• Król polskiej nafty

    1 listopada 1900 roku w dalekim austriackim uzdrowisku Nauheim zmarł na zawał serca Stanisław Szczepanowski. ...
  • Srebrny kieliszek lwowskich Grossmannów

    Z Anną Kozłowską-Ryś – historykiem sztuki, filologiem języka polskiego, autorką wydanej 2018 roku pozycji wydawniczej – „Lwów na słodko i… półwytrawnie” – rozmawiała Anna Gordijews...
  • Chłopak z gitarą, piosenki z tekstem – w...

    Bacznie obserwuje świat i nie bez ironii go komentuje. Pisze teksty m.in. dla Piwnicy pod Baranami, tłumaczy zagranicznych twórców, jeździ po kraju, zbierając nagrody i wyróżnienia...

aktualności

Prapremiera lwowskiego kabaretu artystycznego „Czwarta Rano”

04/12/2019 17:34

Na przełomie jesieni i zimy, gdy o wieczornej porze każdy dokądś ucieka z ulicy, na scenie Małej Sali Teatru Lalek we Lwowie kwitła prawdziwa miłość do kobiety. 30 listopada lwowski kabaret artystyczny „Czwarta Rano” w kręgu swoich przyjaciół oraz grupy turystów z Polski zaprezentował program pt. „Pragnę cię znów”.

Andrzejki we Lwowie

03/12/2019 14:24

Tradycyjnie 29 listopada Lwowski Klub "Strefa Młodzieży" zorganizował imprezę Andrzejkową. W klubie "Picasso" polska młodzież ze Lwowa, obwodu lwowskiego i Stanisławowa (obecnie Iwano-Frankiwsk) bawiła się, tańczyła i wróżyła.

Premiera Lwowska zdobywcą Pucharu Konsula Generalnego RP we Lwowie

02/12/2019 17:58

30 listopada rozegrano jubileuszową edycje halowego turnieju Amatorskiej Ligi Polaków o Puchar Konsula Generalnego RP we Lwowie.

Jerozolima Pendereckiego w Odessie

02/12/2019 17:17

3 grudnia spektakularna symfonia-oratorium „Siedem bram Jerozolimy” Krzysztofa Pendereckiego będzie miała swoją ukraińską premierę w sali filharmonii w Odessie.

VIII Charytatywny Kiermasz Bożenarodzeniowy "Dajmy Nadzieje" we Lwowie

02/12/2019 12:15

30 listopada w Lwowskiej Kurii Metropolitalnej pod patronatem honorowym arcybiskupa Mieczysława Mokrzyckiego, przy wsparciu finansowym Konsulatu Generalnego RP we Lwowie oraz Polskiej Grupy Energetycznej Obrót S.A. odbył się VIII Charytatywny Kiermasz Bożonarodzeniowy Fundacji "Dajmy Nadzieję".

Pamięci Rafaeli Wróblewskiej

02/12/2019 11:36

W dniu 24 listopada 2019 r., w wieku 96 lat zmarła Rafaela Wróblewska zamieszkała we wsi Kołybajówka, dawniej Janczynce koło Kamieńca Podolskiego na Podolu.

Obchody 189. rocznicy wybuchu powstania listopadowego we Lwowie

29/11/2019 16:45

Przedstawiciele organizacji polskich we Lwowie, polscy dyplomaci, dzieci i młodzież z polskich szkół nr 10 i 24 zgromadzili się na Cmentarzu Łyczakowskim w 189. rocznicę wybuchu powstania listopadowego.

Zmarł Aleksy Iutin

28/11/2019 08:47

Po długiej i ciężkiej chorobie we Lwowie zmarł Aleksy Iutin – znakomity artysta fotograf, dziennikarz. Urodzony w Gatczynie, niedaleko Sankt Petersburga 29 czerwca 1940 roku, większość swojego życia mieszkał we Lwowie.

publicystyka

Odnaleziony nagrobek ks. Kalińskiego w Satanowie. Nowe zagadki

03/12/2019 08:07

Obecny Satanów – to niewielkie miasteczko na zachodnich terenach obw. chmielnickiego. Niegdyś było to jedno z największych miast Podola, ustępujące jedynie Kamieńcowi Podolskiemu.

