Poświęcenie odnowionych rzeźb

Poświęcenie odnowionych rzeźb fot. Jurij Smirnow

Pięknym akordem, który podsumował wyniki polsko-ukraińskich prac konserwatorskich w 2020 roku, było uroczyste poświęcenie odnowionych rzeźb świętych na fasadzie kościoła ojców Dominikanów oraz figury Matki Boskiej Niepokalanej (Immaculata) i schodów przed kościołem ojców Franciszkanów pw. św. Antoniego.

O zakończeniu prac konserwatorskich w trudnych warunkach pandemii i niestabilnej pogody późną jesienią 2020 roku pisaliśmy już w Kurierze Galicyjskim nr 3-4 / 2021. Obecnie w maju, kiedy koronawirus już nie szaleje ani w Polsce, ani na Ukrainie, stało się możliwym zorganizowanie wspólnych polsko-ukraińskich spotkań konserwatorów, władz Lwowa i Ziemi Lwowskiej, warszawskiego Instytutu „Polonika”, duchowieństwa różnych obrządków.

fot. Jurij Smirnow

Warto krótko przypomnieć, że prace remontowe i konserwatorskie w dawnym kościele dominikanów (obecnie greckokatolicka świątynia pw. Najświętszej Eucharystii) już od kilku lat prowadzi lwowska firma „Wołodar-Market”, zaś w 2020 roku warszawski Instytut Narodowy Polskiego Dziedzictwa Kulturowego za Granicą „Polonika”, który działa w strukturach polskiego Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego (MKiDN), sfinansował odnowienie i konserwację zdobiących fasadę kościoła czterech figur świętych i kielicha z Hostią w glorii promienistej adorowanego przez figurki aniołów. Barokowe postacie świętych ojców dominikanów, mianowicie św. Dominika, św. Jacka Odrowąża, św. Tomasza z Akwinu i św. Wincentego Ferreriusza mają wagę około 1,5 tony każda i jedynym podejściem do ich odnowienia były prace konserwatorów na miejscu, czyli na fasadzie kościoła, na wysokości około 30 metrów. Dlatego trzeba było zbudować rusztowanie i zabezpieczyć miejsce pracy konserwatorów przed zimnem, deszczem, przeciągami. Mistrzowie pracowali jesienią i w każdą pogodę.

Otóż wspólna polsko-ukraińska komisja zebrała się w piękny majowy poranek. Na prawach gospodarza członków komisji witał ksiądz proboszcz kościoła Najświętszej Eucharystii. Delegacja Instytutu „Polonika” przybyła na czele z dyrektor Dorotą Janiszewską-Jakubiak. Władze miasta Lwowa reprezentował zastępca mera Andrij Moskałenko oraz kierownik Zarządu Ochrony Środowiska Historycznego Rady miejskiej Lilia Onyszczenko. Obecny był także przedstawiciel lwowskiej Rady obwodowej, pracujący na obiekcie konserwatorzy, dziennikarze lwowskiej prasy i telewizji.

fot. Jurij Smirnow

Zwracając się do obecnych ksiądz proboszcz powiedział, że jest to dla wszystkich bardzo radosne wydarzenie. Świątynia była zbudowana na chwałę Pana Boga i wielu ludzi, zwykłych kamieniarzy i majętnych magnatów, włożyli każdy co mógł w jej budowę. Wszystko to uczynili dla Pana Boga i dla ludzi. Ale były czasy, kiedy świątynia Boża była wykorzystywana w całkowicie inny sposób. Na szczęście wszystko się zmieniło i znów modlą się w niej wierni. Tę piękną architekturę, te rzeźby trzeba ratować i odnawiać i Pan Bóg w sposób dziwny znajduje przez Ducha Świętego ludzi dobrej woli, chętnych pomóc w odnowieniu tego Przybytku Bożego. Właśnie tacy ludzie zebrali się tu dziś i nie jest to przypadkiem, dlatego i to piękno stworzone przez ludzi XVIII wieku, i współczesne prace konserwatorskie świadczą o głębokiej wierze w Pana Boga i głębokiej piękności duszy tych ludzi zwróconych do Boga. Proboszcz podziękował przedstawicielom władz miasta, przedstawicielom polskiego Instytutu „Polonika”, grupie konserwatorów, którzy tu pracowali i wszystkim, którzy przyłożyli się do tej pięknej sprawy. Następnie ksiądz proboszcz dokonał poświęcenia odnowionych rzeźb i schodów prowadzących do kościoła.

