23/09/2020 10:17
autor Borys Jawir Iskra

Bliźnięta i Macocha: zagadkowe pogańskie świątynie Skałatu

-a A+

Na wschodzie Galicji znajduje się pasmo pagórków, które z powodu ukształtowania miejscowa ludność nazywa „górami”. Przed wieloma tysiącami lat przebiegała tędy linia brzegowa morza, która utworzyła rafy.

Z czasem powierzchnia ziemi jeszcze bardziej wypiętrzyła się i rafy otrzymały dźwięczną nazwę Miodobory. Stały się one naturalną granicą pomiędzy Galicją, Wołyniem i Podolem.

Góry te, opiewane w legendach, interesujące są zachowanymi do dziś miejscami pogańskich kultów i świątyń. Pozwala to mówić o miodoborskim zespole świątynnym, bowiem w dawnych czasach te świątynie tworzyły pewną całość. W kronikach tereny Miodoborów przypisywane są księstwu zbaraskiemu, posiadającemu prawa pewnej autonomii. W XIV-XV wiekach Ziemia Zbaraska należała do Wielkiego Księstwa Litewskiego, którego władcy, chociaż przyjmowali chrzest, czasem nawet kilka razy, zależnie od preferencji, byli jednak grzebani według obrządków pogańskich. Misje chrześcijańskie uważały ich za pogan. Prawdopodobnie obrzędy pogańskie, tępione w czasach Księstwa Kijowskiego, zaczęły przeżywać wówczas pewien renesans.

Wokół Skałatu znajduje się wiele pagórków, z którymi związane są legendy, podania czy wierzenia. Zbadane zostało jedynie kilka z nich. Dawne pogańskie świątynie umieszczano na wysokich wzgórzach-ostańcach lub na stokach grzbietów pagórków. Miejsca takie najbardziej znane w tej okolicy są na Świętej Górze, Sabarysze czy Macosze. W artykule mowa będzie o pozostałościach takich miejsc kultu na grzbiecie Tołtrów, leżącym na północny zachód od Skałatu. Pierwsza wzmianka o tej miejscowości w kronikach jest datowana rokiem 1512, a jego nazwę wyprowadza się właśnie od skał, u których podnóża wyrosła. W roku 1600 miasteczko otrzymało prawo magdeburskie.

Dwa wzgórza z pasma Tołtrów, przebiegającego obok, otrzymały nazwę Bliźnięta. Wedle legendy, dwóch chłopców-sierot uciekało od macochy-morderczyni, która była wiedźmą. Zamieniła ich w dwa pagórki pośród pola, wierzchołek zaś obok – to góra Macocha (podobno od: niedobra, odosobniona). I rzeczywiście, gdy spojrzymy z wierzchołka Sabarychy, zobaczymy ją jako najbardziej wysunięte na południe wzgórze, stojące nieco na uboczu, osobno od dwóch, które są jak gdyby złączone.

Pagórki te tworzą niewielki grzbiet, oddalony od głównego pasma Miodoborów doliną rzeki Korylówka. By opisy tych wzgórz uczynić bardziej przejrzystymi nazwiemy je wierzchołkami A, B i C.

Wierzchołek A
Wierzchołek ten ma strome stoki, według danych topograficznych jego wysokość nad poziomem morza wynosi 372 m, nad doliną wznosi się o 100 m. U podnóża leżą źródła rzeki Gniłej Rudki, która przepływa przez Skałat i jest dopływem Zbrucza.

Wiele głazów na wierzchołku nie są pochodzenia naturalnego, prawdopodobnie zostały tu kiedyś przez kogoś przywleczone. Niektóre kamienie są skupione w grupach, mających prawidłowe formy geometryczne (przeważnie prostokąty lub owale) i są pozostałościami wcześniejszych budowli. Wokół wierzchołka A widoczne są dobrze pozostałości po dawnych obwałowaniach. W niektórych miejscach stoki przypominają tarasy, na których część terenu jest wyrównana, a część – pokryta prostokątnymi dołami. Gdy spojrzy się na te stoki z oddali, to rysuje się kilka poziomów wałów od strony zachodniej.

Świątynia owalnej formy, wyciągniętej z północy na południe na długość 15-17 m, w części węższej (wschód – zachód) ma 10–12 m. Architektura tej prawdopodobnie świątyni pogańskiej ma specyficzną budowę – na krańcach zachodnim i północnym ustawione są wielkie głazy tworzące łuk, podobny do kromlech. Natomiast wschodnia i południowa strony połączone są symbolicznym niewysokim wałem. Poniżej na skłonie widoczne są tarasy, w centrum owalu widoczny jest pagórek z ułożonych kamieni, a od strony północno-wschodniej – zagłębienie. Prawdopodobnie w tym miejscu znajdował się posąg bóstwa lub rozpalano rytualne ognie. Część kamieni, oddzielających zagłębienie od reszty, ułożona jest w kształcie wyciągniętej „ósemki”.

Prawdopodobna świątynia od północy: widoczne są drobne zagłębienie, kromlech i wał. W głębi – wzniesienie (fot. Borys Jawir)

Od zachodu, już poza owalem, w odległości 3 m mamy czworokątną budowlę, której ściany wyłożone są z wielkich kamieni, wypełnionych drobniejszymi. Prawdopodobnie był to ołtarz ofiarny lub studnia ofiarna, po wykorzystaniu zasypana tymi kamykami. Na szczycie wzgórza jest więcej kamiennych budowli. Na północ od „świątyni” mamy okrągły plaski kamień, po obu stronach którego stoją dwa potężne głazy-menhiry, a pomiędzy nimi prowadzi ścieżka na szczyt wzgórza.

