Święto miasta w oprawie europejskiej

Święto miasta w oprawie europejskiej

Iwano-Frankiwsk, dawny Stanisławów, hucznie obchodził swoje 351. urodziny.

Obchody rocznicowe zbiegły się z ważnym wydarzeniem w życiu polskiej społeczności miasta – otwarciem Centrum Kultury Polskiej i Dialogu Europejskiego. Obchody Dnia Miasta rozpoczęły się tradycyjnym złożeniem wieńców i kwiatów u stóp pomnika Iwana Franki. Następnie odbyła się defilada młodzieży, gości miasta i delegacji. W tym roku kolumnie towarzyszyli po raz pierwszy motocykliści. Około 200 pojazdów zamykało przemarsz przez miasto.

 

 Mer Wiktor Anuszkiewiczius częstuje tortem mieszkańców Iwano-Frankiwska (Fot. Sabina Różycka)

Tradycyjnie z tarasu ratusza do zebranych przemawiał mer miasta Wiktor Anuszkiewiczius. – Dzień Miasta jest świętem dla wszystkich kto związany jest z miastem: dla tych, kto tu urodził się i wyrósł, kto przyjechał do naszego miasta i pozostał tu na zawsze – podkreślił mer. – Kochamy nasze miasto, jesteśmy z niego dumni i chcemy wypełnić je współczesną treścią.

Mieszkańców serdecznie powitał wiceminister spraw zagranicznych RP Jerzy Pomianowski. Po zakończeniu części oficjalnej mer miasta tradycyjnie odkroił pierwszy kawałek świątecznego tortu i częstował nim zebranych na placu.

 

– Ten olbrzymi tort jest tradycyjnym i oczekiwanym prezentem – mówi Natalia Winniczuk, kierownik służby prasowej mera. – W tym roku waży 105 kilogramów i ma 6 metrów długości. Został stworzony przez czterech cukierników z firmy „Perłyna” (Perła) pod okiem Darii Dziuby. Tematem dekoracji tortu stał się świąteczny obrus, który jest prawie w każdej ukraińskiej rodzinie, a jej centralnym elementem – księga „Kronika Iwano-Frankiwska”.

A każda dziewczyna piękna jak kalina (Fot. Sabina Różycka)Do Iwano-Frankiwska na uroczystości przybyli przedstawiciele z Rzeszowa, Lublina, Opola, Chrzanowa, Świdnicy, Nowej Soli, jak również delegacje z Holandii, Litwy, Łotwy, Czech, Węgier i USA. Goście podkreślali, że miasto jest na wskroś europejskie, panuje tam tolerancja i porozumienie pomiędzy ludźmi różnych narodowości i wyznań.

Aby podkreślić europejski wybór miasta został przedstawiony „największy europejski wianek”, który stał się kolejnym rekordem Ukrainy. W centrum miasta, na placu Szeptyckiego, przy metalowej rzeźbie „Kowalskie słońce” młodzi mieszkańcy miasta ułożyli wianek. Jest to zielona girlanda o długości 10 metrów, na którą złożyły się wazony z 27 bukietami z kwiatów, które symbolizowały państwa Unii Europejskiej.

 

Wieniec przedstawia wspólnotę europejską. Można tu zobaczyć kompozycje z bławatków, lilii, róż, dębowych gałązek, petunii, berberysu itd. Przed każdym bukietem umieszczono flagę unijnego kraju. – Chcieliśmy pokazać nasze dążenie do Europy, przecież od dawna jesteśmy europejczykami, – twierdzi Andrij Kowal, współorganizator akcji, wiceszef młodzieżowej administracji miasta. – I choć formalnie nie jesteśmy w Unii, ale czujemy się europejczykami.

W trakcie święta odbywał się słynny festiwal sztuki kowalskiej i pokazy mistrzostwa gastronomicznego „Karpacka tradycja kulinarna”. Kucharze z Rumunii, Węgier i Słowacji prezentowali swoje dania. – Chcieliśmy pokazać, że nasza kuchnia ma wielkie tradycje, a karpackie dania są smaczne i w niczym nie ustępują zagranicznym, – mówi działacz społeczny Mychajło Stowpiuk, propagujący zdrową żywność. Karpaccy miłośnicy ekologicznej i zdrowej żywności częstowali mieszkańców i gości zupą grzybową, ugotowaną w 200-litrowym kotle wyłącznie na suszonych prawdziwkach.

Sabina Różycka
Tekst ukazał się w nr 9 (181) 17 – 30 maja 2013

X