„Syberiada Polska”

„Syberiada Polska”

Przypomniał o nich też, Janusz Zaorski, który przy okazji premierowego wydarzenia powiedział, m.in. „Za komuny przed rozpadem ZSRR, ten film nie mógłby powstać. A teraz już musieliśmy się śpieszyć, bo z każdym dniem sybiraków ubywa. To był ostatni moment, żeby zobaczyli, że ktoś się o nich upomniał”. I trzeba powiedzieć, że wyszedł mu ten film na piątkę, a nawet szóstkę, albowiem „Syberiada”, to nie tylko ważne przedsięwzięcie artystyczne, ale przede wszystkim kolosalna, trudna historyczna produkcja, mająca na celu realistyczne odwzorowanie czasów II Wojny Światowej i sześcioletnich zmagań ze srogą przyrodą Syberii. Realizacja filmu zajęła 48 dni zdjęciowych, rozciągniętych na cztery pory roku, pomiędzy styczniem a lipcem. Ekipa liczyła często 250 osób. Dlatego z dumą można rzec, iż jest to jedna z największych produkcji ostatnich lat. Pierwszy europejski film fabularny zrealizowany w majestatycznych i surowych syberyjskich warunkach.

Scenariusz oparty został na wielokrotnie nagradzanej już książce Zbigniewa Domino, o tym samym tytule. Opowiada ona dzieje Polaków dotkniętych przez stalinizm bezprecedensowymi na tak wielką skalę, pierwszymi w dziejach współczesnej Europy, czystkami etnicznymi. Wpisane są w to dramatyczne losy Jana Doliny (Adam Woronowicz), jego żony (Urszula Grabowska) i dzieci, którzy po wkroczeniu Armii Czerwonej na ziemie polskie zostają wywiezieni na Syberię, gdzie muszą stawić czoło NKWD, nieludzkim warunkom sowieckiego łagru i bezlitosnej naturze. Ich jedyną bronią są: miłość, odwaga i nadzieja. W filmie grają także, m.in. Jan Peszek, Sonia Bohosiewicz, a z ukraińskich aktorów, Igor Gniezdilow i Valeria Guliaewa.

Autor z rzadką wrażliwością maluje w powieści symbiozę Polaków z ludźmi różnych narodowości: Żydami polskimi, Ukraińcami, Rosjanami i innymi. Poszanowanie ludzi, niezależnie od ich pochodzenia i narodowości, jest dodatkowym walorem „Syberiady Polskiej”.

Ten nowy film, Janusza Zaorskiego, będzie oglądany i to tłumnie. Także dlatego, iż nauczyciele historii w polskich szkołach zechcą pokazać go swym podopiecznym. I dobrze, bo czas leci, a młodzież polska nie wie nawet, co to była „Solidarność”, kiedy i jak powstała, a to było zaledwie trzydzieści lat temu. Będzie też, nie lada propozycją dla tych Polaków, którzy to piekło kiedyś przeżyli, a dziś przebywają poza Polską, w Europie, w Stanach, Kandzie i gdzie indziej. Wydarzyła się nam naprawdę dobra rzecz. Skorzystajmy z niej.

Agencja Informacyjna „Polonia”

Od redakcji : Mamy nadzieję, że wkrótce uda się również zorganizować projekcję na Ukrainie

Andrzej Arkadiusz Pielka
Tekst ukazał się w nr 4 (176) 26 lutego–14 marca 2013

 

Obejrzyj zwiastun filmu:

SYBERIADA POLSKA – zwiastun HD

 

Obejrzyj teledysk do piosenki:

Anna Wyszkoni, Piotr Cugowski – SYBERIADA

X