Emocje wokół prawa o języku

-a A+

Jedynym państwowym (oficjalnym) językiem na Ukrainie jest język ukraiński – tak brzmi pierwsze zdanie ustawy „O zapewnieniu funkcjonowania języka ukraińskiego jako państwowego”. Po głosowaniu i przyjęciu ustawy 25 kwietnia w Radzie Najwyższej deputowani odśpiewali hymn Ukrainy.

Za przyjęciem nowego prawa głosowało 278 parlamentarzystów, przeciw było 38, siedmiu wstrzymało się od głosu. Andrij Parubij, spiker parlamentu powiedział, że Petro Poroszenko obiecał podpisać nowy dokument. Ludzie zebrani przed gmachem Rady Najwyższej entuzjastycznie przyjęli nowe prawo. Tymczasem Opozycyjny Blok zablokował podpisanie przegłosowanego projektu. W Radzie Najwyższej zarejestrowano dwa projekty o skasowaniu nowego prawa. Ołeksandr Wiłkuł oznajmił, że nowe prawo narusza co najmniej dwa artykuły konstytucji. Podpisanie prawa jest zatem zablokowane do rozpatrzenia tych dwóch projektów.

Wedle projektu, do znajomości języka urzędowego są zobowiązani prezydent państwa, przewodniczący Rady Najwyższej, ministrowie, członkowie rządu, deputowani, urzędnicy wszystkich szczebli, funkcjonariusze policji, adwokaci, notariusze, pracownicy służby zdrowia itp. Język ukraiński ma obowiązywać w mediach, miejscach publicznych. Każdy obywatel Ukrainy jest zobowiązany do znajomości języka państwowego, z kolei państwo gwarantuje każdemu obywatelowi możliwość nauki ukraińskiego. Podejmuje się jednocześnie do zorganizowania kursów języka dla dorosłych.

Publiczne kpiny z języka ukraińskiego mają pociągać za sobą prawne konsekwencje przewidziane prawem o publicznym znieważaniu symboli narodowych. Ponadto celowe deformowanie języka ukraińskiego w oficjalnych dokumentach i tekstach, naumyślne pisanie z naruszeniem standardów języka ukraińskiego może prowadzić do pociągnięcia do odpowiedzialności prawnej. Językiem w miejscu pracy ma być język państwowy. Pracowników nikt nie ma prawa zmuszać do używania innego języka, niż język oficjalny.

W jakim stopniu nowe prawo ma dotyczyć mniejszości narodowych, w tym mieszkających na Ukrainie Polaków? Analiza projektu wskazuje, że przede wszystkim skierowany jest przeciw wszechobecnemu rosyjskiemu. Pewną „furtką” jest wprowadzenie w wielu akapitach oficjalnych języków Unii Europejskiej, a zatem m.in. polskiego, rumuńskiego i węgierskiego. Przedstawiciele mniejszości mają zagwarantowane prawo do nauki obok ukraińskiego swojego ojczystego języka w przedszkolu i w „początkowej” szkole (klasy I–IV) poprzez stworzenie specjalnych klas (grup). To rozwiązanie spotkało się uprzednio z protestami Rumunów i Węgrów, którzy są licznie reprezentowani na Bukowinie, Budziaku i Zakarpaciu. W szkołach o specjalnym programie nauczania jeden bądź więcej przedmiotów mogą być wykładane w języku angielskim i w innych oficjalnych językach Unii Europejskiej.

Podobnie książki naukowe mogą być drukowane w języku angielskim, bądź innych unijnych. Prasa może być drukowana w języku innym, niż ukraiński, o ile jest wydawana wersja ukraińska w tym samym nakładzie. Te zasady nie dotyczą jednak prasy wydawanej w językach autochtonicznych Ukrainy (nalezą do nich Tatarzy krymscy, Krymczacy, Karaimi i Grecy znad Morza Azowskiego) i w językach unijnych. W prasie w językach unijnych reklamy mogą być drukowane w języku wydania.

W trakcie wydarzeń publicznych należy używać języka państwowego, jeżeli będzie wykorzystywany inny, organizator ma obowiązek zapewnić tłumaczenie, o ile zażąda tego chociaż jeden uczestnik. Wykorzystanie języków autochtonicznych i mniejszościowych jest regulowane prawem o narodach autochtonicznych i mniejszościach Ukrainy. Osoby fizyczne mają prawo w dokumencie tożsamości domagać się zapisu imienia, nazwiska i imienia odojcowskiego w transkrypcji z innego języka, powołując się na swoją narodową tradycję. Nazwy geograficzne miejsc poza granicami Ukrainy podaje się w transliteracji języka miejscowego, jeżeli istnieje zukrainizowana nazwa, może być używana. W dokumentach oficjalnych mają pierwszeństwo nazwy zgodne z ukraińską tradycją. Nowe prawo nie ingeruje w język obrzędów religijnych i życie prywatne.

Mykoła Kniażycki, przewodniczący parlamentarnej komisji kultury i jeden z autorów nowej ustawy zapewniał w rozmowie z telewizją Biełsat, że będzie to bardzo liberalne i nowoczesne prawo. Języki unijne nie są zagrożone, a nowe prawo ma za cel dać odpór dominacji języka rosyjskiego. Ustawa zakłada powołanie Państwowej Komisji ds. Standardów Języka Państwowego oraz powołanie pełnomocnika ds. ochrony języka państwowego. Nowe prawo dotyczy również organów władzy Autonomicznej Republiki Krymu.

Tymczasem biuro prasowe prezydenta elekta Wołodymyra Zełenskiego opublikowało deklarację, że po objęciu stanowiska przeprowadzona będzie rzetelna analiza tego projektu, pod kątem zachowania wszystkich konstytucyjnych praw wszystkich obywateli Ukrainy. Wedle jego słów, nie przeprowadzono konsultacji ze społeczeństwem. Zapewnił jednak przy tym, że język ukraiński jest jedynym językiem państwowym, problematyczne mogą być metody, jakimi osiągnięto ten status.

Wojciech Jankowski
Tekst ukazał się w nr 8 (324) 26 kwietnia – 16 maja 2019

Projekt współfinansowany w ramach sprawowania opieki Senatu Rzeczypospolitej Polskiej nad Polonią i Polakami za granicą za pośrednictwem Fundacji Wolność i Demokracja.

©2011-2019 Wszelkie prawa zastrzeżone
Warunkiem zgody na przedruk całości lub części artykułow i informacji zamieszczonych na naszym portalu jest powołanie się na Kurier Galicyjski. Za treść ogłoszeń, oświadczeń i reklam redakcja nie ponosi odpowiedzialności i pozostawia sobie prawo do skrótów nadesłanych tekstów. Zamieszczamy również teksty, treść których nie odpowiada poglądom redakcji.