Jak Polacy Charków budowali. Część LVI

-a A+

Doktor Zygmunt Robak (1857–1925) – kontynuator dzieła Władysława Frankowskiego

Pierwszoplanową postacią charkowskiej medycyny drugiej połowy XIX wieku był doktor Władysław Frankowski, nazywany przyjacielem ubogich. Po jego odejściu dzieło spoczęło w rękach kolejnego Polaka i doktora, pochodzącego z okolic Mozyrza – Zygmunta Robaka. Wspólne dziedzictwo kulturowe, zawód, narodowość oraz zatroskanie o chore dzieci sprawiły, że doktora Robaka można nazwać kontynuatorem dzieła Frankowskiego.

O doktorze Zygmuncie Robaku niewiele powstało opracowań, większość informacji o nim pochodzi z ustnych przekazów rodzinnych, które wymagają archiwalnej weryfikacji. Osoba doktora Robaka dziś na nowo jest przywracana ogólnej świadomości, dzięki krewnym i potomkom charkowskiego lekarza oraz próbom redagowania pierwszych publikacji, choć i na tej płaszczyźnie nie obeszło się bez błędów. Tak dla przykładu w „Biograficznym Słowniku” (L. Żwanko) podano nieprawdziwe zdjęcie doktora oraz wkradły się pewne nieścisłości biograficzne. Wykorzystany w obecnej publikacji materiał źródłowy to informacje zawarte w Charkowskich Kalendarzach, Rosyjskich Medycznych Wykazach, czy też innych publikacjach statystycznych tamtych czasów. Niezastąpionymi są księgi metrykalne kościoła katolickiego z lat 1899–1907, w których są zawarte informacje o dzieciach charkowskiego doktora. W polskiej bibliografii dra Robaka wspomina 3 tom „Słownika lekarzy polskich XIX wieku” z 1995 roku.

Doktor Zygmunt Robak pochodził z okolic Mozyrza z Kustownicy, gdzie urodził się w 1857 roku w szlacheckiej rodzinie dawnego kapitana armii rosyjskiej Kajetana, częściej nazywanego Antonim. Miał dość dużą rodzinę. Wiadomo, że miał wiele ciotek, które w następnych latach przeniosły się do Charkowa i zamieszkały w domu doktora, ustanawiając tam własne rządy. Z nimi to miała toczyć batalie i pozbyć się uciążliwych lokatorów żona doktora – Maria Rafalska.

Charkowski doktor miał też kilku braci. Najstarszy Aleksander urodził się przed 1857 rokiem. W 1868 roku rozpoczął studia medyczne w Charkowie. Podobnie też i urodzony 28 marca 1864 roku Antoni od 1896 roku studiował w Charkowie medycynę. Nie zachowały się natomiast wiadomości na temat najmłodszego z braci Waleriana.

Zygmunt, po ukończeniu ze złotym medalem mozyrskiego gimnazjum, rozpoczął studia medyczne na uniwersytecie św. Włodzimierza w Kijowie. Jednak życie w dużym mieście okazało się zbyt uciążliwe dla stosunkowo ubogiego młodzieńca, który dla kontynuowania studiów był zmuszony sprzedać złoty medal z Mozyrza. Podjął również pracę zarobkową, zajmując się robieniem szczepionek oraz prowadzeniem zajęć dla dzieci z bogatych rodzin. Po rocznym pobycie w Kijowie Zygmunt Robak zdecydował się na przeniesienie do Charkowa, gdzie zgodnie z rodzinnymi ustnymi przekazami został przyjęty pod opiekę przez dalekiego krewnego z rodziny kapłana miejscowego kościoła katolickiego. Ta informacja może dotyczyć ówczesnego proboszcza kościoła ks. Piotra Kisarżewskiego. Jednak te związki rodzinne wymagają weryfikacji.

