Jak Polacy Charków budowali. Część LVII

-a A+

Związki Polski i Charkowa w zakresie prawodawstwa

Obok polskich działaczy związanych z sądownictwem, pracujących w Charkowie, należy uwzględnić również pracowników tej sfery, którzy po odzyskaniu niepodległości przez Polskę w 1918 roku przybyli na tereny ojczyzny szukając zatrudnienia jako pracownicy prawa.

W tym kontekście należy wyróżnić kilka sfer pracowników sądu związanych bezpośrednio z Charkowem. W pierwszej kolejności mamy zamiar przedstawić tych, którzy przed 1918 rokiem pracowali w charkowskim sądownictwie. W dalszej kolejności zostaną przedstawieni przedstawiciele sądownictwa, którzy bezpośrednio przed wybuchem rewolucji październikowej studiowali prawo na uniwersytecie w Charkowie, zostaną też ukazane niektóre sylwetki, które mimo studiów prawniczych w Charkowie nie zrobiły kariery prawniczej w wolnej ojczyźnie.

Z pierwszej grupy należy wyszczególnić czterech sędziów: Jan Cholewiński, Ignacy Fabiani, Anatol Radliński i Józef Skoczyński. Wszyscy oni pochodzili z terenów zaboru rosyjskiego i po ukończeniu polskich uniwersytetów byli kierowani do różnych sądów zarówno na terenie zaboru, jak i Imperium Rosyjskiego.

Pierwszy z nich Ignacy Fabiani (1861–1923) po ukończeniu Uniwersytetu Warszawskiego pracował kolejno przy sądach w Kielcach, Astrachaniu, Bielcach na terenie Besarabii, Moskwie oraz w Orle. Następnie w latach 1906–1918 wraz z rodziną mieszkał w Charkowie, gdzie pracował w charakterze sędziego przy Charkowskiej Izbie Sądowej.

Po odzyskaniu przez Polskę niepodległości powrócił do Ojczyzny, gdzie pracował w sądach w Warszawie i Kielcach, a od 31 maja 1921 roku i do śmierci udzielał się w okręgowej ziemskiej komisji w Grodnie.

Kolejny absolwent Uniwersytetu Warszawskiego Józef Skorżyński (1878-1959) w Charkowie pracował jako sędzia śledczy w latach 1909-1918. Do tego miasta przybył po dwuletnim pobycie na analogicznym stanowisku w Kursku.

Pod wpływem wydarzeń rewolucyjnych został zmuszony do opuszczenia miasta, skąd udał się do Warszawy, gdzie był sędzią apelacyjnym śledczym do spraw wyjątkowego znaczenia. Przez pewien czas był też kierownikiem Instytutu Ekspertyz Sądowych i za całokształt działalności sędzia Józef Skorżyński został w 1930 roku odznaczony Krzyżem Komandorskim Orderu Odrodzenia Polski, a w 1937 Złotym Krzyżem Zasługi. Po zakończeniu II wojny światowej został powołany do pełnienia czynności w Ministerstwie Sprawiedliwości, a następnie delegowany do pracy w Głównej Komisji Badania Zbrodni Niemieckich w Polsce w charakterze jej członka. W ramach komisji prowadził czynności badawczo-dochodzeniowe dostarczające materiały dowodowe w toczących się przed sądami polskimi procesach przeciwko niemieckim zbrodniom wojennym.

Anatol Radliński (1876–1935) po ukończeniu Uniwersytetu Warszawskiego pierwotnie pracował jako urzędnik w Warszawskim Sądzie Okręgowym, a od 1904 roku przeniesiony na stanowisko sędziego śledczego do Sądu Okręgowego w Ufie. Następnie w latach 1910–1918 analogiczne stanowisko pełnił w Charkowie. Po powrocie do kraju od marca 1919 roku był notariuszem przy Wydziale Hipotecznym S.O. w Suwałkach.

W latach 1915–1918 w Okręgowym Sądzie w Charkowie pracował sędzia z Piotrkowa Jan Cholewiński, który podobnie jak i wielu innych sędziów po 1918 roku powrócił w ojczyste strony.

