Prace porządkowe w zasławskiej farze

Pod koniec kwietnia br. siłami grupy entuzjastów i wolontariuszy rozpoczęto prace porządkowe w ruinach obronnej XVI-wiecznej fary pw. św. Jana Chrzciciela w Zasławiu na Wołyniu.

Przez dziesiątki lat miejscowa ludność używała tego miejsca jako wysypiska, a zakrystię także jako magazyn ziemniaków i siana.

Początkowo prace wywołały negatywną reakcję mieszkańców sąsiednich domostw, którzy nawet grozili wolontariuszom milicją. Z czasem, nawet te gosposie, które aktywnie przeciwstawiały się działalności wolontariuszy, same zaraziły się dobrymi uczynkami i włączyły do prac porządkowych. Uzbrojone w grabie pomagały w czym mogły.

Kolejne porządkowanie ruin okazało się najbardziej efektywne. Stało się to dzięki pomocy mera Zasławia Walentyna Pańkowskiego. Skierował on tu koparkę, aby oczyścić dostęp do świątyni od strony północnej. Od tej strony było najwięcej śmieci i sprzątanie tego ręcznie było wielkim trudem. Mer osobiście włączył się również do prac porządkowych, a towarzyszyli mu proboszcz rzymskokatolickiej parafii św. Józefa o. Edward Pióro i deputowany Anatol Bilowski.

Jak stwierdziła jedna z organizatorek akcji, Ludmiła Lewicka, „porównując nastroje uczestników sprzątania na początku kwietnia i teraz, mogę stwierdzić, że przeszliśmy etapy od „nikomu tego nie trzeba”, przez „nic z tego nie będzie” po „uporządkujemy tu wszystko”.

Porządkowanie trwa póki pozwala na to pogoda, a do akcji dołączyć się mogą wszyscy chętni.

Dmytro Antoniuk

X