Tu leży żołnierz polski poległy za Ojczyznę

Tu leży żołnierz polski poległy za Ojczyznę

Grób Nieznanego Żołnierza przed wojną (stara pocztówka)Prace projektowe

Pierwsze próby projektowe Stanisław Ostrowski przeprowadził 14 marca 1925 r., bezpośrednio pod arkadami Pałacu Saskiego. Projekt przewidywał, że środkowa część będzie mieścić płytę nagrobną, wykonaną z szarego polskiego kamienia, a miejsce obok niej było przeznaczone na wieńce i wiązanki. Otwory arkadowe od strony Ogrodu Saskiego miały zostać zamknięte ozdobnymi kratami. Przed pomnikiem, od strony placu Saskiego, stanąć miały brązowe urny oraz znicze w formie trójnogów. Trzonem Grobu Nieznanego Żołnierza była środkowa arkada kolumnady przeznaczona na głęboki na 1,5 m grobowiec. Grób nakryto granitową matową płytą nagrobną, gdzie wyryto słowa: Tu leży żołnierz polski poległy za Ojczyznę.

 

Wybór miejsca ekshumacji bezimiennych zwłok
Równolegle ze sprawą budowy Grobu Nieznanego Żołnierza, została rozstrzygnięta kwestia wyboru pobojowiska, z którego będą pochodziły złożone w nim zwłoki. 4 kwietnia 1925 r. w Ministerstwie Spraw Wojskowych w Warszawie przygotowano losowanie. Wybór pobojowisk dokonało Biuro Historyczne Ministerstwa Spraw Wojskowych. Pola bitew musiały spełniać określone kryteria. Losowanie miało charakter nadzwyczaj uroczysty.

 

Szef Sztabu Wojska Polskiego gen. Stanisław Haller poprosił najmłodszego na sali kawalera orderu Virtuti Militari o dokonanie aktu losowania. Ogniomistrz Józef Buczkowski z 14. Pułku Artylerii Polowej wyciągnął kartkę i wybór padł na Lwów. Pod przewodnictwem Ministra Spraw Wojskowych ustalono, że bezimienny żołnierz zostanie ekshumowany z Cmentarza Orląt we Lwowie, gdzie przeniesiono ciała 275 bezimiennych bohaterów poległych na polu chwały. Nad całością transportu miał czuwać 40 Pułk Piechoty „Dzieci Lwowskich”.

Ekshumacja zwłok bezimiennego żołnierza
Zwłoki Nieznanego Żołnierza zostały zabrane z Cmentarza Orląt Lwowskich i przewiezione do Warszawy. Podczas procedury ekshumacyjnej na cmentarzu obecni byli przedstawiciele Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Ministerstwa Robót Publicznych. 29 października 1925 r. rozkopano trzy żołnierskie mogiły, na których widniały tabliczki z napisem: „Tu leży Nieznany Obrońca Lwowa”. Znajdujące się w trumnach kości nie sugerowały, iż są to szczątki żołnierskie, z wyjątkiem jednych, które wskazywały na zwłoki austriackiego kaprala.

W takich okolicznościach podjęto decyzję o rozkopaniu kolejnych trzech grobów. W pierwszej trumnie znaleziono zwłoki sierżanta, w drugiej kaprala, w trzeciej nie było żadnych stopni wojskowych, odkryto tam zaś maciejówkę z orzełkiem. Zamknięte trumny ustawiono przed kaplicą cmentarną. Wyboru jednej z trumien dokonała pochodząca z rodziny polskich Ormian Jadwiga Zarugiewiczowa – matka żołnierza poległego na polach Zadwórza i pochowanego w nieznanym miejscu. Po otwarciu trumny okazało się, że wybór padł na żołnierza bez szarży, z maciejówką. Był to znak, że wybrano ochotnika, bowiem żołnierze regularnego wojska nosili rogatywki. Lekarz dokonujący oględzin orzekł, że pochowany miał przestrzeloną głowę oraz nogę. Były to przesłanki pozwalające uznać, iż poległ na polu chwały, oddając życie za Ojczyznę. Ustalono, iż był w wieku około 14 lat.

Wybrane zwłoki złożono do nowej, sosnowej trumny, którą następnie zaplombowano w trumnie cynowej i wreszcie całość umieszczono w zdobionej orłami czarnej trumnie dębowej. Na grób, z którego wydobyto nieznanego żołnierza, nałożono płytę jemu poświęconą i upamiętniającą jego przeniesienie do Grobu Nieznanego Żołnierza w Warszawie.

Pożegnanie we Lwowie i przejazd do Warszawy
30 października 1925 r. w uroczystym kondukcie pogrzebowym, z trumną na lawecie armatniej, w asyście orkiestry konnej Ułanów Jazłowieckich i oddziałów piechoty oraz kawalerii, przeniesiono ciało bezimiennego żołnierza do bazyliki katedralnej. Trumna została wyniesiona za pomocą specjalnej windy na pięciometrowy, potężny katafalk. Następnego dnia arcybiskup Bolesław Twardowski odprawił pożegnalne nabożeństwo, a po nim duchowieństwo ormiańskie, greckokatolickie i rzymskokatolickie odprawiło egzekwie.

Po ceremonii w katedrze, uformowano kondukt i ulicami Lwowa skierowano się na dworzec kolejowy. Na czele konduktu jechał na koniu gen. dyw. Jan Thullie, za nim 14. Pułk Ułanów, poczty sztandarowe, duchowieństwo trzech obrządków, laweta armatnia z trumną, dostojnicy wojskowi i cywilni, orkiestra wojskowa, kompania honorowa i zamykający kondukt oddział policji konnej. Lwów na czas przejścia konduktu był odświętnie udekorowany, a na ulicach towarzyszył mu szpaler mieszkańców i żołnierzy. W fabrykach włączono syreny, dzwoniły dzwony w kościołach.

X