W cieniu pomnika bł. Emeliana Kowcza

W cieniu pomnika bł. Emeliana Kowcza

Przez jakiś czas w porozumieniu ze środowiskiem polskich dziennikarzy katolickich unikaliśmy tematów o katedrze greckokatolickiej w Przemyślu i kościele w Komarnie. Może i tam, i tam dojdzie do porozumienia, opadną namiętności, a młode pokolenie porzuci negatywne stereotypy dziadków? – Niestety, tak się nie stało.

Nie mogę zapomnieć, jak podczas jednej z konferencji prasowych na Górze Świętojurskiej we Lwowie powiedziano, że kościoła w Komarnie nie można zwrócić katolikom rzymskim dlatego, że wtedy grekokatolicy mogą przyjść z siekierami. Właśnie jest tam jedna taka rodzina… Od tej pory Komarno kojarzy mi się z Ostrówkami na Wołyniu i licznymi miejscowościami na Bałkanach, dokąd dwa dziesięciolecia temu jeździłem z pomocą humanitarną i pisałem reportaże o masakrach, dokonanych na braciach Słowianach w Chorwacji, Bośni, Hercegowinie, Serbii.

Nie chcę, ażeby do takich tragedii doszło w naszym kraju. Nigdy nie byłem i nie jestem obojętny, gdy komuś dzieje się krzywda, bez względu na jego narodowość, wyznanie czy obrządek. Mam wielką nadzieję, że ogólnoukraińska pielgrzymka duchowieństwa greckokatolickiego do Przemyślan i kult bł. Emiliana Kowcza uczynią cud w Komarnie.

 

Zapis konferencji prasowej…

Konstanty Czawaga, KAI, Kurier Galicyjski:
Mam pytanie do bp Tarasa – jak na tle wydarzeń, o których dziś tutaj mowa wyjaśnić sytuację w Komarnie? Tu już od dwudziestu lat duchowni i wierni waszej diecezji nie wpuszczają do kościoła wiernych, rzymskich katolików. Modlą się oni na cmentarzu. Nawet w tym roku, gdy zamarzała woda i zamarzało w kielichu wino, bo było poniżej 30 stopni mrozu. Kapłan zmuszony był spowiadać ludzi na cmentarzu. Zapytałem waszego dziekana, ojca Iwana, jak to jest możliwe, żeby była taka sytuacja, że nawet dzieci są chrzczone w kaplicy grobowej. Odpowiedział mi na to, że jest to miejsce uświęcone. Jak zrozumieć te wydarzenia?

Bp stryjski Taras Seńkiw:
Chociaż nasza konferencja prasowa nie jest poświęcona temu tematowi, pozwolę sobie odpowiedzieć. Problem nie polega na tym, jaki stosunek mają grekokatolicy do katolików rzymskich i na odwrót. Zgodnie z dokumentami, które otrzymała stryjska diecezja od lwowskiej rady wojewódzkiej, gdy miała zamiar przekazać kaplicę czy kościół wiernym katolikom rzymskim, wynika, że kościół jest przekazany wiernym grekokatolikom i ta decyzja może być anulowana tylko drogą sądową. Pomijając wszystkie pana argumenty zaznaczę, że nasze stosunki z lwowską diecezją katolicką są normalne i wiele kwestii, w tym i o Komarnie, może być rozwiązane prawnie.

Konstanty Czawaga, Kai, Kurier Galicyjski:
W swojej rozmowie z arcybiskupem większym Światosławem (S. Szewczukiem, zwierzchnikiem Ukraińskiego Kościoła greckokatolickiego – red.), ostatni potwierdził, że nie ma żadnych problemów we wzajemnych stosunkach. Przed miesiącem abp Mokrzycki oddelegował prałata Legowicza na rozmowy w sprawie wspólnego użytkowania tej świątyni. Jednak kapłan i wierni na to nie przystali. A to już jest poza prawem.

Bp pomocniczy lwowski Wenedykt Aleksijczuk:
Panie Konstanty, czy można pytanie do pana? Ostatnio, gdy chcę znaleźć opisy konfliktów pomiędzy grekokatolikami i rzymskimi katolikami, to pojawiają się one pod pańskim nazwiskiem. Czy nie wydaje się panu, że zajmuje pan całkowicie przeciwną pozycję, niż o. Emilian.

Bp stryjski Taras Seńkiw:
W naszym życiu, zakonnym i świeckim, wynika wiele pytań, które wymagają rozwiązania. Mają swoje obiektywne i subiektywne przyczyny. Subiektywne składowe są bardzo trudne do rozwiązania. Nie zależą one od decyzji biskupa czy dziekana. Leżą one w sferze sumienia. Ja, jako biskup, mam tylko jeden instrument wpływu – to sumienie tego, do kogo się zwracam. Sumienie jest rzeczą, którą trzeba wychowywać. Potrzeba nam czasu. Gdy Mojżesz wyprowadzał naród izraelski do Ziemi Obiecanej potrzebował 40. lat. Myśmy przeszli dopiero 20. Nie wiem czy przeszliśmy Jordan, czy nie, ale jesteśmy na dobrej drodze. Wszystkie pytania z czasem zostaną rozwiązane. Dziękuję.

Bp pomocniczy lwowski Wenedykt Aleksijczuk:
Panie Konstanty. Mam do pana jedną prośbę. Po tych sytuacjach konfliktowych, o których pan pisał, żeby teraz opisał pan przykłady pozytywnych stosunków pomiędzy grekokatolikami i rzymskimi katolikami. Jeżeli będzie brakowało panu materiału, proszę śmiało przyjść do mnie.

Konstanty Czawaga

Obejrzyj relację:

http://www.youtube.com/watch?v=vzzzZFFWRQ0&feature=share

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

X