Znacznie większą grupę stanowią absolwenci Charkowskiego Imperatorskiego Uniwersytetu, którzy pełnili funkcje sądownicze na terenie II Rzeczypospolitej. Poniższa tabela ukazuje sędziów i pracowników sądowych, którzy odbyli studia prawnicze w Charkowie, a następnie powrócili w ojczyste strony.

Z powyższej tabeli widnieje fakt, że po odrodzeniu się Polski znaczna liczba Polaków szukała zatrudnienia w rodzinnych stronach. Jednak obok tych, którzy w okresie międzywojennym zdobyli znaczne zasługi w dziedzinie sądownictwa, można wyodrębnić również kilku sędziów pracujących w sądach wojskowych w latach 1944-1956, którzy zdobyli negatywną sławę, a nawet określenie „katów” Polaków.

Jedną z „najbardziej ponurych postaci wojskowego wymiaru sprawiedliwości w PRL” był płk Wilhelm Świątkowski. Był to dawny oficer Armii Czerwonej, absolwent Prawa w Charkowie i Moskwie, który w latach 1950–1954 pracował jako prezes Najwyższego Sądu Wojskowego. To właśnie on wydał 37 wyroków śmierci na oficerów Wojska Polskiego. W kwietniu 1954 roku został odwołany z zajmowanego stanowiska i skierowany do ZSRR.

Z terenów Polski pochodził kolejny sędzia wojskowy – Julian Giemborek. Po powrocie do Polski z terenów Związku Radzieckiego w latach 1944–1956 kierował sądami wojskowymi w Rzeszowie, Katowicach, Białymstoku i Bydgoszczy. Aleksander Michniewicz natomiast od 23 listopada 1945 roku był prezesem Najwyższego Sądu Wojskowego.

Niechlubną sławę na stanowisku sędziego zdobyli również Tomasz Witold Bagiński oraz Teodor Franciszek Duracz. Pierwszy z nich – Tomasz Bagiński w latach 40. XX wieku był funkcjonariuszem aparatu bezpieczeństwa w Warszawie. Natomiast na temat Teodora Duracza ze względu na kontrowersyjność postaci oraz znaczący okres pobytu w Charkowie, który odbił się na jego osobowości, w przyszłości zostanie przygotowane osobne opracowanie.

Kolejnych dziesięciu pracowników wymiaru sprawiedliwości po ukończeniu studiów w Charkowie pracowało na różnych stanowiskach na terenie Polski, zdobywszy znaczne zasługi w dziedzinie sądownictwa.

Tadeusz Marian Jan Nepomucen Petrażycki po ukończeniu studiów został adwokatem. Brał udział jako oficer armii rosyjskiej w pierwszej wojnie światowej, a od 1917 roku przeszedł pod dowództwo polskie, biorąc udział w 1920 roku w wojnie z bolszewikami. W latach 30. XX wieku pracował w Najwyższym Sądzie Wojskowym jako sędzia. Wielokrotnie był odznaczany, w tym Srebrnym Krzyżem Virtuti Militari, Krzyżem Walecznych, trzykrotnie Złotym Krzyżem Zasługi, Krzyżem Oficerskim Orderu Orła Białego. Po wybuchu II wojny światowej zgłosił się do armii. Pod Włodzimierzem Wołyńskim dostał się do niewoli sowieckiej, po czym wiosną 1940 roku został zamordowany przez funkcjonariuszy NKWD w Charkowie.

Podobny też los – uwięzienie i mord – spotkał Feliksa Jabłońskiego, który po studiach w Charkowie ukończył również Sergiejowską Szkołę Artylerii w Odessie, po czym pełnił służbę w 1 Brygadzie Artylerii I Korpusu Polskiego w Rosji. Następnie przez pewien czas ponownie przebywał w Charkowie, gdzie wstąpił do tamtejszego Związku Wojskowych Polaków. Brał udział w wojnie polsko-bolszewickiej 1920 roku. W okresie międzywojennym zamieszkał w Tomaszowie Lubelskim, gdzie pełnił funkcję sędziego Sądu Grodzkiego, a przed II wojną światową był sędzią Sądu Okręgowego w Warszawie. We wrześniu 1939 roku zmobilizowany do wojska, po czym trafił do niewoli sowieckiej. Został zamordowany między 13 a 14 kwietnia 1940 roku przez NKWD w lesie katyńskim.

