Jak Polacy Charków budowali. Część LXX

-a A+

Organizator i budowniczy charkowskiego teatru – Ludwik Młotkowski (1795–1855)

Budynki miejskie kryją w sobie pamięć o minionych dziejach oraz ludziach, którzy mieli wpływ na ich powstanie. Takim obiektem w Charkowie, gdzie historia została zawarta w kamieniu, jest niewątpliwie teatr miejski imienia Tarasa Szewczenki, znajdujący się przy ul. Sumskiej. Swoje powstanie i działalność zawdzięcza Polakowi z XIX wieku Ludwikowi Młotkowskiemu.

Przypadająca w bieżącym roku 225. rocznica urodzin oraz 165. rocznica śmierci Młotkowskiego skłania do przypomnienia tej wyjątkowej postaci, która zasłużyła się nie tylko poprzez popularyzację teatru, ale też pozostawiła po sobie trwały znak w postaci zachowanego teatru im. Szewczenki.

Budowniczy charkowskiego teatru Ludwik Młotkowski według zachowanych danych mógł pochodzić z terenów Polski. Zgodnie z informacjami zgromadzonymi przez Czerniajewa urodził się około 1795 roku w polskiej, szlacheckiej i katolickiej rodzinie. Jego przynależność narodowa i religijna była powielana przez wielu innych badaczy teatru tamtego okresu. Czerniajew również twierdził, że urodził się w rodzinie szlachcica Wojciecha, a miejsce urodzenia kazał utożsamiać z kijowską gubernią. W okresie charkowskim imię jego ojca na skutek błędnego tłumaczenia z łaciny wpisano jako Jerzy.

Najwięcej informacji o młodości Młotkowskiego zawarł w niepublikowanych wspomnieniach wojskowy i aktor Eugeniusz Rozen, który podał, że rodzice oddali swego syna do jednej ze szkół jezuickich, skąd zbiegł do Kijowa, „kierując się miłością do teatru”. Tam też został aktorem.

W tych wspomnieniach również podano: „Wysoki, przystojny i młody mężczyzna, w niedługim czasie zajął miejsce emploi tragika i kochanka dramatycznego. I należy powiedzieć: wypełniał powierzone mu role z pełnym oddaniem i zachowaniem ówczesnych zasad. Wpływał na widzów naporem, siłą, jak na nieprzyjacielski stan, nie dając im możliwości opamiętania się”. Byli i tacy, którzy twierdzili, że jeszcze w okresie kijowskim gra aktorska Młotkowskiego polegała jedynie na „dzikich krzykach, które przeplatały się z jakimś gwiżdżącym szeptem i zgrzytaniem zębów. Aktor wywracał oczami i z ogromnym patosem ze wszech sił padał na ziemię”.

Kijowska działalność Ludwika Młotkowskiego w pierwszej kolejności była związana z teatralnym zespołem Antoniego Żmijowskiego, do którego wstąpił w 1816 roku, a następnie od około 1820 roku z charkowskim teatrem Jana Schtejna. Miał też występować w trupie A. Łękawskiego, gdzie grał m.in. rolę Stacha w sztuce „Krakowiacy i Górale” oraz w „Don Juanie” Moliera.

Nowy etap w życiu Młotkowskiego rozpoczął się jesienią 1832 roku, kiedy to przybył do Kurska, gdzie również został przyjęty do tamtejszej trupy Schtejna. Tutaj także zapoznał się ze swoją przyszłą żoną, Rosjanką młodszą o 9 lat Lubą Ostriakową z Kołosowych (1804–1866), która pochodziła z Kurska. O niej wiadomo, że w młodości wyszła za mąż za kolegę ojca niejakiego Ostriakowa. Jednak już niebawem małżonkowie się rozeszli, a Luba związała się z teatrem Jana Schtejna, gdzie przynajmniej od 1832 roku przebywał Młotkowski.

