sen. prof. St. Zasławskiego, odśpiewaniem hymnu  i występami artystycznymi.

Z okazji wizyty we Lwowie delegacji Amerykańskich związków wojskowych na Cmentarzu Obrońców Lwowa miała miejsce Uroczystość uczczenia grobów lotników amerykańskich

Dzięki przybyciu do Lwowa delegata amerykańskich Związków wojskowych p. Edwarda Przybysza, który przywiózł w darze dla naszego miasta narodowe flagi amerykańskie, tegoroczna uroczystość wieńczenia grobów lotników amerykańskich, poległych w walkach bolszewickich, odbyła się ze szczególniejszą wspaniałością. O godz. 11 zgromadzili się na Cmentarzu Obrońców Lwowa przedstawiciele władz cywilnych, wojskowych oraz organizacyj i instytucyj społecznych. Wojskowość reprezentowali gen. Norwid-Neugebauer, gen. Popowicz, dowódcy pułków, reprezentanci korpusu oficerskiego i grono oficerów pułku lotniczego. Imieniem rządu był obecny rad. Reissim, miasta wiceprez. prof. Matakiewicz. Wśród reprezentacji związków zauważyliśmy weteranów r. 1863, prez. Zw. Obr. Lwowa Nowaka Przygodzkiego i pułk. Baczyńskiego, Tow. Straży Mogił z prez. Neumanową i starszyznę sokolą.

Delegacje Związków ze sztandarami i wieńcami ustawiły się po obu stronach pomnika poległych lotników amerykańskich, nad którym powiewała wspaniała chorągiew Stanów Zjednoczonych.

Uroczystość rozpoczął Związek Chórów Śpiewackich, który odśpiewał hymn żałobny Rutkowskiego „Kantata”, odśpiewany przez zespół przeszło stu osób, sprawiając prawdziwie imponujące wrażenie. Następnie modły przed mogiłą odprawił ks. pastor dr. Keiselring, poczem wygłosił podniosłe przemówienie w języku angielskim. W przemówieniu podkreślono w sposób nader silny znaczenie uroczystości, jako widomy znak przymierza i braterstwa krwi, łączącego narody polski i amerykański.

Odznaka 19 pułku piechoty Odsieczy Lwowa

Zakończymy ten maraton obchodów kolejną uroczystością: 19 pułku Odsieczy Lwowa

Najstarsza i przez długi okres lat jedyna organizacja dziennikarska w Polsce, „Towarzystwa dziennikarzy Polskich we Lwowie” święci obecnie 35-letni jubileusz istnienia. Okres czasu długi i bogaty w zasługi i wartościowe wysiłki, przynoszące rezultaty obfite i celowe oraz satysfakcję z pracy zawodowej, edukacyjnej i ideowej.

Zarówno w okresie przedwojennym, jak i powojennym rozwijało Towarzystwo Dziennikarzy Polskich we Lwowie działalność niezwykle owocną i najpełniejsze uznanie budzącą oraz nadzieją równie płodnej i gorliwej pracy w przyszłości. Tow. Dziennikarzy Pol. we Lwowie nosiło pierwotnie nazwę „Towarzystwo wzajemnej pomocy” i było dziełem najmłodszych – podówczas dziennikarzy lwowskich. O tych początkowych trudnościach, które mieli do pokonania inicjatorowie Towarzystwa, opowiada barwnie we wspomnieniach poświęconych Pierwszemu zjazdowi Towarzystwa dzisiejszy czcigodny prezes Towarzystwa Bronisław Laskownicki, który podówczas jako młody dziennikarz należał do najaktywniejszych szermierzy myśli założenia tej pierwszej organizacji dziennikarskiej.

Teofil Merunowicz, pierwszy prezes Towarzystwa Dziennikarzy Polskich we Lwowie

Pierwszym prezesem Tow. został wybrany ś.p. Teofil Merunowicz, wiceprezesem śp. – Adam Asnyk, podówczas redaktor krakowskiej „Nowej Reformy”.

„Na 35-lecie Towarzystwa dziennikarzy” dla „swoich” Henryk Zbierzchowski napisał wiersz „Najmilsi moi cóż wam dzisiaj dam?”

Jestem ubogi i mam tylko wiersze.
Gdybym miał serce jeszcze bardziej szersze,
To bym to serce dziś otworzył Wam
Dobył z niego najpiękniejszy rym.
Jaki się daje tylko druhom swym.

Bo patrzę na Was już od tylu lat.
Odkąd z Waszego wyleciałem gniazda,
Przykładem dla mnie był Wasz zacny gród
I jego serce tak czyste jak kwiat.
I dumny byłem, że wiodłem swój ród
Od tych, co byli mi przykładem cnót.

I znowu błyszczy nam w dzisiejszym dniu
Znak nasz prześliczny: nasz pióropusz biały.
Wszystkie iluzje życia się rozwiały,
Nieraz w mitrędze brakło piersiom tchu
A on pozostał tak biały jak śnieg
Od brzegu życia po śmierci brzeg.

Została zachowana oryginalna pisownia

Opracował Krzysztof Szymański

Życie religijne w Lwowskich Wiadomościach Parafialnych

X