Niektórzy obok pracy w wymiarze sprawiedliwości próbowali swoich sił na polu wydawniczym. Do takich postaci niewątpliwie należeli Stanisław Łukasz Rumszewicz czy też Jan Wolski. Zwłaszcza ten ostatni zostawił po sobie dość bogaty dorobek literacki, zasłużywszy sobie na miano teoretyka spółdzielczości okresu dwudziestolecia międzywojennego.

Witold Abramowicz do Charkowa przybył w 1895 roku, mając za sobą ukończone gimnazjum w Moskwie, uniwersytety w Petersburgu, Moskwie i Warszawie. Po studiach w Charkowie pierwotnie pracował jako radca prawny w Wilnie i Charkowie. W Charkowie zaangażował się w działalność polityczną PPS, a od 1906 roku przynależał do PPS Frakcji Rewolucyjnej. W 1919 roku został wybrany pierwszym prezydentem Wilna, a w 1920 roku prezesem Tymczasowej Komisji Rządzącej Litwy Środkowej. Był wybierany na posła Sejmu Wileńskiego. Pod koniec września 1939 roku został aresztowany przez NKWD i skazany na 5 lat obozu pracy w Solikamsku w obwodzie Permskim. Zmarł w 1940 lub w 1941 roku.

Od 1921 roku posłem Sejmu Wileńskiego był kolejny prawnik z Charkowa adwokat Józef Zmitrowicz, uważany za pierwszego wychowawcę błogosławionego księdza Michała Sopoćki. W Wilnie przebywał do 1945 roku, po czym w ramach tzw. akcji repatriacyjnej przeniósł się do Olsztyna, gdzie pełnił funkcję adwokacką. Tak o nim wspominał po latach ks. Sopoćko: „Zmitrowicz nie tylko imponował młodzieży, ale ją porywał urokiem swojej osoby, swoją postawą i cnotą. Był dla niej autorytetem, na który składa się zespół właściwości psychicznych o najrozmaitszych elementach. On intuicyjnie wyczuwał, co wychowankowie myślą, jak zareagują i ustosunkują się do pewnych wymagań, dlatego nie stawiał takich, które na razie były trudne do wykonania, ale tylko stopniowo je zwiększał”.

Obok absolwentów Charkowskiego Imperatorskiego Uniwersytetu, którzy w okresie międzywojennym pracowali na terenie Polski w charakterze sędziów i prawników, należy wskazać na znaczną liczbę studentów Wydziału Prawa tegoż uniwersytetu, którzy nie zrobili kariery prawniczej. Tabela 2 wyszczególnia tych, którzy podjęli inny zawód nie związany z prawem. W większości przypadków wiązało się to z tym, że wszyscy z tej grupy podjęli studia w Charkowie w okresie poprzedzającym wybuch rewolucji październikowej. Po zmianie władzy w Charkowie niemal wszyscy opuścili miasto i udali się do wolnej ojczyzny. Niektórzy też studia w Charkowie traktowali jako możliwość przetrwania w obcym mieście, gdy zostali brutalnie wyrzuceni z własnych ziem i przybyli do Charkowa jako wygnańcy, natomiast w nadarzającej się okazji powrotu, chętnie wracali na ojczyste ziemie.

Z racji sentymentalnych autor pragnie wyodrębnić jedynego studenta charkowskiego uniwersytetu, pochodzącego ze Sambora – Eugeniusza Szemerdiaka. Pochodził z samborskiej mieszczańskiej rodziny, a po ukończeniu samborskiego gimnazjum oraz studiów na uniwersytecie we Lwowie w 1915 roku przybył wraz z wygnańcami do Charkowa, gdzie rozpoczął studia na miejscowym uniwersytecie na Wydziale Prawa. Z powodu toczącej się wojny nie udało się osiągnąć zamierzonego celu, gdyż w następnym roku został powołany do wojska. Ostatnie o nim wiadomości pochodziły z 30 czerwca 1919 roku i donosiły, że należał do Karpackiego Pułku.

Gimnazjum w Samborze (z archiwum autora)

Pochodzący z Kowna Jerzy Józef Hoppeń poświęcił się malarstwu i grafice. Obok Charkowa studiował w Krakowie, Petersburgu, Wilnie oraz w Paryżu. Przez wiele lat był też wykładowcą grafiki w Wilnie, a po zakończeniu II wojny światowej był wykładowcą na Wydziale Sztuk Plastycznych Uniwersytetu Mikołaja Kopernika w Toruniu.