Zygmunt Robak, zgodnie z wykazami studentów charkowskiego uniwersytetu, 11 października 1880 roku został przyjęty na drugi rok Wydziału Medycyny. Był to zarazem czas, kiedy Robak na stałe przybył do Charkowa, gdzie pozostał do śmierci, mieszkając tu nieprzerwanie przez 45 lat. W 1880 roku, gdy Zygmunt Robak rozpoczął studia w Charkowie, na drugim roku medycyny było 126 studentów. Zauważalna jest nikła liczba Polaków w stosunku do innych lat. Tak oto obok studenta Robaka na drugim roku studiowali Polacy: Wacław Oskierkow, Romuald Pogajewski oraz Nikifor Wyszemirski. Dwóch z nich, Wyszemirski i Pogajewski pochodzili z Charkowa, gdzie ukończyli miejscowe gimnazja, a Oskierko przybył do Charkowa z Petersburga. Ogółem na Wydziale Medycyny w roku akademickim 1880–1881 studiowało zaledwie 14 Polaków.

Zygmunt Robak studia medyczne ukończył w 1885 roku, uzyskując tytuł lekarza. Pozostał w Charkowie, zamieszkując początkowo na terenie czwartego posterunku policji. Po dwóch latach pracy Robak wstąpił do Charkowskiego Towarzystwa Medycznego, a od 27 maja do 23 września 1889 pracował jako lekarz szpitala, należącego do Towarzystwa Medycznego.

Zgodnie z Rosyjskimi Wykazami Medycznymi Zygmunt Robak był specjalistą z zakresu chorób uszu i gardła, czyli otolaryngologiem. Przez pierwsze lata posługi prowadził w większości działalność prywatną, mieszkając przy ul. Jekaterynosławskiej 55, gdzie przyjmował chorych. Równocześnie pracował też w charkowskim miejskim dziecięcym szpitalu imienia księcia D. Kropotkina, organizowanym przez dra Władysława Frankowskiego.

Sytuacja uległa całkowitej zmianie w 1895 roku. W tym roku doktor Robak został mianowany ordynatorem „Wydziału Tyfusu”, a po dwóch latach został wybrany ordynatorem charkowskiego miejskiego dziecięcego szpitala im. Kropotkina. Jak stwierdzali autorzy najpełniejszej biografii dra Robaka W. Alkow i I. Robak, miejsce pracy doktora Robaka nie było całkiem przypadkowe. „Przewodniczącym Opiekuńczej Rady szpitala był wówczas Polak Władysław Frankowski (krajan z Mozyrza), który możliwie pomógł zaczepić się w miejscu pracy młodemu krajanowi. Ogólnie w charkowskim miejskim dziecięcym szpitalu na czterech ordynatorów dwaj byli Polakami: Zygmunt Robak i Adam Michał Mickiewicz”.

Był to szpital mieszczący się przy ulicy Dworzańskiej 11, w którym pod koniec XIX wieku było 30 łóżek. Ilość tę z czasem zwiększono do 40, a w 1913 roku w niedużym domu umieszczono 60 łóżek. Zwiększanie miejsc odbywało się w zależności od zapotrzebowania. Tak dla przykładu, w czasie wybuchu w mieście epidemii, szpital zapełniał się nie tylko dziećmi, ale i dorosłymi, którzy nigdzie nie znajdowali niezbędnej pomocy.

Wyżej wspomniani autorzy monografii doktora Robaka usiłowali również ukazać atmosferę, jaka panowała w szpitalu im. Kropotkina pod koniec XIX wieku: „Zdarzały się przypadki wybuchu epidemii w samym też szpitalu. [...] Porządki w szpitalu pod koniec XIX wieku nie były idealne, służący – wulgarni i niewykształceni, wprowadzali psów i kotów wprost do miejsca pracy, na porządku dziennym były łapówki. [...] Konflikty z rodzinami zmarłych dzieci, przeradzające się w skandale, były nieodłączną częścią ich pracy. Trudności pracy dodawało i to, że budynek szpitalny miał ponad 100 lat (służący niegdyś za mieszkanie gubernatora i przedstawiający labirynt małych pokoi). Nie wszędzie była doprowadzona woda. Dopiero w 1911 roku budynek odrestaurowano. Znajdował się w gęsto zaludnionym centrum miasta. Przez cały czas był słyszalny hałas, zwłaszcza od wielkiego młyna parowego, znajdującego się w sąsiedztwie”.

Dom rodziny Robaków w Charkowie (z archiwum autora)

Mimo powyższych trudności doktor Robak dorobił się pewnej stabilności finansowej, a nawet z czasem był określany jako „człowiek bogaty”. W 1896 roku zawarł małżeństwo z Marią Rafalską, Polką obrządku rzymskokatolickiego, córką kolegialnego asesora.

