Idziemy wszyscy w tę samą stronę

Idziemy wszyscy w tę samą stronę

Konferencja Quo Vadis III, która 13-15 maja 2011 roku miała miejsce w Toronto, stała się I Światowym Zjazdem Młodych Liderów Polonijnych. Ponad 200 delegatów z Ameryki Północnej i Europy (ok. 50 osób), zastanawiało się nad przyszłością młodej emigracji.

 

Nie udało się znaleźć odpowiedzi na pytanie dotyczące tego, dokąd zmierzamy. Spotkanie pokazało jednak, że młodym przedstawicielom środowisk emigranckich z różnych części świata przyświecają podobne cele i wspólna wizja działań, którą zgodzili się wcielić w życie.

 

Z punku widzenia Europejczyka, Quo Vadis III było niewątpliwie cennym doświadczeniem, które rzuciło światło na wiele spraw związanych z działaniami młodych liderów polonijnych na starym kontynencie. Godne naśladowania jest podejście osób związanych z konferencją w Kanadzie. Określają się mianem Kanadyjczyków polskiego pochodzenia i ich głównym celem jest osiągnięcie sukcesu na miejscu, przy jednoczesnym promowaniu Polski poprawą jej pozycji w świecie.

 

Młodzi liderzy polonijni w Kanadzie są dobrze wykształceni, zajmują wysokie stanowiska w lokalnym rządzie, prowadzą własną działalność. Ich wspólne działania nastawione są na networkig z lokalnym środowiskiem, a struktury, które tworzą, mają im w tym pomagać. Ich podejście oraz model współpracy powinien stać się przykładowym schematem budowania silnego środowiska polonijnego nie tylko w Kanadzie, ale również na świecie.

 

Dla wielu Kanadyjczyków polskiego pochodzenia Quo Vadis – to nie tylko konferencja, która corocznie odbywa się w różnych częściach tego kraju. Jest to ruch, a przynależność do niego jest modna, ważna i przede wszystkim pożądana. Quo Vadis zbudowało w Kanadzie poczucie wspólnego celu. Młode środowisko polonijne w Europie nie wypracowało sobie ruchu, płaszczyzny wymiany doświadczeń, informacji z którym mogą się identyfikować. Delegaci z Europy musieli przelecieć kilka tysięcy kilometrów, aby się lepiej poznać. Młode środowiska polonijne w Europie muszą zastanowić się nad sposobem, który pozwoli na bardziej efektywne wykorzystanie potencjału.

 

Powinniśmy sobie również odpowiedzieć na pytanie, czemu młode środowiska polonijne w Kanadzie są tak efektowne. Co zmusza ich do wspólnego działania ponad podziałami i pozwala efektywnie realizować wspólne cele? Kluczem w Kanadzie jest mentoring. Pomoc i doświadczenie ze strony dwóch przedstawicieli starszego pokolenia działaczy polonijnych jest swego rodzaju motorem napędowym.

 

To ich ekspertyzy, kontakty oraz często krytyczne uwagi w połączeniu z motywacją pozwoliły osiągnąć młodym liderom kanadyjskim tak wiele. Pan Jerzy Barycki oraz Walter Perthouse od lat wspierają działania organizatorów Quo Vadis i nie tylko. Kolejny raz Europa może stać z boku i przyglądać się, jak powinna taka współpraca wyglądać. Mentoring jest dla nas niezbędny.

 

Europejskim odpowiednikiem Baryckiego i Perthousa jest profesor Zbigniew Pełczyński, pomysłodawca projektu Szkoły Liderów Polonijnych. Czas ZAP-a niestety dobiega końca, a osoby, która mogłaby i była w stanie przejąć jego rolę nie widać. Zamiast obawiać się o utratę wpływów, stanowisk, tytułów czy kierować się personalnym podejściem, historyczna emigracja powinna zdać sobie sprawę z tego, że ich rolą jest kontynuacja tradycji Polonijnych, a bez zaangażowania i mentoringu młodych liderów nie będą w stanie tego dokonać.

X