Środowisko muzyczne Lwowa w latach 1772–1914

Środowisko muzyczne Lwowa w latach 1772–1914

Lwów ma bardzo ciekawe i bogate tradycje muzyczne. W czasach Rzeczypospolitej przedrozbiorowej w mieście działały kapele klasztorne, oraz prywatne zespoły muzyczne należące do kresowej magnaterii. W 1772 r., w konsekwencji pierwszego rozbioru, Lwów znalazł się poza granicami Rzeczypospolitej, stając się w rok później głównym ośrodkiem administracyjnym Galicji i Lodomerii – nowo utworzonej prowincji austriackiej.

Stopniowo zaczął zmieniać się charakter miasta, na które politycznie i kulturalnie zaczął oddziaływać Wiedeń, ówczesna muzyczna stolica Europy. W mieście pojawili się Austriacy i Czesi, którzy działali tu wspólnie z Polakami i Rusinami. Z różnych zakątków imperium habsburskiego zaczęli zjeżdżać się tu kompozytorzy, muzycy i miłośnicy muzyki. Późniejsze dekady można już śmiało uznać za czas działalności na polu muzycznym i teatralnym wielu wybitnych osobistości. Wśród nich znajdowali się przedstawiciele wielu narodowości.

Na przełomie XVIII i XIX w. główną instytucją muzyczną we Lwowie był teatr. Od 1780 r. grano tu polskie sztuki, m.in. siłami trupy Tomasza i Agnieszki Truskolaskich. Lwowski teatr był od początku swego istnienia teatrem muzycznym, bowiem w jego repertuarze obok sztuk dramatycznych, grywanych zresztą często ze wstawkami muzycznymi, figurowały opery. W latach 1789–1818 prężnym dyrektorem lwowskiego teatru był pochodzący z Pragi Franz Heinrich Bulla, znany już wcześniej jako antreprener wielu teatrów (m.in. w Budzie). Już w 1789 r. dzięki jego staraniom teatr zyskał nowy, solidny budynek wykorzystywany aż po rok 1842, a lwowska scena po raz pierwszy miała zapewnioną de facto, dłuższą niż dotychczas, nieprzerwaną egzystencję.

W jednym gmachu działały dwa zespoły: niemiecki (ze stałą sceną operową) i polski (gdy wystawiał opery, to musiał wypożyczać orkiestrę od zespołu niemieckiego). Pomimo, że z założenia miał to być teatr niemiecki (wszak do miasta napłynęło wielu urzędników austriackich), to rząd tolerował także scenę polską. Była to jednak tolerancja szczególnego rodzaju, ponieważ zaborcy mieli w planach całkowitą germanizację kraju. Zbigniew Raszewski pisał, że władze austriackie „teatr polski traktowały jako rozrywkę, w zasadzie pożądaną, ale tylko dopóty, dopóki wszyscy się nie nauczą po niemiecku i nie zagustują w teatrze niemieckim”.

W latach 90-tych XVIII w. w lwowskim teatrze działał Wojciech Bogusławski (1795–1799), który wywarł istotny wpływ na dalszy rozwój życia muzycznego miasta, przyczyniając się zarazem do ożywienia polskiego życia kulturalnego. Wystawiono wówczas wielokrotnie m.in. operę polską „Cud mniemany, czyli Krakowiacy i Górale” Jana Stefaniego do libretta Wojciecha Bogusławskiego. W latach 1792-1799 kapelmistrzem teatralnym był przybyły z Brna Józef Elsner. Początkowo pracował tylko dla zespołu niemieckiego, dla którego także komponował opery. Wkrótce jednak Bogusławski nawiązał z nim kontakt i namówił do pisania muzyki do librett polskich. Owocem tej współpracy były trzy dzieła sceniczne: melodramaty „Iskahar, król Guaxary” (1797) i „Sydney i Zumma, czyli moc kochania czarnej niewiasty” (1798) oraz opera „Herminia, czyli Amazonki” (1797) . Następcą Bogusławskiego był Jan Nepomucen Kamiński – wieloletni dyrektor polskiej sceny w latach 1809-1842. Po śmierci Bulli w 1819 r. Jan Nepomucen Kamiński i Franz Kratter (nowy dyrektor sceny niemieckiej) zawarli umowę z władzami miasta o dzierżawę teatru. Zobowiązali się dawać minimum cztery przedstawienia niemieckie w tygodniu.

