Zapusty na Majorówce we Lwowie

Zapusty na Majorówce we Lwowie

O lwowskich zapustach – „słodkich i tłustych” – wiemy najwięcej ze starych opowieści i przedwojennych piosenek. 7 lutego br. w Klubie „Laim” na Majorówce we Lwowie Związek Polaków „Orzeł Biały” zorganizował współczesne pożegnanie karnawału.

W tradycję obchodzenia zapustów wprowadzili zebranych prowadzący imprezę Władek Maławski i Krystyna Humenczuk. Przypomnieli oni, jak wielką siłę ma spożycie pączka akurat w Tłusty Czwartek. Bo przecież jak głosi tradycja, kto nie spróbuje pączka w Tłusty Czwartek temu nie będzie się wiodło cały rok.

W miłej i wesołej atmosferze lwowska młodzież spędziła karnawałową noc, w którą wplecione zostały różnorodne zabawy i konkursy z nagrodami. Wyróżniona została osoba, która najszybciej zjadła pączki. Uczestnicy zapustowych konkursów otrzymali w nagrodę bilety do kina.

– We Lwowie już dawno nie obchodzono zapustów, więc pomyśleliśmy, że trzeba odnowić taką tradycję, która jest okazją do wspólnej zabawy – opowiada jeden z organizatorów imprezy Władek Maławski. – Jeszcze raz przekonaliśmy się, że warto robić takie imprezy. Są one powodem do wspólnej zabawy, ale i rozmowy.

– Naszym zdaniem młodzi Polacy we Lwowie potrzebują więcej integracji i okazji do spotkań, bo tylko tak rodzi się owocna współpraca – podsumował prezes „Orła Białego” Sergiusz Łukianenko.

Przy polskiej i zagranicznej muzyce goście imprezy bawili się wyśmienicie.

Konstanty Czawaga, Eugeniusz Sało
Tekst ukazał się w nr 3 (175) 12-25 lutego 2013

X