Według jednej z relacji pod koniec 1832 roku Schtejn postanowił z całym zespołem teatralnym udać się na jarmark do Charkowa. Kurscy urzędnicy postanowili jednak teatr zatrzymać u siebie. Schtejn nie zgadzał się z tą propozycją. Z tej racji powstał w grupie rozłam. Część aktorów wyjechała do Charkowa, a część na czele z Młotkowskim pozostała w Kursku. Spośród dawnych aktorów przy Młotkowskim pozostali tacy aktorzy jak Zawadzki, Tarnowski i Lubow Ostriakowa, oraz kilku innych.

Według innej relacji teatr Schtejna nie wychodził z długów, co odbijało się na regularności wypłat dla aktorów. To właśnie z tej racji w trupie powstał bunt, na którego czele stanął Młotkowski, żądając przekazania mu części własności Schtejna. W ten sposób powstał nowy teatr.

Najprawdopodobniej już po dwóch latach znajomości Ludwik i Lubow pobrali się, a owocem tego związku była córka Wiera, późniejsza aktorka teatralna zamężna za Diukowym. U boku Młotkowskiego Luba osiągnęła szczyt popularności.

Według niektórych ówczesnych wspomnień Młotkowski już w 1833 roku został właścicielem charkowskiego teatru, wypierając Schtejna również z Charkowa. Niniejsza informacja wydaje się prawdziwą, gdyż w 1842 roku w „Charkowskich Gubernialnych Wiedomostiach” pisano, że „w 1833 roku na działalność charytatywną wpłynęło ze spektakli Młotkowskiego około 15 000 rubli”.

W tym czasie Młotkowski był właścicielem teatrów, oprócz Charkowa, w Kijowie i Kursku. Szczególną popularnością Polak cieszył się w Kursku, gdzie przykładowo zimą 1841 roku w czasie jednej z wizyt Młotkowskiego mieszkańcy prosili o przybycie do miasta w październiku 1842 roku, zapewniając, że już wówczas wszystkie miejsca w teatrze miejskim na październik zostały wykupione.

Pewną niewiadomą stanowi stałe miejsce lokalizacji trupy Młotkowskiego. Wydaje się, że w pierwszych latach po objęciu kierownictwa w Charkowie na okres zimowy Młotkowski wraz z aktorami wyjeżdżał z miasta, możliwie pozostawiając tu kilku aktorów. Wiadomo, że trupa Młotkowskiego pozostawała w Charkowie na czas czterech dorocznych jarmarków. Wspominany już Czerniajew pisał, że „na podstawie leżących przede mną rękopisów autobiografii prowincjalnego aktora zmarłego J.J. Ławrowa jakoby wynikało, że zespół Młotkowskiego na stałe osiadł w Charkowie dopiero pod koniec lat 30., a wcześniej jedynie sporadycznie, na krótki okres w nim pozostawał”. W notatkach Ławrowa z 1837 roku informowano, że w maju 1837 roku (kiedy tenże dołączył do trupy), Młotkowski wraz z aktorami znajdował się w Kursku, po czym wyjechali do miejscowości Romny. Po zakończeniu romneńskiego jarmarku ponownie przybyli na jarmark do Charkowa, a następnie przez Połtawę na okres zimowy udawali się do Kijowa. Sam zaś Młotkowski okres zimowy mógł spędzać w Charkowie, gdzie posiadał własny dom.

W następnym roku na wiosnę Młotkowski przybył do Kijowa, skąd wszyscy aktorzy udali się do Żytomierza, a następnie kolejno na trasie koncertowej był Kremenczug, Jekaterynosław, Romny, Łubny i Charków. W każdym z tych miast w czasie dorocznych jarmarków, podobnie jak w poprzednim roku, odbywały się spektakle. Wszystkie te spektakle grano w prowizorycznych teatrach lub nawet pod gołym niebem. Wiadomo jedynie, że w Charkowie w tym czasie istniał drewniany teatr Schtejna. Pod koniec 1837 roku wszyscy aktorzy ponownie wrócili do Kijowa.

