Spotkanie lwowskiej młodzieży z kombatantami

Spotkanie lwowskiej młodzieży z kombatantami

Do siedziby lwowskiego konsulatu RP na spotkanie zorganizowane z okazji zbliżających się Świąt Wielkanocnych przybyli członkowie Organizacji Polskich Kombatantów Wojny Światowej 1939-1945 i Osób Represjonowanych miasta Lwowa, młodzież Lwowskiego Klubu Stypendystów Fundacji „Semper Polonia” oraz goście z Polski.

 

Popołudniowe spotkanie w sali konferencyjnej poprowadził konsul RP we Lwowie Marian Orlikowski, który powitał szanownych gości.

 

Jacek Dziuba z Urzędu do Spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych odczytał list od Prezydenta RP, skierowany z okazji dnia urodzin do naszego najstarszego kombatanta pana Teodora Furty, który obchodził swoje… 102. urodziny. Niestety pan Teodor nie był obecny na spotkaniu z powodu zmian pogodowych, które wpływają negatywnie na stan jego zdrowia i list został przekazany przez syna pana Jarosława.

Sylwia Remiszewska, wicedyrektor gabinetu Prezydenta RP Bronisława Komorowskiego, przekazała na ręce kombatantów i osób represjonowanych najserdeczniejsze życzenia z okazji nadchodzących Świąt Wielkanocnych, życząc zdrowia, pogody ducha i radości. Do życzeń dołączył się Waldemar Kruszyński – prezes Stowarzyszenia „Wolność i Niezawisłość”, który wręczył świąteczne upominki dla kombatantów oraz młodzieży.

Druga, mniej oficjalna część, odbyła się w luźniejszej atmosferze. Rozpoczął ją wspólną modlitwą proboszcz parafii św. Antoniego we Lwowie – o. Władysław Lizun. Przy gorącym barszczu i miłej atmosferze, lwowska młodzież mogła nawiązać bliższe kontakty z kombatantami, rozmawiając o ich przeżyciach i zmaganiach.

„Już kolejny raz słyszymy z ust naszych kombatantów żywą historię i nadal chcemy się jej uczyć od naszych starszych przyjaciół. Współpraca z organizacją, której Prezesem jest członek naszego klubu Władysław Maławski, staje się coraz bardziej owocną dla naszej młodzieży”, – zaznaczył prezes Klubu Stypendystów Eugeniusz Sało.

Już tradycyjnie, po każdym wspólnym spotkaniu robimy wspólne zdjęcie, które przypomina nam, że tworzymy tu we Lwowie jedną wielką polską rodzinę.

Andrzej Leusz

Tekst ukazał się w nr 7 (155) 13–26 kwietnia 2012

X