Wołyń uczci ofiary czystki etnicznej

Wołyń uczci ofiary czystki etnicznej

Społecznik kresowy z Zarzecza koło Przeworska, Janusz Horoszkiewicz, organizuje 13 lipca w Hucie Stepańskiej na Wołyniu polsko-ukraińskie (społeczne) obchody 70 rocznicy czystki etnicznej dokonanej przez ukraińskich nacjonalistów z OUN-UPA. Kościół rzymsko-katolicki na Ukrainie oraz Konsulat Generalny RP w Łucku upamiętnią tę tragiczną rocznicę 14 lipca w rzymsko-katolickiej katedrze w Łucku.

Informacje te potwierdził w rozmowie z „Super Nowościami” naczelnik Wydziału Zagranicznego Rady Ochrony Pamięci Walk i Męczeństwa, Maciej Dancewicz. W obu uroczystościach, obok konsula generalnego RP w Łucku, weźmie udział m.in. sekretarz generalny Rady Ochrony Pamięci Walk i Męczeństwa, prof. Andrzej Kunert. Niestety, nie przybędą prezydenci obu państw, ale wyślą swoich przedstawicieli.

Masowe zbrodnie na polskich mieszkańcach Wołynia rozpoczęły się wczesną wiosną 1943 roku, jednakże apogeum tragedii nastąpiło w niedzielę 11 lipca. W tym dniu, wspierane przez ukraińskich chłopów, kilkutysięczne oddziały UPA napadły jednocześnie na 99 wiosek zamieszkanych przez Polaków. W wielu miejscowościach atakowano wiernych zgromadzonych w kościołach podczas niedzielnych mszy świętych. W ciągu jednego dnia straciło życie około 10 tysięcy Polaków, a na przestrzeni całego roku – według udokumentowanych danych – około 60 tysięcy.

W Polsce, centralne obchody odbędą się w Warszawie 11 lipca. Głośnym wydarzeniem w naszym regionie będzie – zapowiadana na 20 lipca w Radymnie – rekonstrukcja historyczna „rzezi wołyńskiej” w wykonaniu słynnego Przemyskiego Stowarzyszenia Rekonstrukcji Historycznej.

Ponad 20 upamiętnień na Wołyniu
Kresowianie wywodzący się z dawnych parafii w Hucie Stepańskiej i Wyrce w powiecie kostopolskim, nie oglądając się na pomoc ze strony władz państwowych, sfinansowali szereg upamiętnień w dolinie rzeki Horyń, w miejscach gdzie ukraińscy nacjonaliści spod znaku OUN-UPA zamordowali tysiące Polaków, spalili polskie wioski, zniszczyli kościoły i cmentarze. Misję tę wypełniał w ostatnich latach Janusz Horoszkiewicz, który postawił tam ponad 20 metalowych krzyży. Jak sam mówi, kontynuuje działania rozpoczęte przez śp. gen. dyw. Czesława Piotrowskiego.

Fot. Jacek BorzęckiJanusz Horoszkiewicz należy do drugiego pokolenia kresowian pochodzących z Wołynia. Jego przodkom udało się ujść z życiem tylko dzięki silnej polskiej samoobronie w Hucie Stepańskiej, gdzie szczęśliwie udało im się schronić wraz z uchodźcami z okolicznych polskich miejscowości, spalonych 17 lipca 1943 roku. Powiększona do ponad 4 tysięcy mieszkańców Huta Stepańska nie została zdobyta przez oblegające ją kilkutysięczne siły „upowców”. Obrońcy, pod dowództwem porucznika Władysława Kochańskiego, przez 3 dni bohatersko odpierali zmasowane ataki „banderowców”, a gdy kończyła się amunicja, mieszkańcy w zwartej kolumnie furmanek wycofali się z wioski i przedarli do najbliższych stacji kolejowych Grabina i Rafałówka, skąd większość z nich – aby ratować życie – dobrowolnie wyjechała na roboty do Niemiec. Od marca do końca lipca 1943 roku, w parafii Huta Stepańska i okolicy, ukraińscy nacjonaliści zamordowali ponad 600 osób. Wiele z nich nigdy nie zostało pochowanych i nie ma swoich mogił.

Upamiętnienie i pojednanie
Rodzina Horoszkiewiczów straciła w „rzezi wołyńskiej” kilkunastu krewnych. Mimo to, pan Janusz nie ma w sobie nic z nienawiści i zemsty. Jego pragnieniem jest – jak mówi – pojednanie z Ukraińcami i zarazem godne upamiętnienie dawnych polskich wiosek w dolinie rzeki Horyń. Wioski te zamieszkane były przez zbiedniałą, zagrodową szlachtę, która przez lata zaborów nie pozwoliła się zrusyfikować, nie przeszła na prawosławie, zachowała polską tradycję i kulturę. Jest czymś zupełnie niezwykłym, że realizując misję upamiętnienia, Janusz Horoszkiewicz potrafił pozyskać poparcie lokalnych ukraińskich władz, duchownych prawosławnych i większości mieszkańców.

Owoce tych działań miałem okazję podziwiać podczas VI pielgrzymki do Stepania i Huty Stepańskiej w lipcu 2011 roku, kiedy to świeżo postawione krzyże zostały ceremonialnie poświęcone przez miejscowych duchownych prawosławnych i rzymsko-katolickich. W żałobnych uroczystościach uczestniczyli nie tylko pielgrzymi z Polski ale i miejscowi Ukraińcy, w tym także cerkiewne chóry i delegacje prawosławnych parafian.

Znamiennym i symbolicznym wydarzeniem w trakcie tej pielgrzymki było odsłonięcie (z inicjatywy p. Horoszkiewicza) w prawosławnej cerkwi w sąsiedniej wiosce Butejki, tablicy ku czci szlachetnego Ukraińca, Petra Bazeluka, który – narażając własne życie – przechował polską rodzinę, ratując ją od niechybnej śmierci. W trakcie uroczystości ukraińscy wójtowie Butejek i Huty Stepańskiej, wraz z polskimi kresowianami, złożyli na ręce ministra Andrzeja Kunerta zaproszenie dla prezydenta RP Bronisława Komorowskiego do przyjazdu w lipcu 2013 roku na obchody 70 rocznicy zbrodni wołyńskiej.

Rada Ochrony Pamięci Walk i Męczeństwa w Warszawie uhonorowała Janusza Horoszkiewicza złotym medalem Opiekuna Miejsc Pamięci Narodowej. Organizatorem i przewodniczącym społecznych uroczystości rocznicowych na Wołyniu Horoszkiewicz został z woli kresowian i przy poparciu Komitetu Honorowego Obchodów 70-tej rocznicy, jak również ROPWiM.

Czytelnicy zainteresowani udziałem w rocznicowych obchodach w Hucie Stepańskiej, mogą uzyskać szczegółowe informacje pod adresem elektronicznym:
janusz-huta-stepanska@wp.pl
lub telefonicznie: 887 – 960 – 628

Jacek Borzęcki

X