We Lwowie po raz 18 zapłonęło Światełko Pamięci dla Cmentarza Łyczakowskiego fot. Witalij Hrabar

We Lwowie po raz 18 zapłonęło Światełko Pamięci dla Cmentarza Łyczakowskiego

W dniu Wszystkich Świętych we Lwowie po raz 18 odbyła się akcja Światełko Pamięci dla Cmentarza Łyczakowskiego. W tym roku na jednej z największych polskich nekropolii zapłonęło około 20 tysięcy zniczy, zakupionych przez Ministerstwo Spraw Zagranicznych oraz Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego RP. Z powodu pandemii koronawirusa Konsulat Generalny RP zorganizował akcję w ścisłym reżimie sanitarnym.

Od godzin porannych na Cmentarzu Łyczakowskim miejscowi Polacy zrzeszeni w różnych organizacjach, uczniowie szkół, przedstawiciele Konsulatu Generalnego RP oraz lwowscy harcerze zapalali białe i czerwone znicze nie tylko na mogiłach wybitnych Polaków i swoich bliskich, ale również na opuszczonych grobach.

– Co roku przychodzimy tutaj 1 listopada, zapalamy znicze, rozstawiamy na zaniedbanych grobach i jest to dla nas bardzo ważne, żeby pamiętać i przekazać tę tradycje najmłodszym zawodnikom Pogoni Lwów – powiedział Marek Horbań, prezes Pogoni Lwów.

– Przyjechałyśmy tutaj z koleżanką, żeby wesprzeć akcję Światełko Pamięci i rozstawiamy znicze – dodała Marta Koperska, nauczycielka języka polskiego skierowana przez ORPEG w Iwano-Frankiwsku.

Znicze zapłonęły również na Cmentarzu Orląt Lwowskich. – Jako członkowie towarzystwa przychodzimy tutaj, sprzątamy. W ciągu tygodnia mieliśmy bardzo dużo sprzątania liści. Ale daliśmy radę i teraz Cmentarz Obrońców Lwowa jak i Łyczakowski pięknie wygląda – powiedział Janusz Balicki, prezes Polskiego Towarzystwa Opieki nad Grobami Wojskowymi we Lwowie.

Dyrektor Polskiego Teatru Ludowego we Lwowie Zbigniew Chrzanowski 1 listopada zawsze jest na Cmentarzu Łyczakowskim, aby zapalić znicze na mogiłach swoich bliskich. – Tu spoczywają moi rodzice, którym wszystko zawdzięczam. Tu spoczęła również moja siostra, która długie lata była aktorką polskiego teatru. Gdzie bym się nie udał, tutaj spoczywają ludzie bardzo ważni dla polskiej kultury dla polskiego teatru – powiedział Zbigniew Chrzanowski.

Cmentarz Łyczakowski jest jedną z najstarszych nekropolii w Europie. Jego historia sięga 1786 roku. Spoczywa tutaj około 300 tysięcy osób. Tutaj znajdują się groby wybitnych Polaków – ludzie nauki, kultury, sztuki, polityki, sportu czy życia społecznego.

– Najbardziej znani są literaci, a wśród nich najbardziej znana Maria Konopnicka, ale jest też Gabriela Zapolska, Władysław Bełza, autor katechizmu polskiego dziecka, jest Seweryn Goszczyński. Jest naprawdę całe mnóstwo wybitnych wspaniałych osób, którzy tworzą kanon polskiej literatury i kultury – zaznaczyła Eliza Dzwonkiewicz, konsul generalny RP we Lwowie.

W południe przed kaplicą na Cmentarzu Obrońców Lwowa została odprawiona uroczysta msza święta, której przewodniczył biskup pomocniczy Edward Kawa. Wzięli w niej udział Polacy ze Lwowa, rodacy z Polski, żołnierze Wojska Polskiego stacjonujący na poligonie w Jaworowie, polscy dyplomaci i duchowieństwo. Ze względu na ograniczenia związane z pandemią po nabożeństwie nie było tradycyjnej procesji alejkami cmentarza, ani składania wieńców na grobach najbardziej zasłużonych Polaków. Po nabożeństwie przedstawiciele środowisk polskich ze Lwowa złożyli jedynie kwiaty i zapalili znicze na Grobie Nieznanego Żołnierza.

Wieczorem na Cmentarzu Łyczakowskim i Cmentarzu Orląt Lwowskich zapłonęły tysiące białych i czerwonych lampek, które stworzyły wyjątkową atmosferę refleksji i zadumy.

– To jest jakaś magia, niesamowity urok, szczególnie kiedy wejdzie się na górkę powstańców styczniowych i stamtąd spojrzy się w dół. To jest coś pięknego. Zapraszam wszystkich naszych rodaków, aby w tych dniach przyjechać i pójść na spacer alejkami cmentarza. Wiem też, że ukraińskie rodziny przychodzą popatrzeć, bo to zachwyca wszystkich – podsumowała konsul generalny RP we Lwowie Eliza Dzwonkiewicz.

Dzięki 18. akcji „Światełko Pamięci dla Cmentarza Łyczakowskiego” w tym roku zapłonęło około 20 tysięcy zniczy.

Więciej zdjęć pod tym linkiem oraz pod tym.

Eugeniusz Sało

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

X