Cmentarz Stryjski we Lwowie

02/12/2019 09:02

Niestety zanikanie starych nekropolii jest nie tylko oznaką naszych czasów. Podobne zdarzenia miały miejsce we Lwowie już przed I wojną światową i dotyczyły starego cmentarza przy ul. Stryjskiej – a właściwie dwóch cmentarzy przy tej ulicy. Losy tych nekropolii opisał dokładnie Józef Białynia-Chołodecki w broszurze zatytułowanej „Cmentarz Stryjski”, wydanej przez Towarzystwo Miłośników Przeszłości Lwowa w cyklu Biblioteki Lwowskiej w roku 1913.

Rafał Dzięciołowski o znaczeniu Pogrzebu Wileńskiego

29/11/2019 15:20

Rafał Dzięciołowski, członek Narodowej Rady Rozwoju przy prezydencie RP, który 22 listopada 2019 roku był w Wilnie, w rozmowie z dziennikarzem Konstantym Czawagą.

Dzień kolejarza

29/11/2019 07:16

W życiu mamy dni robocze, wolne i świąteczne. Są święta religijne, państwowe i zawodowe. W każdym kraju te święta mają miejsce zgodnie z tradycjami, zwyczajami, okolicznościami i przypadają na różne daty. Jednym z takich świąt zawodowych jest Dzień kolejarza.

Fotomagik Alosza

28/11/2019 08:51

Już nie pamiętam, kiedy Alosza Iutin pojawił się na horyzoncie naszego Teatru.

Najbardziej fotogeniczny kościół Ziemi Tarnopolskiej

27/11/2019 08:20

Neogotycki kościół Matki Bożej Nieustającej Pomocy we wsi Sorocko w rejonie Trembowelskim w pełni zasługuje na miano najbardziej fotogenicznego i romantycznego wśród opuszczonych zabytków Ziemi Tarnopolskiej.

Zakony mniej znane. Część 2

26/11/2019 07:24

Klasztory rzymskokatolickie na Wschodzie Rzeczypospolitej

Czy wiele krajów ma tak sławna historię?

26/11/2019 07:15

Z okazji 125. rocznicy założenia lwowskiego klubu szachowego

Skąd się biorą propagandyści Kremla

-a A+

W publikacji z 2017 roku StopFake wraz z partnerami z Europy Środkowej i Wschodniej przedstawił wyniki monitoringu lokalnych mediów pod kątem kremlowskiej propagandy i dezinformacji. Badanie wykazało, że ośrodki propagandy w poszczególnych krajach wykorzystują te same techniki, zmieniając akcenty w zależności od cech szczególnych każdego kraju, manipulując faktami oraz emocjami, uderzając w słabe punkty, sztucznie rozdmuchując problemy i grając na wzniecanie konfliktów wewnętrznych.

W powszechnym wyobrażeniu panuje przekonanie, że treści propagandowe które służą Moskwie, muszą być zgodne z oficjalną linią Kremla i najlepiej gdy są rozpowszechniane przez oficjalnie prorosyjskie portale czy media. Wówczas mamy jasność, przekaz płynie z oficjalnych kanałów propagandowych, jest podchwytywany przez środowiska prorosyjskie i rozpowszechniany na terenie kraju. Przeciętny obywatel obserwujący scenę polityczną i śledzący portale informacyjne ulega złudzeniu, które zapewne źródło ma w okresie PRL, że jeśli mamy do czynienia z szeroko rozumianą prawicą, będzie ona wyczulona na wpływy z Rosji i bardziej prozachodnia, a lewica musi być prorosyjska, bo lewica kojarzy się z komuną. Zatem gdy prawicowy portal podaje jakąś informację, to z natury nie powinna być ona prokremlowską wrzutką. A jeszcze gdy taką informację firmuje np. katolicki ksiądz (bo w stereotypowym pojęciu ksiądz prawosławny już może być podejrzany, bo kojarzy się ze Wschodem) to mamy pewność, że przekaz nie może być skażony. Nic bardziej błędnego. Niestety na froncie wojny informacyjnej stereotypy działają na naszą niekorzyść. Liczą się fakty.