Zastępca mera A. Moskałenko powiedział, że dobre sprawy mają miejsce tam, gdzie są dobrzy ludzie, którzy tymi sprawami się przejmują. Właśnie tacy ludzie pracowali na tym obiekcie. Mamy nadzieję, że będą nowe etapy prac konserwatorskich w tej świątyni i w innych miejscach we Lwowie, a co najważniejsze – będą nadal rozwijać się przyjacielskie polsko-ukraińskie stosunki, powstaną nowe idee i nowe plany konserwatorskie. Ludzie idą do ludzi, którzy następnie na naszych oczach wcielają w życie konkretne marzenia, wykazując bardzo wysoki poziom prac konserwatorskich.

Dyrektor Instytutu „Polonika” D. Janiszewska-Jakubiak podkreśliła, że już od kilkunastu lat można spotkać we Lwowie i na Ukrainie polskich konserwatorów, zaznaczyła również wielką otwartość władz miasta Lwowa na wspólną współpracę polsko-ukraińską. Ta współpraca rozwija się bardzo dynamicznie, coraz lepiej i ciekawiej. Dzięki wielkiej otwartości władz miasta Lwowa i dzięki opatrzności Bożej zwracamy dziś piękno tej świątyni, ratujemy cenne dzieła sztuki, wspólne dziedzictwo kulturowe. Jest to wspaniały przykład epoki baroku, dzieło architekta Jana de Witte i możemy tu teraz obok dawnych mistrzów pozostawić i swój ślad.

Dorota Janiszewska-Jakubiak bardzo wysoko oceniła poziom wykonanych prac konserwatorskich, podziękowała całemu zespołowi konserwatorów na czele z Pawłem Jędrzejczykiem. W bardzo trudnym roku uporali się oni ze swoim zadaniem i chcą dalej we Lwowie pracować. Swoją pracą ratowania zabytków kultury i sztuki ubiegłych stuleci przypominają też chwałę dawnej Rzeczypospolitej i to, że są to miejsca ważne i dla Ukraińców, i dla Polaków. Jest bardzo dobrze, że wszyscy o tym pamiętamy.

Przedstawiciel lwowskiej Rady obwodowej wysoko oceniając wykonane prace konserwatorskie powiedział, że nie tylko we Lwowie, ale na całej Ziemi Lwowskiej są liczne zabytki wspólnego dziedzictwa polsko-ukraińskiego i zaprosił polski Instytut „Polonika” omówić z Radą obwodową wspólne projekty dla realizacji w najbliższych latach na terenie Ziemi Lwowskiej, w mniej znanych miejscowościach, w których jednak znajdują się cenne zabytki historii i kultury powstałe swego czasu dzięki wspólnej pracy Polaków i Ukraińców.

Dla Kuriera Galicyjskiego prezes zarządu firmy ZKR – „Zabytki, konserwacja, remonty” Paweł Jędrzejczyk powiedział, że prace przy konserwacji rzeźb świętych na fasadzie kościoła Dominikanów prowadził na zlecenie Instytutu „Polonika” i pod jego kierownictwem zespół polsko-ukraińskich konserwatorów. Była to trudna praca, było dużo niespodzianek o charakterze technicznym z powodu złego stanu i znacznego zniszczenia rzeźb. Utracone były prawie wszystkie atrybuty świętych. Pierwotnego wyglądu rzeźb trzeba było szukać na starych fotografiach z początku XX wieku. Same rzeźby, wykonane z wapienia, były popękane i częściowo zdefragmentowane. Ich stan stanowił nawet zagrożenie dla przechodniów. Monstrancja, wykonana z metalu, który rdza znacznie zniszczyła, zwłaszcza w części dolnej, ma około 4 metry wysokości, waży zaś blisko 150 kg. Została demontowana i jej konserwację i pozłocenie przeprowadzono w pracowni konserwatorskiej. Wszystkie atrybuty świętych wykonane zostały na podstawie starych fotografii.

Kierownik prac konserwatorskich Paweł Jędrzejczyk jest doświadczonym konserwatorem, absolwentem Warszawskiej Akademii Sztuk Pięknych, wydziału konserwacji dzieł sztuki. Od 1997 roku zajmuje się konserwacją rzeźb w kraju i za granicą. We Lwowie brał udział w pracach na Cmentarzu Orląt i w dużym projekcie renowacji Cmentarza powstańców styczniowych na Górce Powstańczej na Cmentarzu Łyczakowskim. Tam wykonanie całego projektu było powierzone jego firmie ZKR. Firma ta przeprowadziła również w latach 2019-2020 prace remontowe i konserwatorskie schodów przed kościołem św. Antoniego oraz rzeźb, które te schody zdobią.

Jurij Smirnow

Tekst ukazał się w nr 10 (374), 31 maja – 14 czerwca 2021

X