Wystawa plakatów Piotra Kunce we Lwowie

Wystawa plakatów Piotra Kunce we Lwowie

Wystawa plakatów prof. Piotra Kunce z Krakowa wzbudziła we Lwowie ogromne zainteresowanie. Jest to kolejny polsko-ukraiński projekt zorganizowany wspólnie przez Lwowską Galerię Sztuki im. Borysa Woźnickiego i Krakowską Akademię Sztuk Pięknych im. Jana Matejki przy wsparciu Konsulatu Generalnego RP we Lwowie.


Na otwarcie wystawy przybyło bardzo dużo zainteresowanych profesorów i studentów Lwowskiej ASP, pracowników muzeów, dziennikarzy i po prostu miłośników współczesnej sztuki polskiej.

Prof. Kunce przedstawił pokaźny dorobek z różnych lat i okresów swojej twórczości, razem kilkaset plakatów, wystawianych we wszystkich salach wystawowych Lwowskiej Galerii. Piotr Kunce jest jednym z najbardziej znanych i cenionych artystów-grafików w Polsce. Od ponad 30 lat kieruje Pracownią Projektowania Plakatu Krakowskiej ASP. Jego twórczość jest znana na całym świecie. Świadczą o tym wystawy indywidualne i warsztaty plakatu, które profesor prowadzi na zaproszenie w różnych krajach: w Brazylii, Chile, Czechach, Danii, Finlandii, Francji, Kanadzie, Niemczech i Słowacji. W latach 90 XX wieku wykładał na zaproszenie w School of Fine Arts University of Connecticut w USA. W ostatnich latach wzrosło zainteresowanie retrospektywą twórczości prof. Kunce. Skutkiem tego były wielkie wystawy w Oscar Niemeyer Museum w Kurytybie (Brazylia 2011) i Imam Ali Arts Museum w Teheranie (Iran 2013). W 2013 roku plakaty Piotra Kunce były już wystawiane we Lwowie w Galerii Gary Bowmana. Ale to była mała, kameralna, wystawa, którą obejrzeli nieliczni miłośnicy sztuki.

Teraz prof. Kunce przywiózł do Lwowa dużą wystawę ilustrującą jego dorobek. Kuratorem wystawy z ramienia Lwowskiej Galerii jest Oksana Maksymenko.

Piotr Kunce (Fot. Jurij Smirnow)O twórczości autora mówili Halina Doroszczak, zastępca dyrektora Galerii, Marian Orlikowski, konsul RP we Lwowie, Wasyl Kosiw, profesor lwowskiej ASP. To właśnie on podkreślił, że dzięki obecności polskiego artysty i jego plakatów we Lwowie studenci uczelni będą mogli poznać prawdziwe wyżyny współczesnej sztuki plakatu. Wystawione dzieła Piotra Kunce prezentują jego zainteresowanie różnymi dziedzinami kultury i życia społecznego. Jego prace demonstrują nawiązanie do tradycji sztuki polskiego plakatu i poszukiwania współczesnych sposobów wyrazu. Poza tym zwraca uwagę wybitna indywidualność, talent artysty i bardzo dobra szkoła, którą była dla niego uczelnia krakowska oraz profesorowie Maciej Markiewicz i Adam Stalony-Dobrzański, docent Włodzimierz Kunz i inni nauczyciele młodego adepta sztuki.

Bardzo ważnym miejscem kształtowania talentu artysty była rodzina o wielkich tradycjach. Matka artysty umiała przekazać mu pojęcie piękna, zaś starsza siostra, artysta-grafik, nadzorowała jego pierwsze kroki w sztuce. Ogromne znaczenie dla Piotra Kunce miała twórczość jego dziadka Stefana Filipkiewicza, artysty-malarza, ucznia Stanisławskiego, profesora Krakowskiej ASP. Dziadka Piotr Kunce nigdy nie poznał, zginął on w sierpniu 1944 roku w niemieckim obozie w Mauthausen.

W rozmowie dla Kuriera prof. Kunce zaznaczył, że interesują go tematy powiązane z kulturą, a polityczne plakaty robi od czasu do czasu, gdy dostaje podobne zamówienie. – Wystawę we Lwowie poświęcam pamięci dziadka. Mój dziadek był łagodnym, miłym i dobrym człowiekiem. W latach 20-30 XX wieku był znanym artystą-malarzem, profesorem ASP w Krakowie. Miał wystawy w wielu polskich miastach, w tym również we Lwowie. W rodzinnych zbiorach mam skatalogowane wystawy i artykuły z lwowskich gazet z tego okresu. Podczas przygotowania wystawy we Lwowie odnaleźliśmy kilka obrazów dziadka w zbiorach Lwowskiej Galerii. Są one wystawione na tej wystawie. Teraz tylko znawcy wiedzą, kim był Stefan Filipkiewicz. Po nim odziedziczyłem talent, wyczucie koloru. Dzięki tym genom wiem, czym jest kolor w obrazie. Pomyłek kolorystycznych zdaje się na moich plakatach nie ma. Mając konkretne zamówienie poznaję często mało znane mi wydarzenia lub kultury. Na przykład, pracując nad plakatami o tematyce żydowskiej poznałem wiele ciekawych informacji o ich kulturze. O moim dziadku wytworzyłem sobie własny jego obraz, w domu nie mówiło się o nim za wiele. Mama, jak sądzę, miała traumę po jego tragicznej śmierci w obozie. Z jej słów jednak urósł dla mnie do wielkiego wzoru artysty, nauczyciela, organizatora wystaw, działacza emigracyjnego, który swoją pracę na rzecz uchodźstwa na Węgrzech przypłacił życiem. Był członkiem Komitetu Obywatelskiego ds. Opieki nad Uchodźcami Polskimi w Budapeszcie. Został aresztowany przez Gestapo i powieszony w obozie z rozkazu Reichsführera SS Heinricha Himmlera 23.08.1944 roku o godz. 16:00 – tak dokładnie zapisano w dokumencie, który dostałem z archiwum w Niemczech – opowiedział Piotr Kunce.

Od wczesnego dzieciństwa otaczała go atmosfera krakowskiego mieszkania dziadka przy ul. Siemiradzkiego, w którym dorastał i gdzie mieszka do dziś. W tym mieszkaniu rodzina mieszka od 1913 roku i wszystko w nim przypomina przedwojenne dobre czasy. Prof. Kunce jest człowiekiem z dużym poczuciem humoru, do swojej wypowiedzi na otwarciu wystawy dodał kilka anegdot z życia i współczesnej sytuacji politycznej. Katalog wystawy poprzedził słowami: „Powaga jest wrogiem wyobraźni”.

Jurij Smirnow
Tekst ukazał się w nr 8 (204) za 29 kwietnia – 15 maja 2014

X