Wspomnijmy, jak to było

Wspomnijmy, jak to było

360 lat temu, 1 kwietnia 1656 roku król Jan II Kazimierz Waza złożył Śluby Lwowskie.

Były to trudne czasy dla Rzeczypospolitej, czasy „potopu” szwedzkiego. Monarcha oddał kraj opanowany przez Szwedów w opiekę Matce Bożej, ukoronowanej na Królową Polski. Pragnąc poderwać do walki z najeźdźcą nie tylko szlachtę, ale i cały lud, król obiecał, że po uwolnieniu kraju, poprawi sytuację chłopów i mieszczan.

Relacja z tegorocznych obchodów ukaże się w następnym numerze Kuriera Galicyjskiego. Teraz chcemy przypomnieć inne, już historyczne wydarzenie –obchody 350. rocznicy Ślubów królewskich w katedrze pw. Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny we Lwowie w roku 2006.

Obchody 350. rocznicy Ślubów Jana Kazimierza w katedrze lwowskiej

1 kwietnia 2006 roku w katedrze lwowskiej 350. rocznicę ślubów Jana Kazimierza uroczyście obchodzono z udziałem ówczesnego Prezydenta RP śp. Lecha Kaczyńskiego, jak również zacnych gości oraz pielgrzymów z Polski i Ukrainy. Obecni byli wówczas przedstawiciele Rządu i Sejmu RP, wojewoda dolnośląski, lubelski wicewojewoda podkarpacki, prezydenci polskich miast zaprzyjaźnionych ze Lwowem, a także marszałek Senatu I kadencji i przewodniczący Stowarzyszenia Wspólnota Polska Andrzej Stelmachowski. Kilkuosobowej delegacji władz ukraińskich przewodniczył wicepremier Ukrainy Wiaczesław Kyryłenko. Watykan reprezentował nuncjusz apostolski na Ukrainie, arcybiskup Ivan Jurkovic. Przybyli też lwowscy hierarchowie Kościołów Wschodnich.

Mszy świętej przewodniczył ks. kardynał Marian Jaworski, metropolita lwowski.

– Maryjo, Pani Łaskawa! Tutaj, przed cudownym obrazem, władcy państw wkładali na skronie Twojego Syna i Twoje korony. Jan Paweł II na znak swego oddania poświęcił koronę i ofiarował Ci złotą różę. Idąc ich śladami, w 350. rocznicę Ślubów Jana Kazimierza my, zebrani w tej katedrze, obieramy Cię ponownie naszą królową. Bądź naszą Panią. Prowadź nas – powiedział kardynał Marian Jaworski, który w homilii symbolicznie odnowił ślubowanie.

Podczas uroczystości został odczytany specjalny list, jaki z tej okazji wystosował Ojciec Święty Benedykt XVI. Wyrażając duchową łączność i radość ze wspólnotą chrześcijańską Lwowa z okazji rocznicy, papież serdecznie pozdrowił uczestników i życzył im „otuchy w wytrwaniu i zaufania w mocne wstawiennictwo Maryi – Królowej wszystkich narodów”.

Fot. Archiwum Lwowskiej Kurii Metropolitalnej

Po zakończeniu mszy św. prezydent RP odbył rozmowę z kardynałem Jaworskim. Prezydent Lech Kaczyński z Małżonką i towarzyszącymi osobami zwiedzili Kaplicę Boimów. Wcześniej odwiedzili Konsulat Generalny RP we Lwowie i Cmentarz Orląt.

Tymczasem w głównej nawie bazyliki metropolitalnej (przed prezbiterium) do koncertu przygotowali się orkiestra i chór Filharmonii Lwowskiej pod dyrekcją Jurija Łuciwa, Capella Cracoviensis oraz kilka miejscowych chórów.

Przed koncertem przemówił kardynał Marian Jaworski, który przekazał Lechowi Kaczyńskiemu wykonaną przez lwowskich artystów Lwa i Andrija Demianczuków kopię obrazu Matki Bożej Łaskawej. Głos zabrał też wicepremier Ukrainy Wiaczesław Kyryłenko. A prezydent RP Lech Kaczyński w swoim słowie powiedział m.in: „Wspominany śluby, które 350 lat temu złożył tutaj, w tej wspaniałej katedrze, król Jan Kazimierz. Był to akt wielkiej modlitwy, wielkiego zawierzenia i wielkiej duchowej mobilizacji – w obliczu śmiertelnego niebezpieczeństwa, jakie zawisło nad miastem. To wydarzenie wrosło w naszą historię. Opisał je Henryk Sienkiewicz, namalował Jan Matejko. Wraz z obroną Jasnej Góry, te właśnie Lwowskie Śluby Jana Kazimierza stały się początkiem powszechnego oporu przed szwedzkim „potopem”, aż do zwycięstwa, aż do pełnego wyzwolenia. Tę ogromną siłę wiary i nadziei pragnął wzbudzić w ludzkich sercach także Ksiądz Prymas Stefan Wyszyński, gdy 50 lat temu razem z milionami Polaków składał Śluby Jasnogórskie. Dzisiaj w całej pełni widać, jak wielkie było żniwo tego zasiewu. Odnieśliśmy dziejowe zwycięstwo w zmaganiach z systemem komunistycznym. Odrzuciliśmy dominację radzieckiego mocarstwa, które przez dziesięciolecia rzucało ponury cień na nasze narody. Stajemy dziś razem obok siebie jako ludzie wolni. Wolność jest dla nas wielką historyczną zdobyczą – i jednocześnie wielkim zadaniem. I właśnie to prowadzi Polaków i Ukraińców do pojednania, do wybaczenia sobie wzajemnych urazów i krzywd, do serdecznej współpracy i przyjaźni. W ogromnym stopniu zawdzięczamy to Papieżowi Janowi Pawłowi II. Był nam duchowym przewodnikiem. Uczył nas, jak trwać i jak walczyć. Pokazywał, że walka powinna być jednocześnie budowaniem. Że przyzwyczajenie zła musi się zawsze wiązać z umacnianiem międzyludzkiej solidarności, skierowanej ku wspólnemu dobru. Dodawał wiary i otuchy. Wspierał modlitwą i głęboką refleksją”.

Prezydent Lech Kaczyński otrzymał wtedy medal „Zasłużony dla Miasta Lwowa” wręczony przez pełniącego obowiązki Przewodniczącego miasta Lwowa Zynowija Siryka.

Licznie zebrani w bazylice metropolitalnej wysłuchali skomponowanego w 1895 roku oratorium „Śluby Jana Kazimierza” Mieczysława Sołtysa, który wykonali soliści i orkiestra Filharmonii Lwowskiej, Kapeli „Trembita”, chóru „Capella Cracoviensis” oraz orkiestry wojskowej Zachodniej Grupy Operacyjnej. W trakcie III części Oratorium tekst Ślubów odczytał Zbigniew Chrzanowski.

Po zakończeniu koncertu Lech Kaczyński opuścił katedrę, udając się na lotnisko. Towarzyszyła mu grupa kilkunastu przedstawicieli społeczności polskiej, zaproszonych przez ówczesnego konsula generalnego ambasadora Wiesława Osuchowskiego, organizatora całej uroczystości, do udziału w krótkim spotkaniu i pożegnaniu Prezydenta RP. O wypowiedź w imieniu lwowskich Polaków poproszono Panią Janinę Zamojską. W katedrze Lech Kaczyński otrzymał od Rodaków ze Lwowa bursztynową różę oprawioną w srebro.

Konstanty Czawaga
Tekst ukazał się w nr 6 (249) 31 marca – 14 kwietnia 2016

X