W 130. rocznicę Polskiego Towarzystwa Historycznego

W 130. rocznicę Polskiego Towarzystwa Historycznego Krzysztof Mikulski (fot. Jurij Smirnow)

Na kolejne Spotkanie Ossolińskie, które odbyło się już po raz sześćdziesiąty, zaproszono profesora Krzysztofa Mikulskiego, prezesa Polskiego Towarzystwa Historycznego (PTH). Prelegent wystąpił z referatem, w którym przedstawił bilans dokonań i wyzwania na przyszłość PTH w 130. rocznicę jego powstania.

Wiktoria Malicka, pełnomocnik we Lwowie Zakładu Narodowego im. Ossolińskich, przybliżyła obecnym twórcze osiągnięcia prof. Krzysztofa Mikulskiego, który był prezesem PTH w latach 2003-2013 i w 2015 roku objął ponownie to stanowisko na następną kadencję. Pan profesor od wielu lat jest związany z Uniwersytetem Mikołaja Kopernika w Toruniu. Na tej uczelni on ukończył studia z historii i archiwistyki, uzyskał stopień doktora nauk humanistycznych i habilitował się w roku 2000. W 2005 roku otrzymał tytuł profesora nauk humanistycznych. Jest on autorem około 260 publikacji naukowych, w tym ponad 20 książek z zakresu historii społecznej i gospodarczej państwa krzyżackiego w XIII-XV wiekach i ziem polskich ze szczegółowym uwzględnieniem Prus Królewskich w XV-XVIII w. Od 2009 roku Krzysztof Mikulski jest członkiem Rady Muzeum II wojny światowej w Gdańsku. W 2012 roku został przewodniczącym Komitetu Nauk Historycznych PAN.

Prelegent przypomniał obecnym, że Towarzystwo Historyczne powstało w 1886 roku we Lwowie i z inicjatywy lwowskich naukowców, wśród których byli profesorowie Ludwik Finkel, Fryderyk Papée, Wojciech Kętrzyński, Tadeusz Wojciechowski. Przez pewien czas do grona członków Towarzystwa należeli również Iwan Franko i Mychajło Hruszewski. W ciągu swojej 130-letniej historii Towarzystwo przeżywało wzloty i upadki. Po odzyskaniu niepodległości przez Polskę, główną siedzibę przeniesiono początkowo do Krakowa, a po dwóch latach do Warszawy. W 1924 roku odbył się pierwszy ogólnopolski zjazd historyków, który zmienił nazwę Towarzystwa na obecną – Polskie Towarzystwo Historyczne. Od tego czasu odbyło się już 19 zjazdów. W 2019 roku kolejny 20 zjazd odbędzie się w Lublinie. Organizowane są również konferencje naukowe, ogólnopolskie olimpiady historyczne dla uczniów szkół średnich i wiele innych wydarzeń, które popularyzują naukę i wiedzę historyczną w Polsce. Bardzo ważnymi pod tym względem były obchodzone w 2015 roku uroczystości poświęcone rocznicy urodzin Jana Długosza – ojca historii polskiej.

Towarzystwo regularnie wydaje „Kwartalnik Historyczny”. W całej Polsce działają 52 oddziały PTH, które skupiją ponad 4000 członków. Oddziały również wydają swoje roczniki, wśród których jeden z najstarszych „Rocznik Przemyski”. Bardzo ważne miejsce zajmują badania naukowe, które organizuje i prowadzi każdy z oddziałów, również władze centralne Towarzystwa. PTH jest jednym z najważniejszych czynników w kraju, który promuje rozwój polskiej nauki historycznej. Demografia historyczna odgrywa ważną rolę w poznaniu procesów historycznych w Polsce w różnych okresach jej istnienia. Dlatego członkowie Towarzystwa pracują nad takimi tematami jak opracowanie spisów. Wspólnie z naukowcami ze Lwowa wydany został „Spis urzędników lwowskich”. Opracowano projekt wydania spisów szlachty i ziemiaństwa. Prowadzone są kapitalne badania dotyczące przekształcenia się grup społecznych w różnych epokach dziejów państwa polskiego. Wydano już ponad 30 monografii.

PTH zajmuje się też problemami antropologii historycznej, antropologią kultury, historią polskiej polityki. Początki wiedzy historycznej zakładane są w szkole, dlatego Towarzystwo prowadzi badania nad miejscem nauki historii w szkole, sposobach jej wykładania.

Bardzo ożywioną dyskusję rozpoczął lwowski profesor Leonid Zaszkilniak, który m.in. powiedział, że niestety we Lwowie obecnie nie ma Towarzystwa Historycznego, jak też periodyku historycznego. Niezwykle ważnym jest program wykładania historii w szkole i kształcenie szkolnych nauczycieli historii.

Inni uczestnicy dyskusji mówili o roli historyków we współczesnych społeczeństwach. Nie możemy zaniedbywać historyczne kształcenie młodego pokolenia. Jest to zadanie niezwykle ważne i odpowiedzialne w skali państwowej. Historia zawsze była i jest polem walki politycznej. Dr Roman Czmełyk podniósł pytanie niezwykle aktualne – mówił o tym, że historyk i nauka historyczna nie mogą być narzędziem politycznym. Powinna być obiektywność w badaniach historycznych, a nie służalczość władzom i opcjom politycznym, bo wówczas nietrudno dojść do fałszowania historii.

Często też te same wydarzenia historyczne są inaczej widziane z różnych perspektyw w różnych państwach. Niezwykle ważnymi są inicjatywy wydania wspólnych podręczników historii, np. polsko-ukraińskich, czy polsko-niemieckich. Zespoły naukowców pracują nad tym od lat, lecz na razie praca ta idzie z trudem. Pod tym względem bardzo owocnym mogłoby być wspólne opracowanie historii polsko-ukraińskiego pogranicza. Mamy młodych naukowców polskich i ukraińskich po studiach nie tylko na naszych uczelniach, ale też w Niemczech, Anglii czy USA. Być może dla nich będzie łatwiej obiektywnie rozwiązać liczne problemy historyczne w sferze polityki, wojskowości, kultury…

Fot. Jurij Smirnow

Polska, Litwa i Ukraina mają wielowiekową wspólną historię. Trzeba o tym pamiętać, nawiązywać – gdzie jest taka możliwość – do wspólnych korzeni, pozytywnych przykładów. Jednym z takich jest Unia Lubelska. Badania nad jej genezą, jej historiografią, jej pozytywnym przykładem dają szanse lepszego rozumienia procesów, które odbywały się w XVI-XVII wiekach i odbywają się teraz. Rolą historyków jest nie skłócanie, ale jednoczenie narodów i państw.

Spotkania Ossolińskie zostały powołane wspólnym wysiłkiem Wrocławskiego Zakładu Narodowego im. Ossolińskich i Lwowskiej Narodowej Naukowej Biblioteki Ukrainy im. W. Stefanyka. Spotkania odbywają się pod patronatem konsula generalnego RP we Lwowie. Na LX Spotkaniu były obecne Katarzyna Sołek, zastępca konsula generalnego i konsul Sylwia Andujar-Piechowska.

Jurij Smirnow
Tekst ukazał się w nr 12 (256) 30 czerwca – 14 lipca 2016

X