Z powodów bliżej nieznanych problemów Młotkowskiego „w okresie Wielkiego Postu 1839 roku, zakończywszy wszelkie sprawy w Kijowie, Młotkowski wraz z trupą teatralną przeniósł się na stałe do Charkowa, gdzie posiadał własny dom”. Może chodziło o niskie subwencje, jakie otrzymywali aktorzy w Kijowie. Tym razem trupa odbyła kolejne podróże do Kremenczuga, Jekaterynosławia i Romien. Nie odwiedzano już Kijowa.

Po sierpniowym charkowskim jarmarku Młotkowski zdecydował część trupy wysłać do Woroneża, możliwie chodziło o tę część, która dotychczas stacjonowała w Kijowie. Z zachowanej w przedrukach korespondencji Młotkowskiego jasno wynikało, że przynajmniej od 1837 roku aktorzy Młotkowskiego w Charkowie mieli stałe miejsce zamieszkania. Wysyłano również zaproszenia do aktorów i dramaturgów, choć nie zachowały się informacje, czy udało się ściągnąć wówczas nowych polskich aktorów.

W ostatnich latach charkowskiej działalności Młotkowskiego przedstawienia odbywały się od 15 sierpnia do Wielkiego Postu. Przywracano działalność teatralną od Wielkanocy do wielkiego jarmarku z okazji Uroczystości Trójcy Świętej.

Następnie tradycyjnie udawano się na jarmark ku czci św. Eliasza w Romnach. Kolejnymi miastami na drodze wędrownego teatru Młotkowskiego były Odessa, Mikołajów, Łubny i Kursk. Niekiedy też rozdzielano się, po czym jedna część wracała do Charkowa, a inni jechali do innych miast, co miało też miejsce w 1842 roku.

Goszcząc na dorocznym jarmarku w sierpniu 1840 roku w Łubnach, pisarz Hrebinka kilkakrotnie odwiedzał tamtejszy teatr mieszczący się w rozwalającej się szopie, gdzie występowała trupa Młotkowskiego. Tak pisał o tym teatrze: „Teatr wypełniony widzami, jak w stolicy przy pierwszych debiutach. Nigdzie nie ma wolnego miejsca. Orkiestra grała jakąś dziką melodię, na wschodni ład. Muzykę trudno sobie wyobrazić: flety i klarnety piszczały niemiłosiernie, ale najbardziej nieznośną była wykonana z jakiegoś urządzenia trąba. Przynosiła jednak tę korzyść, że pod jej nieznośny dźwięk wszystkie inne instrumenty mogły fałszować, ale jeśli i ona myliła się, czyli zagrała nie tę nutę (co często zdarzało się), cała harmonia rozwalała się i dziki huk roznosił się po teatrze”. Hrebinka też miał za złe Młotkowskiemu, że ten do gry na instrumentach przyjmował „jakichś chłopców” i zmuszał ich „do praktyki”. Jednak nie szczędził słów pochwał dla samej gry aktorów.

Największym jednak charkowskim osiągnięciem Ludwika Młotkowskiego było wzniesienie nowego murowanego teatru, gdyż, jak już zaznaczano, wszystkie dotychczas przedstawienia odbywały się w drewnianych teatrach, szopach, a nawet pod gołym niebem.

Skwer przed teatrem

Ludwik Młotkowski od początku działalności w Charkowie, nie będąc przedsiębiorcą i bez oszczędności postanowił zaciągnąć ogromny dług finansowy w wysokości 40 000 rubli u niejakiego Kuźmy Kuzena (?-1844), nazywanego wówczas jednym z najbogatszych ludzi Imperium Rosyjskiego. Biorąc kredyt, Młotkowski nie mógł przypuszczać, jakie konsekwencje poniesie w związku z tym krokiem. Dług Młotkowskiego został wypłacony dopiero po wielu latach przez jego córkę Wierę Diukową. Pierwotnie Kuzen bardzo chętnie pomagał Młotkowskiemu i obiecywał wsparcie finansowe w kolejnych przedsięwzięciach.

To właśnie dzięki pożyczce Młotkowski na placu naprzeciw dawnego teatru Schtejna z 1816 roku rozpoczął budownictwo nowego okazałego teatru. Następnie przez około 30 lat był to jedyny teatr w mieście.

