Ukraińskie Orlęta

Dziewięćdziesiąt lat temu, 22 stycznia 1918 roku wojska bolszewickiej Rosji przekroczyły granicę Ukraińskiej Republiki Ludowej. Błyskawicznie zajęły gubernie: сharkowską, katerynosławską i połtawską.

Oddziały armii bolszewickiej pod dowództwem Michaiła Murawiowa rozpoczęły natarcie w kierunku Kijowa. Siły ukraińskie były nad wyraz słabe. Ukraińska armia, która jeszcze rok wcześniej liczyła około 200 tysięcy żołnierzy, stopniała do 15 tysięcy, do tego rozlokowanych w różnych regionach ukraińskiego państwa. Na wezwanie rządu URL do obrony państwa i formowania oddziałów ochotniczych odpowiedzieli studenci kijowskiego Uniwersytetu Świętego Włodzimierza i Ukraińskiego Uniwersytetu Ludowego, a także uczniowie starszych klas ukraińskiego gimnazjum im. Bractwa Cyrylo-Metodiańskiego miasta Kijowa.

Sformowali Kureń Studencki, który praktycznie bez żadnego przygotowania wojskowego natychmiast wszedł do walki. Obronę zorganizowano na przedpolach Kijowa. Liczący 120 strzelców Kureń Studencki razem z setką elewów szkoły junkierskiej miał bronić stacji kolejowej Kruty.

Bolszewicki atak w sile 4000 krasnoarmiejców nastąpił 29 stycznia o godzinie 9 rano. Rozpoczął się niezmiernie krwawy bój. Po kilku godzinach na pole boju przedarł się oddział Wolnego Kozactwa w sile 80 żołnierzy, ale nie mogło to zmienić wyniku. Młodzi chłopcy walczyli do wyczerpania zapasów amunicji. Później padła komenda: „bagnet na broń” i poszli do ataku na bagnety.

Ostatecznie walki zakończyły się w późnych godzinach tamtej styczniowej nocy. Zginęli wszyscy studenci razem ze swoim dowódcą Andrijem Omelczenką. Z 300 obrońców Krut nie ocalał prawie nikt. Wziętych do niewoli bolszewicy rozstrzelali na miejscu.

P.S. Jednym z nielicznych, jeśli nie jedynym, któremu udało się przeżyć, był Ihor Joski. Udało mu się przedostać na teren ówczesnej Polski. Zmarł 27 maja 1936 roku. Jest pochowany na Cmentarzu Łyczakowskim we Lwowie.

Marcin Romer
Tekst ukazał się w nr 2 (54) 28 stycznia 2008

X