W drugim i trzecim dziesięcioleciu XIX w. z teatrem lwowskim związani byli liczni muzycy. Część z nich działała także poza teatrem. Wśród zatrudnionych muzyków do najwybitniejszych zaliczał się polski skrzypek-wirtuoz Karol Lipiński. To właśnie we Lwowie Lipiński rozpoczął swoją wiolinistyczną karierę. W latach 1810-1814 pełnił obowiązki kapelmistrza teatralnej orkiestry. W 1815 r. Lipiński wyjechał na dłużej ze Lwowa, ale ponownie dał się tu słyszeć już w latach 1817 i 1818. Podczas jednego z listopadowych wieczorów 1818 r. Lipiński wykonał Koncert Giovanniego Battisty Viottiego, Rondo Rodolpha Kreutzera oraz własne wariacje. W 1824 r. we Lwowie miało miejsce prawykonanie I Konceru Skrzypcowego fis-moll i Poloneza-fantazji E-dur Lipińskiego. W tym samym roku z inicjatywy Lipińskiego w prywatnej sali Jakuba Lewakowskiego rozpoczęto serię abonamentowych wieczorów kwartetowych dostępnych dla wszystkich.

Karol Lipiński był jedną z kluczowych postaci w życiu muzycznym Lwowa. Ze stolicą Galicji wielki skrzypek nie zerwał kontaktów pomimo, że odnosił liczne sukcesy także w innych ośrodkach. Dzięki temu był przez lwowian darzony wielkim szacunkiem. Warto nadmienić, że w 1833 r. wydano we Lwowie „Pieśni polskie i ruskie ludu galicyjskiego”. Są to zebrane przez Wacława Zaleskiego (znanego jako Wacław z Oleska) pieśni ludowe w opracowaniu muzycznym Karola Lipińskiego. Był to bardzo ważny zbiór dla polskich i ukraińskich etnografów. W orkiestrze teatralnej działali także inni znakomici muzycy. Wśród nich warto tu chociażby wymienić dwóch wybitnych polskich skrzypków Stanisława Serwaczyńskiego i Augustyna Tomasza Brauna.

Ważną postacią działającą we Lwowie w pierwszej połowie XIX był wiedeński muzyk i kompozytor czeskiego pochodzenia Johann Mederitsch, zwany Gallusem. Kompozytor ten jeszcze w okresie gdy mieszkał w Wiedniu odbywał sporadyczne podróże do Lwowa (w latach 1803 oraz 1812) . W 1803 r. dyrygował on lwowskim prawykonaniem oratorium „Die Jahreszeiten” Josepha Haydna, które wkrótce stało się jednym z najpopularniejszych dzieł w stolicy Galicji. Ostatecznie w listopadzie 1817 r. Mederitsch zamieszkał we Lwowie na stałe. Cieszył się on tutaj uznaniem, mimo, że wycofał się z aktywnego uczestnictwa w życiu muzycznym i towarzyskim. Jedną z mszy Gallusa wykonano we Lwowie w katedrze łacińskiej w święto Wniebowzięcia NMP, 15 sierpnia 1829 r., dyrygował wówczas kapelmistrz katedralny Józef Baszny.

