Rosyjski film wywoła bójki na Euro?

Rosyjski film wywoła bójki na Euro?

Ukraina blokuje premierę filmu o słynnym meczu śmierci z 1942 r. Boi się o bezpieczeństwo kibiców z Niemiec.

 

Piłkarski pojedynek, o którym mowa, odbył się 9 sierpnia 1942 roku. Na stadionie w okupowanym Kijowie starły się drużyny Luftwaffe i FC Start. Pierwsza składała się z niemieckich lotników, druga z byłych graczy sowieckich drużyn piłkarskich. W większości Dynama Kijów.

 

Mimo stronniczego sędziowania (z gwizdkiem po boisku biegał esesman), pojedynek zakończył się zwycięstwem FC Start – 5 do 3.

W konsekwencji ukraińscy gracze zostali aresztowani i zamordowani. Tak przynajmniej wydarzenie to ukazano w nakręconej właśnie przez Rosjan historycznej superprodukcji „Mecz”. Jego ukraińską premierę zaplanowano na 3 maja. Została jednak w ostatniej chwili odroczona decyzją Ukraińskiej Państwowej Agencji Filmowej.

Jak pisze ukraińska prasa, władze w Kijowie obawiają się, że film może sprowokować zadymy na Euro 2012. Po obejrzeniu go w kinach oburzeni ukraińscy kibice mogliby wyjść na ulice i atakować kibiców niemieckich. Reprezentacja RFN swoje mecze grupowe rozgrywa bowiem we Lwowie i Charkowie. – Zawsze znajdą się ludzie, którzy wykorzystują futbol do agresywnych zachowań. Część z nich może działać pod wpływem tego filmu, – powiedział znany ukraiński komentator Wołodymyr Fesenko.

W rzeczywistości aresztowanych zostało dziewięciu byłych piłkarzy Dynama, z których zabito czterech. Potwierdzają to zeznania świadków, do których dotarli historycy i dziennikarze. Okazało się na przykład, że jeden z piłkarzy został aresztowany jeszcze przed meczem. Dynamo było bowiem klubem NKWD i człowiek był najprawdopodobniej funkcjonariuszem sowieckiej policji bezpieczeństwa. Niemcy znaleźli jego zdjęcie w czekistowskim mundurze. I to zapewne było powodem zamordowania go.

Nieprawdą jest także to, że gracze FC Start grali w czerwonych koszulkach, aby zademonstrować swoje przywiązanie do Związku Sowieckiego i wierność Stalinowi. W rzeczywistości w okupowanym przez Niemców mieście udało im się znaleźć tylko takie stroje. Pozostały one po innej drużynie – Spartaku, który miał właśnie czerwono-białe barwy klubowe.

Również sam mecz z drużyną Luftwaffe nie miał nic wspólnego z „oporem wobec okupanta”. Wprost przeciwnie, wielu mieszkańców Kijowa odbierało start w zorganizowanych przez Niemców rozgrywkach jako kolaborację. Wcześniej FC Start grał z innymi drużynami złożonymi z niemieckich, rumuńskich i węgierskich żołnierzy.

W Związku Sowieckim Mosfilm nakręcił na ten temat dwa filmy, napisano kilka książek, a przy stadionie w Kijowie w latach 70. powstał socrealistyczny pomnik upamiętniający dzielnych piłkarzy z resortowego klubu bezpieki. Zdaniem ekspertów z Kijowa nakręcony właśnie „Mecz” ma mocno antyukraiński wydźwięk. Zdecydowana większość postaci, które mówią w filmie po ukraińsku, to niemieccy kolaboranci, a walczący z okupantem bohaterowie pozytywni mówią wyłącznie po rosyjsku.

 

Piotr Zychowicz

11-04-2012

www.rp.pl

 

Trailer:

http://www.youtube.com/watch?v=YMOdNd3xsBI&feature=player_embedded

X