Dla służb rosyjskich istotne jest to aby istniał konflikt
Prof. Przemysław Żurawski vel Grajewski przytoczył niedawno w wywiadzie dla StopFake przykład Mołdawii. Rosyjskie służby specjalne stworzyły tam dwie organizacje mniej więcej w tym samym czasie. Pierwszą była organizacja LGBT a drugą organizacja fundamentalnych prawosławnych. Można się domyślać, że obie organizacje, mając przeciwstawne wektory wartości, zaczęły się wzajemnie zwalczać. Jednak na czele obu stali agenci rosyjscy. W ten sposób zagospodarowano całą mołdawską scenę polityczną i zaczęto kontrolować przekaz płynący z Mołdawii do jej obywateli ale także poza granice kraju. Na użytek wewnętrzny tradycyjnemu elektoratowi pokazywano, jaka straszna jest Unia Europejska, bo ona popiera lesbijki i homoseksualistów, a z drugiej pokazywano Unii Europejskiej jak prymitywna, zacofana i nietolerancyjna jest Mołdawia, bo tam się takich bije. Jak zauważył prof. Żurawski vel Grajewski, w ten sposób interes polityczny został „obsłużony” na obu kierunkach z absolutnym oderwaniem od istoty ideologicznej sporu. Dla służb rosyjskich jest nieistotne czy ktoś będzie występował pod tym czy pod tamtym sztandarem, istotne jest to, aby istniał konflikt, który będzie destabilizował scenę polityczną i odpychał ją od Zachodu.

W podobnym tonie wypowiada się Marcin Rey, twórca profilu Rosyjska V kolumna w Polsce. Jak zauważył, Rosjanie będą podgrzewać każdy nastrój, nawet teoretycznie antyrosyjski. To, że coś wygląda antyrosyjsko, nie jest żadnym alibi. Jego zdaniem klasycznym przykładem takiego postępowania będzie narodowiec, który jest w sercu niechętny wszelkim obcym krajom, w tym Rosji. Byle na przykład nadawał na Ukrainę. Wówczas będzie mile widziany.

Jednak ktoś musi podawać paliwo zarówno niezorientowanemu przykładowemu narodowcowi czy członkowi prorosyjskiego ugrupowania. Nie zawsze jest to przecież oficer prowadzący wprost przedstawiający się „dzień dobry, jestem agitatorem i agentem i od dziś macie mnie słuchać”. To byłoby zbyt naiwne. Światło na to, skąd m.in. biorą się świadomi bądź nieświadomi agitatorzy, rzuca niedawna publikacja portalu wPolityce.pl: [https://wpolityce.pl/swiat/394334-tylko-u-nas-polscy-dziennikarze-z-wizyta-w-rosji-na-zaproszenie-pr-owej-maszyny-kremla-w-tle-swiridow-i-spotkania-w-petersburgu]

Dlaczego nie wytyka się Ameryce, że wszczyna ciągle jakieś wojny?
Grupa dziennikarzy z Polski zawitała na początku maja do Moskwy. Pobyt w stolicy Rosji stanowił punkt kulminacyjny ich podróży finansowanej przez Fundację Poparcia Publicznej Dyplomacji im. A. Gorczakowa (założona w 2010 roku decyzją prezydenta Rosji Dmitrija Miedwiediewa fundacja ma na celu m.in. promowanie rosyjskich programów socjalnych poza granicami kraju, a także wspieranie mediów rosyjskojęzycznych – przyp. red). – poinformował portal. W Petersburgu polskim dziennikarzom towarzyszył Leonid Swiridow, który pod koniec 2015 roku musiał opuścić Polskę. W mediach pojawiły się oskarżenia o jego szpiegowską działalność na rzecz Rosji.

Dziennikarze z Polski podczas spaceru w Petersburgu (wPolityce.pl/Facebook/Jarek Augustyniak )

Radość ze spotkania z polskimi dziennikarzami wyraził dyrektor generalny Fundacji Leonid Draczewski, który spotkał się z delegacją 10 maja br. by (jak podano na stronie Fundacji) omówić znaczenie bezpośrednich kontaktów między społeczeństwami obywatelskimi Rosji i Polski. Draczewski w przeszłości był ambasadorem Federacji Rosyjskiej w Warszawie oraz wiceministrem spraw zagranicznych Rosji.