Ważne miejsce na muzycznej mapie Lwowa stanowiły także salony lwowskiej arystokracji. Wśród nich należy koniecznie wspomnieć znany dom Józefiny Baroni-Cavalcabo z domu Castiglioni (z pochodzenia Włoszki), żony radcy gubernialnego i zasłużonej członkini działającego we Lwowie Towarzystwa św. Cecylii. Józefina Baroni-Cavalcabo w swoim pałacu urządzała cotygodniowe koncerty, w których występowali zarówno arystokraci, jak i czołowi muzycy przebywający wówczas we Lwowie. Warto nadmienić, że zwyczaj muzykowania domowego był mocno zakorzeniony w Austrii już na początku XIX w. Przykładem był dwór cesarski, którego członkowie brali aktywny udział w wykonywaniu muzyki. We Lwowie często wyżsi rangą urzędnicy austriaccy brali udział w tego rodzaju spotkaniach. Należał do nich m.in. Ernest Bogumił Kortum, były sekretarz Stanisława Augusta Poniatowskiego, który we Lwowie pełnił funkcję austriackiego radcy stanu. Uchodził on za znawcę muzyki, także śpiewał i grał na harfie. Cenionym amatorem, muzykującym urzędnikiem był František Adam Miča Opanował on umiejętność gry na różnych instrumentach, zajmował się też komponowaniem. Jego utwory cieszyły się uznaniem samego Wolfganga Amadeusa Mozarta i cesarza Józefa II. Jednak głównym zajęciem Mičy była służba urzędnicza, którą rozpoczął po studiach prawniczych w Wiedniu. W 1803 r. został radcą nadwornym we Lwowie, a w wolnych chwilach poświęcał się muzyce.

Na temat niemieckich, austriackich i czeskich muzyków działających w Galicji pisała Luba Kyjanowska. Autorka zaznaczyła, że na początku XIX w. środowisko niemieckie i rusińskie (ukraińskie) łączyło niewiele, za to środowisko polskie dość chętnie angażowało niemieckich artystów. Do najważniejszych działaczy na polu kultury muzycznej zalicza Franza Ksavera Mozarta i Jana Ruckgabera.  

Franz Xaver Wolfgang Mozart, syn wielkiego Wolfganga Amadeusa, przybył do Galicji w 1807 r. We Lwowie mieszkał w latach 1813–1818 i 1822–1838 , stąd też zwano go „lwowskim Mozartem”. Był znanym kompozytorem, pedagogiem i animatorem życia muzycznego. Publiczność lwowska miała niejedną okazję usłyszeć go grającego na fortepianie. Od 1826 r. Mozart doskonalił swój warsztat kompozytorski pobierając lekcje u Johanna Mederistcha. Franz Xaver Wolfgang Mozart w 1826 r. założył we Lwowie Towarzystwo św. Cecylii (Cäcilienverein) i działający przy nim chór (Cäcilien-Chor). Obydwie instytucje działały niestety tylko przez 2 lata. Mozart wzorował się na działających wówczas w Niemczech licznych stowarzyszeniach cecyliańskich, które kultywowały muzykę chóralną (m.in. wiedeńskim Cäcilien-Bündnis, które powstało już w 1725 r.). Lwowskie Towarzystwo zrzeszało muzyków i amatorów (tych głównie w chórze). Jego siłami zorganizowano kilka ciekawych koncertów. Dwa z nich odbyły się w greckokatolickiej katedrze św. Jura.   Podczas pierwszego wieczoru, zorganizowanego 5 grudnia 1826 r., w trzydziestą piątą rocznicę śmierci Wolfganga Amadeusa Mozarta (ojca) zaprezentowano jego Requiem. Całość poprowadził syn wielkiego kompozytora, orkiestrą zaś dyrygował Karol Lipiński. Była to równocześnie uroczysta inauguracja działalności dopiero co założonego Towarzystwa. Dwa lata później, w Wielki Piątek, 4 kwietnia 1828 r. wykonano dzieło sakralne mieszkającego wówczas we Lwowie Johanna Mederitscha. Było to „Stabat Mater”.  Kierownictwo wówczas także objął F.X.W. Mozart, a orkiestrę poprowadził Augustyn Tomasz Braun. Warto zaznaczyć, że w 1828 r. Wielki Piątek wypadał tego samego dnia w kościele rzymskokatolickim jak i greckokatolickim. Dzięki temu wierni obydwu obrządków mogli razem przeżywać sceny boleści Matki Boskiej pod Krzyżem. Także sam skład wykonawców był wielonarodowy, odzwierciedlając zarazem skład mieszkańców samego miasta.