Młotkowski o to dzieło zabiegał przez wiele lat i dopiero 18 sierpnia 1839 roku Charkowskie Stowarzyszenie Kupców z udziałem gubernatora Stroganowa wydało zezwolenie na wybudowanie teatru. W zamian Młotkowski zgodnie z umową za otrzymaną ziemię miał corocznie do miejskiej kasy wpłacać 200 rubli. Następnie przy nowym gubernatorze Charkowa księciu Dołgorukim 11 października 1840 roku wydzielono kolejny kawałek ziemi obok „budującego się już pod kierownictwem architekta A. Tona teatru”. Ziemia ta została przyznana na wyłączną własność Młotkowskiemu i jego następcom.

Jeszcze w czasie budowy teatru w Charkowie rozgorzała prawdziwa nagonka na Młotkowskiego, która osłabiła jego pierwotny zapał. Wielu uważało, że w Charkowie nie jest potrzebny tak duży teatr, który wyraźnie przewyższał zapotrzebowania prowincjalnego miasteczka. Jednak Młotkowski pozostawał głuchy na słowa krytyki i marzył jedynie o prawdziwym rozwoju sztuki teatralnej i uwrażliwieniu mieszkańców na zdobywanie wiedzy i kultury. W rzeczywistości był to największy teatr spośród wszystkich prowincjonalnych miast Imperium.

Prace budowlane nowego teatru zostały ukończone w 1841 roku i 15 sierpnia tegoż roku odbyło się jego poświęcenie. Poświęceniu nowego teatru w Charkowie towarzyszył dość interesujący incydent. Początkowo Młotkowski o obrzęd poświęcenia nowego dzieła prosił prawosławnego duchownego, który jednak kategorycznie sprzeciwił się poświęcać takie miejsca jak teatr. Wówczas Ludwik Młotkowski zwrócił się z tą prośbą do katolickiego duchownego, pierwszego stałego proboszcza Charkowa, franciszkanina o. Hemiliona Czaplińskiego, który chętnie dokonał poświęcenia teatru. Po uroczystym poświęceniu odbyło się pierwsze przedstawienie pt. „Fiodor Hryhoriewicz Wołkow albo dzień urodzin rosyjskiego teatru”. Stary zaś teatr z biegiem lat uległ rozbiórce, a uzyskany materiał został sprzedany na budownictwo domów mieszkalnych.

W tym czasie Młotkowski postanowił założyć w Charkowie szkołę teatralną, w której dzieci zarówno z rodzin szlacheckich, jak i chłopskich mogły nieodpłatnie poznawać tajniki sztuki teatralnej i baletowej.

Wraz z powstaniem osobnego murowanego teatru Młotkowski przeżywał pasmo trudności i niepowodzeń, które ostatecznie zmusiły go do wyjazdu z miasta. W pierwszej kolejności złożył się na to kryzys małżeński, a to za sprawą romansu Luby Młotkowskiej z innym aktorem tejże trupy P. Mołczałowym.

Krytycznym elementem stało się również budownictwo nowego teatru, które doprowadziło do bankructwa finansowego. Obok obowiązku corocznej wpłaty do kasy miejskiej 200 rubli, Młotkowski musiał oddać pożyczkę Kuzenowi, który żądał natychmiastowego zwrotu pieniędzy. Aktorzy przez długi czas nie otrzymywali należytych wypłat. Spektakle odgrywano w starych dekoracjach i kostiumach, które nie licowały ze wspaniałą budowlą teatru.

W tej sytuacji z Charkowa zaczęli wyjeżdżać najlepsi aktorzy. Do teatru przychodziło coraz mniej widzów. Dla przykładu, zdarzało się, że zamiast pełnego finansowego zboru w wysokości przeszło 2500 rubli, w kasie po kolejnym spektaklu znajdowało się zaledwie 100 rubli.

