Tri Tankista

Tri Tankista

Czołg BT5 (Fot. dobroni.pl)Sukces polskich konstruktorów i nikłe możliwości producentów
Gdy Polacy, wściekli i rozżaleni, powrócili ze Stanów Zjednoczonych do Polski, kapitan Ruciński, najdłużej przebywający w Ameryce w zakładach Christie’go, powiedział, że na podstawie swoich szkiców i notatek, jakie wykonał w czasie, kiedy pan Christie traktował Polaków jeszcze jako pożądanych kontrahentów, jest gotów w zespole z grupą fachowców odtworzyć czołg Christie’go, a nawet przedstawić go w formie ulepszonej. Postanowiono więc, nie licząc się z opinią pana Christie, zbudować swoją własną wersję czołgu kołowo-gąsienicowego roboczo nazwanego „a la Christie”. Czy pan Christie o tym wiedział?

– Trudno powiedzieć. Ale nawet jeśli wiedział, to wolał udawać, że o niczym nie wie.

Zespół inżynierów pracował więc nad odtworzeniem czołgu, a prace trwały tak długo, dopóki nie nałożono na nich obowiązku modernizacji nowo zakupionego w Wielkiej Brytanii czołgu Vickers. Modernizacja brytyjskiego Vickersa zaowocowało powstaniem polskiej wersji czołgu o nazwie „7TP”, czyli „Siedmiotonowy Polski”.

Gdy tylko stało się to możliwe, kontynuowano prace nad czołgiem „a la Christie”, zwanym teraz czołgiem pościgowym, później czołgiem 10TP (Dziesięciotonowy Polski).

Czołg 10TP nieznacznie tylko przypominał czołg Christi’ego. Był od tego czołgu większy i lepiej uzbrojony. Mógł zdejmować gąsienice i jeździć na kołach wioząc ze sobą zdjęte gąsienice na specjalnie do tego przystosowanych błotnikach. Jadąc na kołach, czołg kierowany był pierwszą parą kół. Chcąc uzyskać lepsze warunki kierowania, druga para kół była wtedy uniesiona do góry za pomocą specjalnego urządzenia hydraulicznego i nie stykała się z podłożem, czego nie było w czołgach amerykańskich, ani w radzieckich czołgach BT. Napęd przenoszony był na ostatnią parę kół.

 

Gąsienice i sposób ich przesuwania się na kołach, a także mechanizm kierowania czołgiem, były technicznymi rewelacjami zostawiającymi daleko za sobą konkurencję radziecką i amerykańską. Prototyp czołgu był gotowy dopiero w lipcu 1938. Seria prób pokazała, że na kołach czołg rozwija prędkość do 75 kilometrów na godzinę, zaś na gąsienicach do 56 kilometrów na godzinę. 10TP na wojnę z Niemcami nie wyjechał. Nie tylko dlatego, że jego powstanie opóźnił przewrotny pan Christie. Na Polsce mściła się teraz jej wiekowa niewola i idące za nią zacofanie techniczne. Moce wytwórcze Polski były niewielkie. One już rosły i zapowiadały sukces, ale w przededniu wojny były niewielkie.

Podam Państwu przykład czołgu Vickers zakupionego w Wielkiej Brytanii przez Związek Radziecki, którego produkcja ruszyła w Rosji w roku 1931, później zakupionego w Wielkiej Brytanii również przez Polskę i którego produkcję Polska rozpoczęła w roku 1936. Nawet uwzględniając pięcioletni okres czasu na korzyść Związku Radzieckiego, to jednak na wrzesień 1939 Związek Radziecki posiadał 8500 tych czołgów, a Polska tylko 139. Smutne, ale prawdziwe.

Karabiny na sznurkach
Polacy chcąc ratować się przed rozpaczą płynącą z tych dysproporcji, czasami podkreślają „dziadowski” wygląd żołnierzy Armii Czerwonej zajmujących wtedy Polskę, wyciągają Rosjanom przysłowiowe już „karabiny na sznurkach” i tak dalej, i tak dalej. Specjalnie sprawdzałem te sznurki. Rzeczywiście. Relacja jest prawdziwa. Rzecz polegała jednak nie na braku pasów do broni w Związku Radzieckim, a na uświęconym wielowiekową tradycją bałaganie organizacyjnym alarmowego powoływania do służby wojsk rezerwy. Pasy były, ale całe ich wagony poszły gdzieś indziej, a tu trzeba było już maszerować! Karabiny musiały być choćby na sznurkach, ale za to rosyjscy żołnierze mieli pełne kieszenie naboi do tych karabinów i dobrze sobie radzili ze strzelaniem z tych karabinów. Proszę Państwa. Przestańmy się czarować. Wojny naprawdę nie wygrywa się pasami do karabinów.

Jakie były losy czołgów Christi’ego w Związku Radzieckim? Zakupionych tylko dlatego, żeby nie dostały się Polakom. Właściwie niechcianych.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

*

code

X