Jan Ruckgaber (właść. Jean Montalbleau) był znanym w stolicy Galicji pianistą i kompozytorem francuskiego pochodzenia. Działał on również w teatrze, biorąc udział w organizowanych tam koncertach, a także akompaniując śpiewakom na fortepianie w czasie przedstawień. Skomponował muzykę do pantomimy  „Wywód Arlekina, czyli Zjawisko duchów”, wystawionej w 1826 r. Tworzył również polonezy i mazurki fortepianowe oraz inne drobne utwory Jan Ruckgaber w 1834 r. założył we Lwowie Towarzystwo Przyjaciół Muzyki (Verein der Musikfreuden), które istniało do 1838 r. i angażowało ponad 100 amatorów. Występowało ono wielokrotnie przed publicznością wykonując dzieła symfoniczne i wokalno-instrumentalne pod kierownictwem swojego założyciela. W 1838 r. we Lwowie powstało Galicyjskie Towarzystwo Muzyczne (GTM), którego dyrektorem był Jan Ruckgaber od momentu jego powstania do 1842 r. GTM odegrało ogromną rolę dla rozwoju muzycznej kultury miasta, szybko stało się obok teatru najważniejszą muzyczną instytucją. Z ramienia Towarzystwa powstała w 1839 r. muzyczna szkoła, a w 1853 r. Konserwatorium GTM. W 1840 r. w dyrektorem zakładu naukowego GTM był znany także z innej działalności Leopold von Sacher-Masoch.

W 1857 r. nowym dyrektorem GTM został Karol Mikuli, pianista, kompozytor, dyrygent i pedagog. Wywodził się z ormiańskiej rodziny kupieckiej noszącej pierwotnie nazwisko Axanian, która pochodziła z Mołdawii .  W 1844 r. wyjechał do Paryża, aby doskonalić się tam w grze na fortepianie pobierając lekcje u Fryderyka Chopina. Przez niemal 30 lat Mikuli pracował także w konserwatorium GTM (założonym w 1853 r.) prowadząc tam wyższy kurs gry na fortepianie oraz dyrygując utworami symfonicznymi  prezentowanymi przez GTM. Za czasów jego dyrekcji (1857-1887) w GTM zaczęto wykonywać coraz więcej utworów kompozytorów polskich. Wśród nich znajdowały się m.in.: Msza i kantata „Widma” (wg II cz. Dziadów) Stanisława Moniuszki, utwory Ignacego Feliksa Dobrzyńskiego i Karola Lipińskiego oraz oczywiście utwory Fryderyka Chopina (wówczas często jedne z pierwszych wykonań we Lwowie). Warto również podkreślić, że Mikuli nie zaniedbywał także dzieł kompozytorów zagranicznych, to właśnie on wprowadził orkiestrowe utwory Roberta Schumanna do programów lwowskich koncertów. W „Gazecie Lwowskiej” w 1897 r. pisano, że: „We Lwowie rozwinął Mikuli czynność nadzwyczajną, stwarzając poniekąd na nowo zamarłe poprzednio życie muzykalne, budząc świetnem wykonaniem utworów Chopina zamiłowanie do genialnej, natchnionej pieśni polskiej. Był nie tylko świetnym wykonawcą, ale pojmował posłannictwo muzyki w szerszym stylu, a głównie w kierunku narodowym, któremu też dał wyraz w całym szeregu własnych wielce cennych kompozycyj”.

Choć Karol Mikuli nie był Polakiem z pochodzenia, to przez blisko 40 lat działał na rzecz polskiej kultury muzycznej, co zresztą robił z własnego wyboru. Dlatego z całą pewnością możemy go zaliczyć do osób zasłużonych dla kultury polskiej. W „Gazecie Lwowskiej” pisano, że „Lwowianie nie tylko wysoce go cenili, ale rzec można prawdziwie kochali”. Karol Mikuli przekazał swym uczniom tradycje interpretacyjne utworów Fryderyka Chopina. Dzięki niemu polska szkoła pianistyczna bezpośrednio kontynuowała tradycje chopinowskie. Do uczniów Mikulego należeli m.in. Stanisław Niewiadomski i Mieczysław Sołtys.

