Nabożeństwo majowe

-a A+

W połowie XIX wieku rozpowszechniło się w Polsce, bardziej niż w innych krajach świata katolickiego, nabożeństwo majowe. Maj, przedłużający radość Zmartwychwstania, łączy się z powszechnym uwielbieniem „Pani świata”, „Królowej Polski” przez „wszystko, co czuje i co żyje”.

Maj cieszy niepowtarzalną wielobarwnością kwiatów, dynamizmem, rozlewającym się z każdego zakątka zieleni. Towarzyszy mu też dodatkowo radość różnorodności ptasich śpiewów. To wszystko, jakby oprawione bardzo często ciepłem słonecznej pogody. Nic więc dziwnego, że taki właśnie miesiąc człowiek w swej pobożności postanowił ofiarować Matce Boga – Marii. Przez modlitwę, wyśpiewane pieśni, przez cichą osobista adorację – zawierzyć Matce Boskiej własne sprawy, przedstawić własne zasupłane problemy, a nawet złożyć u Jej stóp całą swą niedolę. Ona, z matczyną miłością i zatroskaniem, przedstawi je swemu Synowi i Jego Ojcu, by wyjednać łaskę i miłosierdzie, które przez Nią spływa na tego, kto Jej zaufał. Matka Boska jest najpewniejszą drogą otrzymania tych łask.

W „Boskiej Komedii” Dante Alighieri pisał w pieśni XXXIII:

„Pani, tej jesteś mocy i szczodroty,
Że kto chcąc łaski, do Cię się nie ucieka,
Taki bez skrzydeł waży się na loty”…

W tych słowach zawiera się cały sens majowego nabożeństwa, dla którego warto udać się na spotkanie z Matką Bożą. Jej skuteczne pośrednictwo sprawia, że osobiste sprawy, troski, niedole codziennego życia trafiają przed oblicze Jej Syna i Boga Ojca.

– „Z dawna Polski tyś królową, Maryjo./ Ty za nami przemów słowo, Maryjo…” – głosi znana pieśń maryjna.
Wczytajmy się w piękny wiersz „Ave Maria” Bożeny Brykowskiej z Jasła, recytowany w 1939 roku na zjeździe sodalisek mariańskich we Lwowie:

Kwitnące białe drzewa
W wiosennym sadzie cichym
Gdzie pierwszy słowik śpiewa
I bzów pachną kielichy.

O świtu rannej porze
Strząsając białe płatki
W rozmodlonej pokorze
Bożej wzywają Matki.

„Ave…” jabłoń zaczyna
A grusza: „Gratie plena…”
Niebo błękit rozpina
I woń się rozprzestrzenia.

„Dominus…” szepce śliwa
„Tecum…”mówią czereśnie
Modlitwa wiecznie żywa
Modlitwa wiosny wczesnej.

Morela śnieżno-biała
„Benedicta tu…” śpiewa
Z pokory drżące całe
Modlą się białe drzewa.

„In…” powiada cytryna
„Mulieribus…” wiśnia
Słońce wschodzić zaczyna
Gwiżdże wilga przemyślna.

Słucha ogród z przejęciem
„Benedictus…”brzmi wtórem
A „fructus ventris tui…”
Powtarzają już chórem.

Modlą się drzewa białe
W niewinnej swej pokorze
Do Panny doskonałej
Do czystej Matki Bożej.

„Mater Deri Praeclara…”
Powtarza biała grusza
Ze słów jej płynie wiara
Która głęboko wzrusza.

„Ora pro nobis hodie
In hora mortis nostrae…”
Słowa dobre i słodkie
Słowa wieczne i proste.

„Amen” – kończy brzoskwinia
„Amen” – grusza powtarza
Sadu biała świątynia
Zieleń kwiatem ołtarza.

Słońce złociste wschodzi
Świt zagasł purpurowy
Drzewa milkną w ogrodzie
Dzień się zaczyna nowy.

Początek swój nabożeństwo majowe wzięło w Rzymie. Odprawiano je najpierw prywatnie w rzymskim kolegium zakonu Towarzystwa Jezusowego w drugiej połowie XVIII wieku. Następnie odprawiano je publicznie w kościołach. Kapłani jezuici o. Lalomia i o. Muzarelli wydali pierwsze książeczki o nabożeństwie majowym po włosku. Na polskiej ziemi wprowadzili nabożeństwo majowe oo. jezuici, najpierw w Tarnopolu, a od 1838 roku w swoim kościele we Lwowie.

W 1864 roku arcybiskup lwowski Franciszek Ksawery Wierzchlejski pisał, że „…nabożeństwo na cześć NMP z każdym rokiem coraz bardziej się krzewi w archidiecezji naszej” i zalecał, aby odtąd we wszystkich kościołach parafialnych to nabożeństwo było odprawiane.

Pierwsza książeczka o nabożeństwie majowym po polsku ukazała się drukiem we Lwowie w drukarni Pillera w roku 1839, a opracowana została bezimiennie przez ks. Wincentego Buczyńskiego TJ. Jest to przekład dzieła niemieckiego, opracowanego przez ks. Piotra Beksa, generała zakonu jezuitów.

W roku 1850 ks. Aleksander Jełowicki wydał „Miesiąc Maryi”, później wielokrotnie przedrukowywany. A o. Karol Antoniewicz TJ opracował „Wianuszek Majowy”, uwity z pieśni na cześć Matki Najświętszej. To dzieło rozpowszechniło się bardzo szybko po całej Polsce i odtąd pieśni te są podczas nabożeństw majowych śpiewane.

Nabożeństwa majowe odprawiane są po miastach i wsiach nie tylko w kościołach, ale i w przydrożnych kapliczkach – wszędzie ozdobionych we wstążki, kwiaty i rzęsiście oświetlonych. Wszędzie zbierają się ludzie, aby śpiewem i modlitwą wspólną uczcić Najświętszą Boga Rodzicielkę, Matkę i Opiekunkę narodu polskiego.

Maria Baranowa

Projekt współfinansowany w ramach sprawowania opieki Senatu Rzeczypospolitej Polskiej nad Polonią i Polakami za granicą za pośrednictwem Fundacji Wolność i Demokracja.

©2011-2019 Wszelkie prawa zastrzeżone
Warunkiem zgody na przedruk całości lub części artykułow i informacji zamieszczonych na naszym portalu jest powołanie się na Kurier Galicyjski. Za treść ogłoszeń, oświadczeń i reklam redakcja nie ponosi odpowiedzialności i pozostawia sobie prawo do skrótów nadesłanych tekstów. Zamieszczamy również teksty, treść których nie odpowiada poglądom redakcji.