Doktor miał wówczas 39 lat, a jego wybranka 19. Na jej temat wiadomo, że była córką powstańca z 1863 roku, zesłanego do Charkowa Władysława Rafalskiego i Marii z Juszkiewiczów. W czasie pobytu w Charkowie Maria Rafalska ukończyła rosyjską szkołę, a następnie konserwatorium w Petersburgu. Była wirtuozem gry na pianinie. Również umieszczony na jej mogile napis informował, że była pianistką. Jej ojciec Władysław, syn Ludwika, mieszkał w Charkowie do końca życia i zmarł tam w wieku 56 lat 31 sierpnia 1905 roku, nigdy nie mając możliwości powrotu w rodzinne strony. W rodzinie Rafalskich, którzy również należeli do zamożnych mieszkańców miasta, obok wspomnianej Marii było dwoje dzieci: syn Anatol i córka Eugenia.

Przez pierwsze lata małżonkowie Zygmunt i Maria Robakowie mieszkali w wynajmowanych mieszkaniach. Dopiero w 1910 roku zamieszkali we własnym domu przy ulicy Rymarskiej 1. Był to obszerny piętrowy dom w centrum miasta. Oprócz tego rodzina Robaków często korzystała z domku letniskowego w Lipowej Roszczy pod Charkowem przynależnym do rodziny Rafalskich. O statusie ordynatora charkowskiego dziecięcego szpitala może świadczyć również to, że na służbę w domu przyjęto 17 osób. Był to personel medyczny oraz guwernantki zajmujące się dziećmi.

Dom letniskowy w Lipowej Roszczy koło Charkowa (z archiwum autora)

Rodzina Robaków doczekała się pięciorga dzieci. Najstarszym dzieckiem była Maria, urodzona w 1897 roku, w późniejszych latach zamężna za doktorem medycyny majorem Tadeuszem Daszkiewiczem. 15 grudnia 1898 roku w wynajętym domu przy ul. Niemieckiej 26 urodził się im pierwszy z synów Władysław. W dalszej kolejności 24 maja 1900 roku przyszedł na świat Stanisław Zygmunt, po nim Zygmunt Bronisław, który urodził się 6 kwietnia 1902 roku przy ul. Teatralny Prowułok. Ostatnim z dzieci był Bolesław, urodzony 2 maja 1907 roku.

Wszystkie dzieci rodziny Robaków zostały ochrzczone w miejscowym kościele katolickim, co potwierdzają zachowane księgi metrykalne. Z nich też wynika, że rodzina Robaków utrzymywała przyjacielskie stosunki z innym tutejszym doktorem Adamem Michałem Mickiewiczem, który był ojcem chrzestnym dwóch synów Zygmunta Robaka: Stanisława Zygmunta i Zygmunta Bronisława. Udało się ustalić, że doktor Zygmunt Robak był również ojcem chrzestnym Marii Zofii Mickiewicz, córki Adama Michała Mickiewicza i Heleny Janiny z Wołoszyńskich, urodzonej w Charkowie 18 października 1903 roku i ochrzczonej 13 stycznia 1904 roku w tutejszym kościele.

Ciekawy jest też fakt, że były praktykowane zwyczaje obierania za rodziców chrzestnych dziadków i babć chrzczonych dzieci. Tak dla przykładu ojcem chrzestnym ochrzczonego w kościele 21 stycznia 1899 roku Władysława był jego dziadek Władysław Rafalski, a kilka lat później 10 maja 1907 roku przy chrzcie Bolesława chrzestną została wybrana babcia Maria Rafalska. Tenże syn Bolesław zmarł 1 września 1909 roku na skutek zarażenia się świerzbem, choć w tradycji rodzinnej utrzymywano, że przyczyną zgonu najmłodszego z dzieci Robaków była gruźlica.

Jako wybitny fachowiec z zakresu chorób gardła i uszu doktor Robak był zapraszany na liczne konferencje i lekarskie spotkania. Odwiedził Londyn, Paryż i Moskwę. Pozostawił też kilka publikacji, drukowanych w „Pracach Charkowskiego Medycznego Towarzystwa” z lat 1895–1904.