Prawdopodobna świątynia od południa: widoczne jest ścieżka prowadząca na wał, za którym podwyższenie, po lewej, poniżej kromlechu są pozostałości prawdopodobnie studni ofiarnej (fot. Borys Jawir)3 – Prawdopodobny ołtarz; poniżej – przejście do studni ofiarnej (fot. Borys Jawir)

Na wzgórzu jest wiele zagłębień o regularnej formie geometrycznej, pozwalających przypuszczać o istnieniu osady przy świątyni, tym bardziej, że usytuowane są one od strony rzeki po słonecznej stronie pagórka.

Wierzchołek B
Wysokość tego wierzchołka nie różni się znacznie od wierzchołka „A”. Na jego stokach jest wiele głazów nie pochodzących z naturalnych skał. Część tych kamieni ułożona jest w kształcie dolmenów wyciągniętym z południa na północ. Prawdopodobnie jest to analogiczna budowla do tej na poprzednim wzgórzu, tyle że gorzej zachowana.

Na najwyższym punkcie wzgórza „B” jest mnóstwo głazów różnych rozmiarów. Tworzą one linie figur. Na samym szczycie – prawie regularny placyk o bokach 5x5 m, obłożony z trzech stron (zachód, północ, południe) olbrzymimi głazami. Od wschodu mamy jedynie niewysoki wał.

Od północy do platformy przylega stożkowaty piedestał z wgłębieniem w centrum. Badając analogiczne miejsca można przypuścić, że był to piedestał jakiegoś bóstwa. Od strony północnej widoczne są pozostałości wału, który niegdyś prawdopodobnie otaczał całe wzgórze.

Na południowy zachód od szczytu biegnie zagłębienie ze ścianami wyłożonymi kamieniami. Tworzy on prostokąt o boku 4–5x4 m. Najprawdopodobniej były to dwie odrębne budowle o wspólnej ścianie tej samej świątyni.

Na pierwszym planie prawdopodobnie studnia ofiarna (fot. Borys Jawir)

Tu też mamy kromlech. Na północnym stoku szereg głazów ustawionych ostrymi krawędziami ku górze, tworzą łuk wygięty na północny zachód. W centrum mamy niewielkie zagłębienie. Wokół leży wiele rozrzuconych pojedynczych głazów, niektóre z nich ułożone są w linie lub figury. Czasem jest to dobrze widoczne, a czasem niknie w zagłębieniach terenu. Tu też mamy zagłębienia o regularnej formie geometrycznej.

Zagłębienie regularnej formy geometrycznej (fot. Borys Jawir)

Wierzchołek C
Pomiędzy wzgórzami B i C nie ma głębokiej doliny, jak to występuje w przypadku wierzchołków A i B. Tu grzbiet jedynie nieznacznie się obniża.

Widok na placyk od strony północno-zachodniej (fot. Borys Jawir)

Na samym szczycie wzgórza leży potężny głaz ze śladami obróbki – nadano mu kształt prawie prostopadłościanu. Od strony południowo-zachodniej mamy uskok, przypominający stopień. Głaz obłożony jest wokół mniejszymi kamieniami, mają wyrównane strony, jakby ktoś próbował nadać im regularną formę geometryczną, przynajmniej z dwóch – trzech stron. Od strony południowo-zachodniej do uskoku przytykają dwa głazy o wygładzonej powierzchni w miejscu styku z dużym głazem. Prawdopodobnie stała tu jakaś budowla.

Na pierwszym planie – piedestał (fot. Borys Jawir)

Możemy więc przypuszczać, że na tych wierzchołkach istniały dawne grody świątynne, lub nawet cały ich kompleks. Mamy tu główne budowle sakralne z płaszczyznami, urządzonymi dla potrzeb rytualnych. Otoczone lub oznaczone są one wałami lub charakterystycznymi głazami, ułożonymi w ustalonym porządku.

Na pierwszym planie – głazy otaczające placyk przed piedestałem (fot. Borys Jawir)

Na wzgórzu A widzimy resztki rytualnego ołtarza z ofiarnym dołem lub studnią i wydzielone miejsca na rytualne ogniska. Na wzgórzu B jest piedestał prawdopodobnego bóstwa i miejsce na ognisko. Na całym terenie szeroko wykorzystano kamienne moszczenie pewnych obiektów. Brak jest pozostałości zwykłych budowli mieszkalnych lub gospodarskich na szczytach wzgórz.

Widok na kromlech z południa (fot. Borys Jawir)

Analizując gród, warto zauważyć, że kultura archeologiczna megalitycznych budowli była charakterystyczna dla wielkich zespołów megalitycznych w Europie z epoki neolitu i brązu (czyli przed 3000 laty). Możliwe, że powstał on dość wcześnie i miejscowi Słowianie (prawdopodobnie Chorwaci) wykorzystywali go na swój sposób.

Widok na zagłębienie i wielki głaz (fot. Borys Jawir)

Nieprawdopodobną może okazać się teza, że pagórki powstały nie w sposób naturalny, że są to kurhany usypane na naturalnych wzgórzach. Taki kurhan o długości 115 m i wysokości 65 m znany jest na północno-zachodnich ziemiach słowiańskich. W okolicach Skałatu pagórki usypane są głazami i kamieniami, które mają ułożenie uporządkowane i noszą ślady obróbki. Nazwy pagórków też są powiązane z lokalnym kultem, który tu mógł istnieć.

Widok na północną cześć zagłębienia (fot. Borys Jawir)

Wszystkie te pytania warte są odpowiedzi, samo zaś miejsce wymaga dokładnych badań archeologicznych, które pozwolą ustalić, kto, kiedy i w jaki sposób wykorzystywał te wzgórza.

Borys Jawir Iskra
Tekst ukazał się w nr 17 (357), 15 – 28 września 2020