Twierdza Przemyśl zaprasza

Twierdza Przemyśl zaprasza

W dniach 1–5 kwietnia z inicjatywy organizacji pozarządowej Stowarzyszenie Przewodników Górskich „Rowiń” w partnerstwie z PTTK im. Mieczysława Orłowicza, oddział w Przemyślu oraz we współpracy z Lwowskim Stowarzyszeniem Rozwoju Turystyki odbyło się seminarium-trening dla przewodników z województwa lwowskiego oraz z Polski.

W ramach tegorocznych spotkań uczestnicy wysłuchali wykładów i odbyli wycieczki. Partnerzy z Polski opowiedzieli o fortyfikacjach Przemyśla od średniowiecza po czasy współczesne. Imprezą towarzyszącą był wyjazd do wsi Popowice po stronie ukraińskiej, gdzie zachowała się część tych obwarowań.

Z prezesem Stowarzyszenia Przewodników Górskich „Rowiń” Iwanem Gorbatso rozmawia Anna Gordijewska.

Jakie były początki Stowarzyszenia?
Pierwsze próby zawiązania organizacji nastąpiły w 2006 r. To wtedy, na spotkanie przewodników ze Lwowa zostali zaproszeni przedstawiciele partnerskiej organizacji z Polski, aby podzielić się doświadczeniem na temat funkcjonowania Kół Przewodników Turystycznych w województwie podkarpackim i ogólnie w Polsce. Na spotkaniu omawialiśmy problemy związane z obsługą turystów, problemy nieuczciwej konkurencji ze strony „dzikich” przewodników, brak odpowiednich struktur po stronie ukraińskiej, które zrzeszałyby przewodników, brak wspólnych programów szkoleniowych dla osób pracujących w sektorze turystycznym po obu stronach granicy UE i in.

Iwan Gorbatsio z turystami (Fot. archiwum ,,Rowiń”)A jakie były wyniki tego spotkania?
Przede wszystkim zorganizowaliśmy pierwsze wspólne szkolenia dla przewodników górskich z Ukrainy i Polski w latach 2007 i 2008. Ta inicjatywa została wsparta przez program „Dobrosąsiedztwo” Polska – Białoruś – Ukraina 2004 – 2006 w ramach realizacji projektu „Stworzenie międzynarodowego ukraińsko-polskiego stowarzyszenia przewodników górskich”. Już w 2008 roku zostało oficjalnie zarejestrowane Stowarzyszenie Przewodników Górskich „Rowiń” – organizacja, która skupiła wokół siebie przewodników, przewodników oprowadzających w językach obcych, przewodników górskich, instruktorów turystyki, generalnie tych, którzy prowadzą swoją działalność gospodarczą na terenach górskich. Przez lata współpracy partnerzy nie ograniczyli się do podpisania protokołów o współpracy i formalnych umów o partnerstwie, ale zyskali cenne doświadczenie i praktyczne umiejętności, zgromadzili wokół siebie całą grupę fachowców: trenerów, wykładowców, instruktorów. Została nawiązana współpraca z górskimi służbami ratowniczymi działającymi w Polsce i na Ukrainie. Zgromadzone doświadczenie i wiedzę przewodników do obsługi transgranicznych szlaków turystycznych, można wykorzystać w trakcie szkoleń nowych kadr obsługi ruchu turystycznego na przygranicznych terenach objętych projektem parasolkowym.

Czy były przeprowadzone jakieś badania na temat utrudnień w turystyce między Polską i Ukrainą?
Tak, w latach 2010/2011. Z tych badań wynika, że problemy w rozwoju turystyki międzynarodowej między Ukrainą i Polską wynikają z wymagań wizowych, niedostatecznej ilości przejść granicznych i ich niskiej przepustowości, słabo rozwiniętej siatki dróg i związanej z nią infrastruktury, niedostatecznego poziomu informacji i reklamy turystyki, braku reklamy terenów przygranicznych na rynku turystycznym.

Pomimo dostępności przejścia granicznego na granicy UE między rejonem mościskim i powiatem przemyskim (pieszego, drogowego, kolejowego), małe miasta i wsie, zarówno polskie jak i ukraińskie, które znajdują się tutaj, są słabo rozwinięte. Miasta, wsie i konkretne obiekty turystyczne po stronie Ukrainy, są rzadko odwiedzane i mało popularne wśród turystów. Słabe zainteresowanie wynika z braku materiałów reklamowo-informacyjnych, promujących ich atrakcyjność turystyczną i ciekawe wydarzenia turystyczne, które tutaj się odbywają. Jest to spowodowane brakiem w tych miejscowościach specjalistów od turystyki.

Nikt nie przeprowadził badań turystycznych i kulturowych atrakcji przygranicznych terenów Ukrainy. Wyniki takich badań powinny być wykorzystane we wspólnym ukraińsko-polskim programie szkolenia przeznaczonego dla przewodników po obu stronach granicy UE. Tak przygotowane kadry pełnić będą obowiązki „ambasadorów pokoju”, służyć grupom i turystom indywidualnym, przedstawiać podróżnym historię, architektoniczne i kulturowe dziedzictwo i inne obiekty znajdujące się na międzynarodowych trasach turystycznych, biegnących przez miasta i wioski pogranicza Polski.