W ten sposób powstało zamknięte koło. Młotkowski, aby przyciągnąć publiczność, musiał podnieść jakość przedstawień, a do tego były potrzebne pieniądze, których z każdym dniem było coraz mniej. We wszystkich tych trudnościach pozostał sam, bez możliwości jakiejkolwiek pomocy zewnętrznej.

Dojrzewała również kłótnia Młotkowskiego z jedną z bardzo wpływowych osób w Charkowie, która od pewnego już czasu nie opłacała zarezerwowanej loży. Mimo że był bogaty, miał zwyczaj niepłacenia za otrzymywane usługi. Wszystko to sprawiło, że na początku 1843 roku Młotkowski stracił wszystkie oszczędności i jak niegdyś Schtejn podjął decyzję o wyjeździe z Charkowa.

Wyjeżdżał samotnie. Jego żona postanowiła ponownie się rozwieść i pozostać w Charkowie, gdzie przebywała do 1849 roku. Następnie w latach 1849–1856 mieszkała w Odessie. Tutaj też nastąpił zmierzch jej kariery. Ostatnie lata życia spędziła w Kijowie, gdzie grała role jedynie starych kobiet. Zmarła 19 października 1866 roku i w następnych latach została niemal całkowicie zapomniana.

Młotkowski po wyjeździe wiosną 1843 roku z Charkowa założył w drugiej połowie 1844 roku teatr w Orle. Przybywszy tu, Młotkowski zwrócił się z prośbą do petersburskiego instytutu teatralnego o przysłanie mu kilku wychowanków. Na jego prośbę przysłano czterech studentów i trzy studentki, którzy zgodnie z umową po roku winni byli wrócić do Petersburga. Tacy praktykanci przybywali do Orła przynajmniej do 1845 roku, gdyż w następnym roku Młotkowski przeniósł się do Woroneża. Powodem kolejnej przeprowadzki był brak warunków dla rozwoju teatru oraz niskie zainteresowanie sztukami wśród mieszkańców miasta. W następnych latach działał kolejno w Saratowie, Astrachaniu, Woznieseńsku i Mikołajowie.

Ludwik Młotkowski zmarł 27 marca 1855 roku i został pochowany na pierwszym katolickim cmentarzu w Odessie. Mogiła charkowskiego budowniczego teatru nie zachowała się, gdyż cmentarz ten został zlikwidowany przez komunistów w 1937 roku, a na jego miejscu urządzono park miejski oraz ZOO.

Teatr po rozbudowie w 1893 roku

Teatr w Charkowie dotrwał do naszych dni i stanowi pamięć o wybitnym człowieku, który zabiegał o rozwój kultury w tym mieście. Sam teatr za czasów kierownictwa wnuczki Młotkowskiego A. Diukowej był poddany w 1893 roku rozbudowie, której dokonali polscy architekci Bolesław Michałowski i Zdzisław Charmański. Z tej też racji można stwierdzić, że teatr im. Szewczenki w Charkowie wśród wielu innych obiektów sztuki jest ciągle widzialnym znakiem działalności w mieście wybitnych synów i córek, pochodzących z kraju nad Wisłą.

Marian Skowyra
Tekst ukazał się w nr 12 (352), 29 czerwca – 16 lipca 2020

Projekt finansowany ze środków Kancelarii Prezesa Rady Ministrów w ramach zadania publicznego dotyczącego pomocy Polonii i Polakom za granicą

 

Projekt „Polska Platforma Medialna Ukraina” realizowany przez Fundację Wolność i Demokracja

 

Publikacja wyraża jedynie poglądy autora/ów i nie może być utożsamiana z oficjalnym stanowiskiem Kancelarii Prezesa Rady Ministrów

©2011-2020 Wszelkie prawa zastrzeżone
Warunkiem zgody na przedruk całości lub części artykułow i informacji zamieszczonych na naszym portalu jest powołanie się na Kurier Galicyjski. Za treść ogłoszeń, oświadczeń i reklam redakcja nie ponosi odpowiedzialności i pozostawia sobie prawo do skrótów nadesłanych tekstów. Zamieszczamy również teksty, treść których nie odpowiada poglądom redakcji.