Komu konika z… sera

-a A+

W miejscowości Brustory w obw. iwanofrankiwskim, uważanym za główny ośrodek produkcji zabawek z sera, trwa obecnie gorący okres. Miejscowe gospodynie masowo produkują rozmaite figurki zwierząt z sera. Przyznają, że z powodu kwarantanny popyt na huculskie tradycyjne smakołyki znacznie spadł.

Kipi i bulgoce woda, wypychając na powierzchnię grudkę sera, gotującego się w olbrzymim garnku. Dwie gospodynie zręcznie wyciągają roztopione grudki. Śledzę ich ruchy: raz, i rozciągnięta grudka momentalnie zmienia się w rękach mistrzyni w figurkę konika. Obok wiaderko z „ropą” – naturalną słoną wodą – do którego opuszczają figurkę. Po 10 minutach smakołyk jest gotowy!

– Aby stworzyć takiego konika potrzebny jest domowy ser „budz” (bundz), produkowany z krowiego mleka – tłumaczy mieszkanka Brustorów Hałyna Petraszczuk. – Mleko musi skisnąć, potem zbieramy z niego śmietankę, a następnie podgrzewamy go do 35ºC i dodajemy „gleg”. Jest to wysuszony i rozdrobniony na proszek solony żołądek młodego cielęcia, które jedynie ssało mleko matki.

Każda szanująca się gospodyni w Brustorach ma na swojej gospodarce taki gleg. Jak twierdzi gospodyni, na kilo budzu trzeba 12–15 litrów mleka i 3–4 łyżki glegu, rozpuszczonego w słonej wodzie. – Dodając gleg, odczekuję około godziny, aż w mleku zaczną tworzyć się grudki. Mieszam to wszystko – tłumaczy dalej gospodyni. – Ser osiada na dno, a na wierzchu tworzy się serwatka. Ser wykładam na sito, aby ściekł, potem przekładam na gazę i kładę pod ciężki kamień, aby ściekła z niego cała serwatka. Taką mamy „prasę”. Gdy już z niego ścieknie cała serwatka, odkładam by dodatkowo kisnął jeszcze jeden-trzy dni.

Czy ser jest już gotowy do produkcji figurek, określa się „w zębach” – to znaczy, jeżeli przy gryzieniu skrzypi w charakterystyczny sposób, jest już gotowy jako surowiec. Natomiast ser, który nie wydaje charakterystycznego dźwięku, nadaje się tylko do zjedzenia.

Aby ser rozmiękł do potrzebnej konsystencji, wkładany jest do wrzątku i po jakimś czasie wyciągany drewnianą łyżką i wałkowany jak ciasto. Wydaje się to niemożliwe, ale gospodynie z Brustoru pracują bez rękawic ochronnych – bo inaczej nie będą miały „czucia w rękach”. A potem gotową figurkę hartują w ropie. W słonej wodzie konik kąpie się od 10 do 30 minut. Od tego zależy trwałość figurki – im bardziej słona ropa i dłużej w niej leży, tym dłużej przechowywana może być figurka.

Dalej następuje już dekoracja konika. Z innego kawałka sera wyciągana jest długa „nitka”, która opasuje figurkę, tworzy uzdę i lejce, a na grzbiecie usadawia się figurkę jeźdźcy. Potem już w całości wyrób znów kąpie się w ropie.

Z sera można produkować nie tylko koniki – całe zestawy figurek zamawiane są u huculskich artystek np. na wesela. Gospodynie wzdychają – gdy nie było epidemii, a lato jest tradycyjnie porą huculskich wesel, to w krótkim czasie trzeba było zrobić 300-500 figurek (!). Był to bardzo gorący okres.

– Serowego konika otrzymuje każdy z gości, jako zakąskę na początek poczęstunku – mówi pani Hałyna. – A jeszcze wyrabiamy całe tace z sera, na których są figurki jeleni, kur, owiec, kwiaty, serduszka i plecionki z sera.

Wprawna gospodyni na tworzenie jednej figurki traci 3–4 minuty. Z kilograma sera wychodzi do 20 koników. W okresach postów figurki wożone są na huculskie bazary do różnych miejscowości oraz są ozdobą licznych festynów i świąt ludowych.

Sabina Różycka

Projekt finansowany ze środków Kancelarii Prezesa Rady Ministrów w ramach zadania publicznego dotyczącego pomocy Polonii i Polakom za granicą

 

Projekt „Polska Platforma Medialna Ukraina” realizowany przez Fundację Wolność i Demokracja

 

Publikacja wyraża jedynie poglądy autora/ów i nie może być utożsamiana z oficjalnym stanowiskiem Kancelarii Prezesa Rady Ministrów

©2011-2020 Wszelkie prawa zastrzeżone
Warunkiem zgody na przedruk całości lub części artykułow i informacji zamieszczonych na naszym portalu jest powołanie się na Kurier Galicyjski. Za treść ogłoszeń, oświadczeń i reklam redakcja nie ponosi odpowiedzialności i pozostawia sobie prawo do skrótów nadesłanych tekstów. Zamieszczamy również teksty, treść których nie odpowiada poglądom redakcji.