W czasie wojny rosyjsko-japońskiej (1904–1905) doktor Robak został w 1905 roku zmobilizowany do wojska, a po powrocie do Charkowa ponownie powołany na ordynatora dziecięcego szpitala. W tym czasie posiadał już tytuł Nadwornego Radcy, nadany mu w 1905 roku, a w 1915 został uhonorowany tytułem Radcy Kolegialnego.

Po wybuchu Rewolucji Październikowej, gdy Polacy mieszkający w Charkowie marzyli o powrocie w rodzinne strony, Robakowie zdecydowali się na pozostanie w mieście. Na fakt pozostania składało się kilka przyczyn. Z jednej strony, praca doktora Robaka dawała mu pewną ochronę przed bolszewikami. Z drugiej strony, małżonkowie w tym czasie opiekowali się sparaliżowaną Marią Rafalską, matką żony. O autorytecie doktora może świadczyć też fakt, że po dojściu do władzy bolszewików rodzina nie została wysiedlona ze swojego domu, jak to miało miejsce w innych przypadkach. Dodatkowo, pewnego razu do doktora o pomoc zwrócił się jeden z watażków, który niespodziewanie stracił słuch. Doktor przeczyściwszy uszy sprawił, że „dzikus znowu słyszał. Lekarz otrzymał za to też nagrodę – kozacy nikogo nie zabili, nic nie ukradli, kobiet nie zgwałcili. Poszli i nie wrócili”.

Jednak zmiana władzy niebawem niekorzystnie odbiła się na stanowisku finansowym rodziny. Chcąc należycie zabezpieczyć rodzinę, lekarz był zmuszony szukać dodatkowego zatrudnienia. Znalazł je jako weterynarz koni. Tutaj miał się zarazić i jego ciało zaczęło podlegać gniciu. Cierpiąc przeraźliwy ból, doktor Zygmunt Robak w 1925 roku popełnił samobójstwo za pomocą przedawkowania morfiny. W tradycji rodzinnej utrzymywano jednak inną wersję, pochodzącą od wdowy zmarłego, mówiącą, że w 1918 roku miał przypadkowo upaść z drzewa, po czym zmarł na wstrząs mózgu. Został pochowany w Charkowie.

Po śmierci doktora Maria Robak została przez bolszewików wysiedlona z własnego domu, po czym wraz z córką wyjechała do Polski, zamieszkując w Gdyni, gdzie pracowała jako pianistka. Zmarła 10 lipca 1958 roku i została pochowana w Gdyni na cmentarzu Witomińskim. Obok w 1992 roku została również pochowana jej córka Maria.

Podsumowując, można zgodzić się z tezą postawioną przez biografów Zygmunta Robaka, że był „Typowym przykładem miejskiego lekarza wielkiego akademickiego miasta na terenie Imperium Rosyjskiego przełomu XIX–XX wieku. Był człowiekiem, który sam siebie wykreował, wyrwał się z nędzy dzięki intensywnej pracy i jedynie na bazie pewnego dobrobytu stworzył własną rodzinę, którą zabezpieczył we wszystko co niezbędne. Zmarł będąc ponownie w biedzie, nie zważając na wszelakie życiowe trudy, co zapewne nie służy moralności historii życia charkowskiego lekarza i jego rodziny”. Jednak zasługi położone w zakresie ratowania życia dziecięcego w pełni zasługują na uznanie i ponowne odkrycie tego nieprzeciętnego człowieka, podobnie, jak w przypadku doktora Władysława Frankowskiego, którego dzieła Zygmunt Robak był kontynuatorem.

Marian Skowyra
Tekst ukazał się w nr 17 (333), 13 – 30 września 2019

Projekt współfinansowany w ramach sprawowania opieki Senatu Rzeczypospolitej Polskiej nad Polonią i Polakami za granicą za pośrednictwem Fundacji Wolność i Demokracja.

©2011-2019 Wszelkie prawa zastrzeżone
Warunkiem zgody na przedruk całości lub części artykułow i informacji zamieszczonych na naszym portalu jest powołanie się na Kurier Galicyjski. Za treść ogłoszeń, oświadczeń i reklam redakcja nie ponosi odpowiedzialności i pozostawia sobie prawo do skrótów nadesłanych tekstów. Zamieszczamy również teksty, treść których nie odpowiada poglądom redakcji.