Ratujmy pamięć o Cmentarzu Janowskim!

Od kilku miesięcy drukujemy na łamach naszej gazety apel, w którym zachęcamy Państwa do przekazywania zachowanej w rodzinnych archiwach dokumentacji, informacji i wspomnień o pochówkach na cmentarzu Janowskim we Lwowie.

Dziś chcemy uchylić rąbka tajemnicy i opowiedzieć o tym, co się dało już zrobić w kwestii badań nad dziejami lwowskiego cmentarza. Informacją dzielą się kuratorzy projektu dr hab. Ryszard Tomczyk i dr Barbara Patlewicz, profesorowie z Uniwersytetu Szczecińskiego.

Poszukujemy dokumentacji dotyczącej pochówków i wspomnień rodzinnych. Na zdjęciach wykonanych w ciągu ostatniego roku został zadokumentowany stan obecny cmentarza. Już na tę chwilę z grobów zostało spisanych około 3 tys. nazwisk. Nekrologów z gazet zebrano już około 1000. Badania są prowadzone w archiwach i bezpośrednio na cmentarzu. W przygotowaniu jest obecnie pierwsza część wydania o Cmentarzu Janowskim. Książka jest już przemyślana i prawie ukompletowana. W pierwszej części, w której zostanie opisana historia pochówków na Janowskim od daty założenia do 1918 roku, przypomnimy początki nowej organizacji grzebania osób zmarłych w naszej części Europy, czyli ustanowienie prawa cmentarnego w Austrii, kiedy zostały wprowadzone zakaz chowania i likwidacja cmentarzy w mieście. Podamy też krótki opis nieistniejących już cmentarzy Żółkiewskiego, Stryjskiego i Gródeckiego, z których po założeniu Janowskiego, na ten cmentarz również były przenoszone niektóre pochówki – potwierdzenie znaleźliśmy w archiwach.

Początki Cmentarza Janowskiego jak się okazuje, nie przez wszystkich były odbierane pozytywnie. Były nawet protesty przeciw powstaniu tego cmentarza. Przyczyną były obawy miejscowej ludności o skażenie wody, rozprzestrzenienie się zapachu i inne tego typu obawy. Wtrącić się miało nawet Ministerstwo Spraw Wewnętrznych w Wiedniu. Pierwszy pochówek na cmentarzu Janowskim jest dokładnie zadokumentowany. Wedle dokumentów, odbył się 5 sierpnia 1888 roku, była wówczas pochowana dziewczynka, córka drobnego kupca z Kleparowa.

Urząd miasta w 1897 roku zdecydował o przeniesieniu całej miejskiej trupiarni na Janowski. Był wybudowany na cmentarzu budynek kostnicy. Trudno teraz ustalić w którym dokładnie miejscu, nie jest zaznaczony na pierwszych planach, ale zachowały się opisy. Była wybudowana też kaplica, pozostałości której można zidentyfikować jeszcze przy wejściu na cmentarz.

Bardzo długo cmentarz Janowski był postrzegany jako cmentarz biednych. Wszystkich wisielców, wszystkich samobójców, tych którzy zmarli na ulicach, grzebano właśnie na Janowskim. Ale została również rozplanowana rejonizacja – określono droższe i tańsze pola dla pochówków. Po kilku latach od założenia pojawiają się też pochówki niektórych bogatszych osób – wysokiej rangi urzędników, właścicieli ziemskich. Byli chowani na nim również inżynierowie, nauczyciele, robotnicy miejscy, dość sporo kolejarzy – na pewno z racji położenia niedaleko dworca głównego i stacji Kleparów. Chowano mieszkańców dzielnicy Gródeckiej, Kleparowa, Lewandówki. Oprawa architektoniczna i kamieniarska Cmentarza Janowskiego różni się od Łyczakowskiego. Udało się odkryć kilka transkrypcji mistrzów kamieniarskich.

Cmentarz Janowski co raz bardziej jest poddawany dewastacji i zmianom. Są przekopywane i niszczone kolejne stare nagrobki i grobowce. Zmiany następują w zatrważającym tempie – nawet zdjęcia zrobione pół roku temu w niektórych przypadkach są już historyczne, bo nie ma już teraz, w lutym, napisu lub nawet grobu, które sfilmowaliśmy jeszcze we wrześniu roku ubiegłego. Dlatego ponawiamy nasz apel. Kierujemy do Państwa wielką prośbę o podzielenie się całą możliwą dokumentacją fotograficzną, wszelkimi udokumentowanymi wspomnieniami, klepsydrami, zdjęciami klepsydr, aktów zgonu. Prosimy też o podzielenie się fotografiami ulicy Janowskiej i okolic cmentarza.

Przy okazji zbierania informacji o Janowskim ciągle pojawiają się również wątki innych mniejszych i mało znanych cmentarzy, wówczas przedmiejskich – na Kleparowie, Hołosku Wielkim, czy na Zamarstynowie, gdzie m.in. podczas I wojny światowej miasto wydzieliło kwaterę dla żołnierzy austriackich, co świadczy o również wcześniejszym założeniu tego cmentarza.

Musimy się śpieszyć, bo za kilka-kilkanaście lat ten cmentarz w tym kształcie nie będzie istnieć, będzie to całkiem inny cmentarz. Więc jeszcze raz prosimy pomóc nam przywrócić jego historię i nie dać zaginąć pamięci o tej karcie w dziejach miasta i jego zwykłych pracowitych obywatelach. Wszelkie informacje o Cmentarzu Janowskim i wszystkich mniejszych wymienionych cmentarzach prosimy kierować pod adresy:

prof. Ryszard Tomczyk:
rtomczyk10@wp.pl,
dr Barbara Patlewicz:
barpat@wp.pl
lub pisemnie na adres:
Zakład Badań i Analiz Wschodnich,
Uniwersytet Szczeciński,
ul. Krakowska 71-79,
71-017 Szczecin

Osoby ze Lwowa zachęcamy do telefonowania do redakcji Kuriera Galicyjskiego pod numer +38 (032) 261-00-54, gdzie każdą wspomnieniową informacją Państwa chętnie przyjmiemy.

Alina Wozijan
Tekst ukazał się w nr 4 (224) za 27 lutego – 16 marca 2015

X