Wieczorki

Wieczorki

Mieszkańcom Wieczorków 

i ich potomkom poświęcam

Pośród lasów, pośród pola
Krzyż na pamięć postawiony.
Była na to Boża wola,
Że polski naród stąd wywieziony.

Siał on ziarno, zbierał plony,
Pracowity to był lud,
Ale przyszli wnet Sowieci
I wywieźli go na wschód.

Tam w dalekim Izmaile
Wciąż o Polsce Swej marzyli
I prosili Pana Boga,
Żeby w sercu przeszła trwoga.

I do Polski swej wrócili
O czym wspominają mile
I choć mieli moc kłopotów,
To się wzięli do roboty

Polskę swą odbudowują
I pracują, i świętują.
Taka ich życiowa droga,
Za co bardzo chwalą Boga.

Wśród mieszkańców byłej wioski,
Walczących o wolność Polski,
Był bohater bardzo ładny
Imię jego – Józef Kładny.

Szumi trawa… szumi las…
I stoi przy drodze samotny ten krzyż.

Marian Kładny
Tekst ukazał się w nr 13–14 (185–186) 16 lipca – 15 sierpnia 2013

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

X