Co istotne, Rosjanie nie segregowali zaproszonych dziennikarzy ze względu na poglądy polityczne. W wyjeździe udział brali zarówno dziennikarze lewackiego „Nie” jak i prawicowych gazet, jak np. Agnieszka Piwar („Myśl Polska”, konserwatyzm.pl, „Opcja na prawo”, wcześniej sekretarz Katolickiego Stowarzyszenia Dziennikarzy).

Czym owocują takie wyprawy? Oddajmy głos prawicowej dziennikarce. Agnieszka Piwar zapytana przez wPolityce czy nie przeszkadza jej fakt, że światowa opinia publiczna wytyka Rosji okupację Krymu, wojnę na Ukrainie i interwencje na Kaukazie, odpowiada:

A dlaczego nie wytyka się Izraelowi, że morduje Palestyńczyków? Dlaczego nie wytyka się Ameryce, że wszczyna ciągle jakieś wojny? Robienie z Rosji jakiegoś strasznego wroga i agresora jest absolutnie nieporównywalne do tego, co robią Izrael i USA. Dlaczego dziennikarze nie pytają polskich polityków o to, że się bratają z Amerykanami i Izraelczykami? Dlaczego cały czas krytykuje się tylko tych, którzy wykonują jakikolwiek gest pojednania z Rosją. Takie środowisko jak moje jest cały czas atakowane za to, że ośmielamy się wyciągać rękę do Rosjan w celach pokojowych, że nie chcemy żyć w konflikcie z tym krajem. Rosja jest demonizowana. Słyszymy tylko Krym, Krym, Krym. A co z Izraelem? Dlaczego nikt nie powie, co się dzieje w Strefie Gazy? Nikt nie ma odwagi, żeby o tym mówić, ale atakować Rosję już tak.

Czytając powyższą wypowiedź bez podania nazwiska autorki można byłoby domniemywać, że to muszą być słowa np. działacza prorosyjskiej partii Zmiana ale nie kogoś, kto był sekretarzem Katolickiego Stowarzyszenia Dziennikarzy czy jest związany z konserwatywnie brzmiącymi tytułami. A jednak, jak zauważa Marcin Rey, sprzeczności są naturalne, a nawet z punktu widzenia Rosji pożądane, bo dodają autentyczności. Większość czytelników nigdy nie dotrze do informacji o wycieczce dziennikarzy do Moskwy, wielu zapomni o tym na drugi dzień, ale już poglądy zachwyconych putinowską Rosją dziennikarzy kształtować będą umysły wielu nieświadomych czytelników przez długi czas.

Artykuł powstał w ramach projektu „Zapobieganie wywoływaniu napięć w relacji Polski z sąsiadami – StopFake PL” realizowanego przez Stowarzyszenie Dziennikarzy Polskich jako zadanie publiczne współfinansowane przez Ministerstwo Spraw Zagranicznych RP w ramach konkursu „Współpraca w dziedzinie dyplomacji publicznej 2018”. Publikacje wyrażają poglądy autorów i nie mogą być utożsamiane z oficjalnym stanowiskiem Ministerstwa Spraw Zagranicznych RP.

Wojciech Pokora
Tekst ukazał się w nr 12 (304) 30 czerwca – 16 lipca 2018

Projekt współfinansowany w ramach sprawowania opieki Senatu Rzeczypospolitej Polskiej nad Polonią i Polakami za granicą za pośrednictwem Fundacji Wolność i Demokracja.

©2011-2019 Wszelkie prawa zastrzeżone
Warunkiem zgody na przedruk całości lub części artykułow i informacji zamieszczonych na naszym portalu jest powołanie się na Kurier Galicyjski. Za treść ogłoszeń, oświadczeń i reklam redakcja nie ponosi odpowiedzialności i pozostawia sobie prawo do skrótów nadesłanych tekstów. Zamieszczamy również teksty, treść których nie odpowiada poglądom redakcji.