Stowarzyszenie wraz z partnerami było organizatorem tegorocznego seminarium. Dlaczego w tym roku włączono temat Twierdza Przemyśl?
W tym roku mija setna rocznica wybuchu I wojny światowej. Jednym z obiektów, gdzie należałoby uczcić pamięć poległych w tej wojnie jest Twierdza Przemyśl, jedna z największych w skali europejskiej. To duży obiekt turystyczny i transgraniczny, część którego znajduje się na terytorium Polski, a reszta na Ukrainie. Wpadliśmy na pomysł, aby zrealizować projekt dla zachowania wspólnego dziedzictwa historycznego, architektonicznego oraz kulturowego. Inicjatorem jest Stowarzyszenie Euroregionu „Karpaty”. Projekt składa się z 10 mikroprojektów, ostatni nosi nazwę „Zwiększenie atrakcyjności turystycznej fortów w rejonie mościskim i powiecie przemyskim”. To będzie wkład w wykonanie ogólnego celu projektu parasolowego – wsparcie rozwoju społeczno-gospodarczego przygranicznych terenów powiatu przemyskiego w województwie podkarpackim i rejonie mościskim w obwodzie lwowskim poprzez rozwój małej przedsiębiorczości i stworzenie nowych etatów w branży turystycznej. A także współpraca na poziomie specjalistów od turystyki, konkretnych ludzi, przedstawicieli społeczności przygranicznych miast i wsi, wpłynie na poziom ich świadomości i ułatwi komunikację podczas planowania i organizacji wycieczek turystycznych po fortyfikacjach Twierdzy Przemyśl i międzynarodowych szlakach turystycznych, nie tylko biurom turystycznym, ale i turystom indywidualnym.

Tegoroczna trasa uczestników seminarium przebiegała przez Gródek, na przedmieściu czerlańskim znajduje się muzeum-restauracja z ludowym wyposażeniem, gdzie właściciele opowiedzieli o możliwościach noclegowych i gastronomicznych zakładu. Następnym przystankiem były Sądowa Wisznia, wieś Dmitrowicze i Stojańce, w której wielkie zainteresowanie przewodników wywołał drewniany kościół Matki Bożej Szkaplerznej z XVIII wieku. Po czym uczestnicy wyprawy zatrzymali się w Mościskach, zwiedzając kościół Matki Bożej Nieustającej Pomocy. Punktem zwieńczającym ten wyjazd była wieś Popowice, niedaleko której znajdują się fortyfikacje. Właściwie 700 metrów od nas już była Polska, więc naszą ekipą opiekował się żołnierz ze służby granicznej. Nie zabrakło poczęstunku, wśród dań smakowało wszystko: kulisz, żeberka, słonina z czarnym chlebem i ziołową herbatką. Przewodnicy lwowscy i przemyscy przyznali, że na długo zapamiętają spacer przez las pełen kwiatów. Dopisała wiosenna słoneczna pogoda.

Wiele osób przyjeżdżających do Przemyśla, mimo wszystko, mało wie o atrakcjach turystycznych tego miasta. A jedną z nich jest Twierdza Przemyśl.
Tak, ma pani rację. To bardzo ciekawy obiekt. Pierwsze fortyfikacje w Przemyślu zaczęto budować w XIX wieku. Z czasem Twierdza Przemyśl była rozbudowana, system obronny wzrastał. W ten sposób powstały dwie linie obronne fortyfikacji długość, których wynosi ok. 45 km. Budowano te mury podczas zaboru austro-węgierskiego dla obrony przed carską Rosją. Tak dla przykładu, pierwsza fortyfikacja była zbudowana po zakończeniu krymskiej wojny. Najbardziej intensywnie forty były budowane podczas I wojny światowej w latach 1912–1914. W 1914 roku garnizon składał się z 130 tys. wojskowych Austro-Węgier rożnych narodowości: Austriaków, Polaków, Rusinów, Włochów, Węgrów, Słowaków, Czechów. Dlatego to miejsce, bez wątpienia, będzie miejscem pamięci wszystkich narodowości Europy, a także naszego północnego sąsiada. W latach 1914-1915 było trzy oblężenia Przemyśla, wówczas zginęło ok 30 tys. osób z obu stron: Austro-Węgier i Rosji. Twierdza Przemyśl trzymała obronę w ciągu 8 miesięcy, tym samym nie wpuściła obce wojska na terytorium zaboru. Wyjątkowość tych fortów polega na ich wielkości, ponoć cesarz kiedyś powiedział o tym, że Austro-Węgry wytrzymają tylko jedną taką budowę, na następną już nie będzie ich stać. Podobnych fortyfikacji w Europie nie ma.

W jaki sposób można zwiększyć atrakcyjność tego miejsca?
Od kilku lat lwowskie zjednoczenie „Dzyga” organizuje festiwal „Fortmisja”. W tym roku zapraszamy wszystkich chętnych na ten festiwal w dniach 11-13 lipca. Będą odtwarzane walki z okresu I wojny światowej. Odbędą się również imprezy towarzyszące w tym recytacje wierszy, koncerty zespołów oraz dyskoteki. Organizatorzy zadbają o dojazd autobusami do fortyfikacji po stronie ukraińskiej, o czym można dowiedzieć się w środkach masowego przekazu.

Jakie są dalsze plany Stowarzyszenia „Rowiń”?
Na następny rok planujemy wyjazd przewodników do małych miasteczek obwodu lwowskiego, wyjedziemy również do Polski i zwiedzimy województwa lubelskie i podkarpackie. Chcemy, aby jak najszybciej spotkali się przewodnicy z Polski i Lwowa, aby polscy koledzy przekonali się, że we Lwowie jest spokojnie, miasto przygotowane jest do przyjęcia turystów, mamy sporo nowych, fajnych restauracji, kawiarni i knajp, gdzie można zjeść, napić się kawy lub dobrego lwowskiego piwa, aby zobaczyli, że tutaj jest spokojnie i bezpiecznie.

Anna Gordiewska
Tekst ukazał się w nr 7 (203) za 15-28 kwietnia 2014

X