Następcą Mikulego został jego uczeń Rudolf Schwarz, a po nim stanowisko to piastowali dwaj wielce dla Lwowa zasłużeni dyrygenci i kompozytorzy Mieczysław Sołtys (w latach 1899–1929) i jego syn Adam (w latach 1929-1939). Za dyrekcji Mieczysława Sołtysa studentką konserwatorium w klasie Walerego Wysockiego  była Janina Korolewicz (Waydowa) – wybitna polska śpiewaczka, a także Salomea Kruszelnicka – światowej sławy ukraińska śpiewaczka operowa. Do grona pedagogów konserwatorium należał Aleksander Myszuga, wybitny ukraiński śpiewak.

W drugiej połowie XIX w. intensywnie rozwijało się także ukraińskie życie muzyczne. Luba Kyjanowska podkreśla, że w tym czasie współpraca pomiędzy ukraińskimi i polskimi muzykami stopniowo nabierała coraz bardziej zorganizowanego charakteru, co wiązało się z aktywizacją i rozszerzeniem ukraińskiego środowiska muzycznego oraz z samym przebudzeniem narodowej świadomości Rusinów. Pierwszym ukraińskim stowarzyszeniem muzycznym był Teorban założony w 1870 r. (istniejący niestety tylko przez kilka miesięcy) przez kompozytora Anatola Wachnianyna. Sam Wachnianyn był pierwszym zachodnioukraińskim kompozytorem, który napisał pełnowymiarową operę – „Kupało” (1890). W latach osiemdziesiątych piastował funkcję zastępcy przewodniczącego Towarzystwa Śpiewackiego Lutnia, do którego należeli wówczas zarówno Polacy, jak i Ukraińcy. W 1890 r. powstało pierwsze ukraińskie chóralne stowarzyszenie Bojan (późniejszy Bojan-Macierz), które funkcjonowało także w Polsce międzywojennej, aż do końca 1939 r. Pierwszym dyrektorem został Wolodymyr Szuchewycz, a wśród dyrygentów znalazł się także oczywiście Anatol Wachnianyn. W repertuarze Bojana figurowały głównie utwory kompozytorów ukraińskich. W Bojanie występowała m.in. Salomea Kruszelnicka. Bardzo ważną datą dla ukraińskiej kultury muzycznej był rok 1903, gdy powołano do życia Muzyczne Towarzystwo im. Mykoły Łysenki (istniejące do 1939 r.) pod kierownictwem Wachnianyna. W tym samym roku świętowano uroczystość 35-lecia działalności twórczej Mykoły Łysenki, który specjalnie wówczas przybył do Lwowa. W skład Instytutu wchodził także Wyższy Instytut Muzyczny („ukraińskie konserwatorium”), do którego utworzenia przyczynił się Stanisław Ludkewycz – wykształcony we Lwowie i w Wiedniu, pierwszy profesjonalny ukraiński kompozytor i muzykolog. Wśród wykładowców Instytutu znalazł się także Jan Gall, zasłużony polski kompozytor i dyrygent chóralny, długoletni kierownik chóru Echo. Teresa Mazepa pisze, że Towarzystwo to w sferze rozwoju i popularyzacji muzyki ukraińskiej spełniło nadzieje i oczekiwania społeczeństwa ukraińskiego.

Ze wspólnej polsko-ukraińskiej inicjatywy wyłonił się we Lwowie w 1893 r. Związek Towarzystw Muzycznych Polskich i Ruskich. Podczas szczególnych okazji, jaką było np. otwarcie Powszechnej Wystawy Krajowej w 1894 r., łączył on siły kilku istniejących w mieście zespołów (m.in. polskich – Lutni i Echa oraz ukraińskiego Bojana), które wykonywały m.in. utwory Władysława Żeleńskiego i Anatola Wachnianyna pod kierownictwem obydwu kompozytorów. Istniała także we Lwowie piękna tradycja wspólnego śpiewu polskich i ukraińskich towarzystw chóralnych podczas uroczystości pogrzebowych przedstawicieli kultury i sztuki obydwu narodów. Miało to miejsce np. w 1897 r. podczas pogrzebu Karola Mikulego, co odnotowano w „Gazecie Lwowskiej”:  „Przed wyniesieniem z domu żałoby zwłok, u których nieprzeliczone złożono wieńce, odśpiewali członkowie towarzystw śpiewackich Lutni, Echa i Bojana pod batutą p. Cetwińskiego [Stanisława Cetwińskiego – założyciela Lutni] wspaniały hymn pożegnalny „Beati mortui”, poczem z ulicy Chorążczyzny [obecna Czajkowskiego] wyruszył kilkutysięczny orszak żałobny wielki, a cichy i tą swą cichością majestatyczny, wśród bicia dzwonów ku cmentarzowi”.