Pochodzący z Kamieńskiego Jerzy Bojanowski swoje życie związał z muzyką. W tym celu podjął studia muzyczne w Warszawie oraz w Wiedniu. W roku akademickim 1915–1916 studiował prawo w Charkowie. Jednak już w 1918 roku rozpoczął karierę artystyczną jako dyrygent. Pracował w Warszawie i Poznaniu. Wiele też uwagi poświęcał dalszemu kształceniu się, wyjeżdżając na praktyki za granicę. Zajmował się organizowaniem Opery Pomorskiej. Był również dyrygentem w operze we Lwowie. W 1932 roku wyjechał do USA, gdzie pozostał do śmierci.

Działania I wojny światowej rzuciły również rodzinę Zygmunta Witalisa i Natalii Zarębów do Charkowa, gdzie młody Zygmunt studiował i jednocześnie pracował na miejscowym uniwersytecie. W Charkowie w maju 1915 roku wraz z żoną założył na uniwersytecie Unię Młodzieży Postępowo-Niepodległościowej. Brał udział w wydawaniu nielegalnego pisma i prowadził koło samokształceniowe dla polskich pracowników kolejowych. Po 1918 roku powrócił do kraju, angażując się jako polityk socjalistyczny oraz publicysta.

Specjalistami z zakresu ekonomii byli Władysław Świrski oraz Bolesław Zbigniew Wścieklica. Pierwszy z nich w Charkowie był dwukrotnie. Pierwszy raz w latach 1915-1918, studiując na charkowskim uniwersytecie prawo, kolejny raz po drugim wkroczeniu sowietów do Lwowa w 1944 roku, gdzie Świrski był wydawcą biuletynu „Wytrwamy”. Po aresztowaniu przez sowietów został skazany na 20 lat łagrów. Wówczas przez pewien czas miał też być w Charkowie, skąd został deportowany na Syberię. Do Polski powrócił w 1956 roku i osiadł we Wrocławiu.

Po wybuchu I wojny światowej do armii rosyjskiej został powołany praktykant Truhanowskiej Stacji Doświadczalnej Hodowli Roślin Otton Ślizień. Jednak kampanię wojenną zakończył w 1920 roku jako porucznik Wojska Polskiego, po czym ukończył Wydział Architektury Politechniki Warszawskiej. W 1945 roku przeniósł się do Sopotu, gdzie został zatrudniony jako inspektor terenowy w Biurze Rolnym, a następnie do Fromborka, zajmując się organizowaniem muzeum Mikołaja Kopernika.

Ziemia charkowska kryje znaczną ilość szczątków prawników i sędziów polskich, zamordowanych przez NKWD w 1940 roku i pochowanych w podcharkowskich Piatichatkach, jak choćby wspomniany Tadeusz Petrażycki.

Każda z wyżej wymienionych postaci była pośrednio lub bezpośrednio związana z charkowskim Wydziałem Prawa, i poprzez zdobyte doświadczenie naukowe pragnęła służyć swojej ojczyźnie.

O historii Wydziału Prawa Charkowskiego Uniwersytetu oraz o działających na nim od 1805 roku Polakach i studiujących przedstawicielach polskiej inteligencji, będzie mowa już w następnych opracowaniach.

Marian Skowyra
Tekst ukazał się w nr 20 (336) 29 października – 14 listopada 2019

Projekt współfinansowany w ramach sprawowania opieki Senatu Rzeczypospolitej Polskiej nad Polonią i Polakami za granicą za pośrednictwem Fundacji Wolność i Demokracja.

©2011-2019 Wszelkie prawa zastrzeżone
Warunkiem zgody na przedruk całości lub części artykułow i informacji zamieszczonych na naszym portalu jest powołanie się na Kurier Galicyjski. Za treść ogłoszeń, oświadczeń i reklam redakcja nie ponosi odpowiedzialności i pozostawia sobie prawo do skrótów nadesłanych tekstów. Zamieszczamy również teksty, treść których nie odpowiada poglądom redakcji.