Tri Tankista

Tri Tankista

Proszę spojrzeć na czołg BT7. To już prawie T-34 (Fot. dobroni.pl)Skaczące czołgi
Czołgów Christiego nigdy nie eksploatowano. Oznaczono je symbolem BT1 i od razu przystąpiono do ich modernizacji. W roku 1932 do produkcji wszedł czołg BT2, pierwsza poważna modyfikacja czołgu Christi’ego. Produkcja ruszyła od razu na skalę masową. Montowano w nim silnik budowany na licencji amerykaskiej – Liberty o mocy 400 koni mechanicznych. Na kołach, czołg osiągnął podczas prób zawrotną szybkość 100 kilometrów na godzinę! Na co dzień tak prędko się nie jeździło. Wystarczały szybkości pomiędzy 70 i 80 kilometrów ma godzinę.

Rosjanie szybko przekonali się, że silnik czołgu BT ma duży nadmiar mocy. Można więc było na czołgach BT dokonywać sztuk akrobatycznych. Trudno powiedzieć jak bardzo przydatnych na wojnie, ale na pewno niesłychanie widowiskowych, jak na przykład – skakanie czołgu.

Rozpędzano czołg na wznoszącej się pochylni, poczym czołg opuszczał pochylnię, wychodził w powietrze, przez chwilę jeszcze się wznosił, by wreszcie opaść na drugą taką, pomniejszoną trochę pochylnię. Efekt tego pokazu był niesamowity. Nikt nie miał „skaczących czołgów” więc każdy, kto to widział od razu zdawał sobie sprawę z przewagi Związku Radzieckiego.

Droga do czołgu T-34
Następną poważną modyfikacją było pojawienie się czołgu BT5. BT5 posiadał już radiostację i można było z nim rozmawiać podczas gdy był w ruchu. Wokół wieży czołgu, otaczając ją od tyłu, znajdowała się silna antena radiowa, specjalnie wzmocniona, mająca wygląd jakiejś dziwacznej poręczy. Nie była to jednak poręcz, a antena radiowa czołgowej radiostacji.

W roku 1937 rozpoczęto produkcję wersji BT7, czołgu większego, cięższego, z potężnym działem kalibru 76,2 milimetra. Był to czołg bardzo już podobny do tego, jaki powstanie w niedalekiej przyszłości, czyli do sławnego T-34. Czołg T-34 powstał jako nie tyle może kontynuacja czołgów BT, ale jego projekt wziął się niewątpliwie z doświadczeń zebranych podczas budowy tych czołgów. Niestety! Załogę czołgu T-34 stanowiło nie trzech, ale czterech tankistów i dlatego czołg T-34 wymaga już innej opowieści.

Sowieckie czołgi BT pokazały się i w Polsce, a było to pamiętnego 17 września 1939 roku, kiedy to wjechało ich do Polski niemało. Oblicza się, że w Polsce było wtedy ponad 5000 radzieckich czołgów, a było to tylko 20% ogólnej liczby czołgów, jaką posiadał Związek Radziecki.

Czołgi BT nie były konstrukcją radziecka, ale amerykańską, a czołgami radzieckimi stały się właściwie tylko dlatego, że miały zostać czołgami polskimi.

Nawet uwzględniając pięcioletni okres czasu na korzyść Związku Radzieckiego, to jednak na wrzesień 1939 Związek Radziecki posiadał 8500 tych czołgów, a Polska tylko 139. Smutne, ale prawdziwe.

Na Polsce mściła się teraz jej wiekowa niewola i idące za nią zacofanie techniczne. Moce wytwórcze Polski były niewielkie. One już rosły i zapowiadały sukces, ale w przededniu wojny były niewielkie.

Szymon Kazimierski
Tekst ukazał się w nr 21 (97) 17– 28 listopada 2009

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

*

code

X