Pomimo powołania we Lwowie rozmaitych towarzystw muzycznych, w dalszym ciągu ważnym ośrodkiem był także teatr. W 1842 r. otrzymał on nową, imponującą w swymi rozmiarami siedzibę (przeznaczoną na 1460 miejsc) ufundowaną przez hr. Stanisława Skarbka, który był dyrektorem teatru do swojej śmierci w 1848 r. Oczywiście w dalszym ciągu istniały tu dwie sceny – niemiecka i polska. W latach 1857-1864 dyrekcja sceny polskiej spoczywała w rękach dwóch zasłużonych polskich aktorów – Witalisa Smochowskiego i Jana Nepomucena Nowakowskiego, po czym w 1864 przeszła w ręce Adama Miłaszewskiego.  W wyniku uchwalenia autonomii Galicji w latach 60-tych XIX w. dzięki której rozwój kultury polskiej nie był już przez Austriaków ograniczany, w 1871 r. postanowieniem cesarskim zniesiono obowiązek utrzymywania sceny niemieckiej, co ostatecznie nastąpiło w 1872 r. W tym samym roku przedstawieniem „Halki” Stanisława Moniuszki zainaugurowała swoją działalność stała polska scena operowa. Należy dodać, że inna opera Moniuszki „Straszny dwór” , powstała w 1865 r. (po powstaniu styczniowym) już po 3-cim spektaklu w Warszawie zdjęta przez rosyjską cenzurę (na 50 lat!), bez problemów wystawiana była we Lwowie, mieszcząc się stale w repertuarze teatru i przyciągając wciąż widzów. W 1872 r. z lwowskim teatrem związał się na stałe Henryk Jarecki, uczeń Stanisława Moniuszki. Pracę swoją rozpoczął jako kapelmistrz. Był także znanym kompozytorem operowym oraz propagatorem dzieł Moniuszki. Dla teatru lwowskiego powstała m.in. opera „Jadwiga królowa polska” do libretta kompozytora. Ostatnim dyrektorem teatru skarbkowskiego był Ludwik Heller (1896-1900). W 1900 r. otwarto nowy wspaniały gmach teatralny. Na uroczystość inauguracji wystawiono operę „Janek” Władysława Żeleńskiego. Nowym dyrektorem został wówczas Tadeusz Pawlikowski (1900-1906), po którym kierownictwo przejął na nowo Heller. W 1914 r. po wkroczeniu wojsk rosyjskich scena zawiesiła swoją działalność.

Przedstawiony 142-letni okres życia muzycznego Lwowa stanowi czas kształtowania się i powstawania kluczowych instytucji muzycznych. Pomimo nieistnienia Polski na mapie, instytucje te – powoływane nieraz przez władze austriackie – stawały się kluczowymi instytucjami dla kultury polskiej, która we Lwowie była tak silna, że była w stanie wpłynąć na przedstawicieli innych narodowości jak np. Jan Ruckgaber czy Karol Mikuli, stających się z czasem postaciami działającymi na rzecz swojej nowej ojczyzny. Dzięki temu Lwów mógł podczas zaborów śmiało szczycić się mianem stolicy kultury polskiej, zwłaszcza wobec restrykcyjnych rządów rosyjskich panujących w Warszawie po powstaniu styczniowym.

Michał Piekarski
Tekst ukazał się w nr 13–14 (185–186) 16 lipca – 15 sierpnia 2013

X