Pogoń Lwów zdobywcą Pucharu Kresów

Pogoń Lwów zdobywcą Pucharu Kresów

11 maja 2014 roku na stadionie Miejskiego Ośrodka Sportu i Rekreacji w Puławach (MOSiR) odbyła się pierwsza edycja turnieju „Puchar Kresów”. Impreza sportowa miała na celu promocję piłki nożnej w połączeniu z historią. Honorowy patronat objął Polski Związek Piłki Nożnej (PZPN) oraz prezydent miasta Puławy. W turnieju wzięły udział cztery drużyny: Pogoń Lwów, Polonia Chmielnicki, Wisła Puławy oraz Puławiak Puławy. Zwyciężyła drużyna Pogoni Lwów.

 Z Markiem Horbaniem, prezesem LKS Pogoń Lwów rozmawiał Eugeniusz Sało.

Piękny prezent na jubileusz 110-lecia założenia klubu, wracacie z Pucharem Kresów do Lwowa. Jakie wrażenia po wygranej?
Wróciliśmy z Puław pełni wrażeń i z kolejnym pucharem, który będzie miał szczególne miejsce w naszej siedzibie. Zaskoczyła nas świetna organizacja turnieju, szczególnie ceremonia nagrodzenia, która mogłaby konkurować z najważniejszymi turniejami. Wielkie dzięki organizatorom za wykonaną pracę.

W pierwszym meczu zmierzyliście się z gospodarzami turnieju Wisłą Puławy i zwyciężyliście 3:1. Było trochę nerwów przed tym spotkaniem?
Warto zauważyć, że graliśmy ze składem rezerwowym Wisły. Pierwsza drużyna w tym dniu wyruszyła na mecz ligowy. Graliśmy kombinacyjnie i udało się nam strzelić szybką bramkę. Dośrodkowanie z lewej strony boiska zamknął strzałem głową Jan Juzkiewicz. Ten szybki gol dodał zespołowi większej pewności. Jeszcze przed przerwą Jan Juzkiewicz podwoił przewagę i było 2:0. Po przerwie zespół Pogoni trochę odpuścił i z tego skorzystali piłkarze z Puław, strzelając bramkę, było 2:1. Chwile później sędzia uznał dla nas karny, który zrealizował Roman Bojko, obchodzący tego dnia swoje urodziny.

A później, podobnie jak pięć lat temu, pokonaliście Polonię Chmielnicki.
W meczu z Polonią mieliśmy większą przewagę, jednak byliśmy świadomi, że o zwycięstwie może zadecydować jedna przypadkowa bramka. Podobnie jak w meczu z Wisłą, już w pierwszej połowie udało nam się zdobyć gola. Z 35 metrów pięknym strzałem popisał się Andrzej Smaluch. W drugiej połowie dwie bramki dołożyli Juzkiewicz i Perig. Mecz zakończył się wynikiem 3:0 i było wiadomo, że Puchar Kresów jedzie do Lwowa.

Jak ocenisz cały turniej w Puławach? Jak przyjęli was kibice?
Turniej był przeprowadzony na obiekcie MOSIRu, który został wykonany na Euro 2012. Miał służyć jako baza treningowa dla reprezentacji Holandii. Jakość murawy, trybun, szatni była na najwyższym poziomie. Organizatorzy zatroszczyli się też o oprawę rozrywkową. Na polu w przerwach między meczami były pokazywane tańce ludowe, występy sprawnościowe freestylingu z piłką oraz piękne występy uroczych cheerleaderek.

Pomiędzy meczami był też przeprowadzony mecz pokazowy Reprezentacji Polski piłki nożnej osób niepełnosprawnych z amputowanymi kończynami nóg (Reprezentacja Amp Futbol Polska). Muszę przyznać, że zapał tych piłkarzy poruszających się na murawie o kulach zrobił na mnie ogromne wrażenie. Tyle energii, pasji gry w piłkę nie widziałem wcześniej. Nie zabrakło też konkursów dla kibiców, których jednak nie było za wiele, ale spodziewam się, że w przyszłym roku będzie ich znacznie więcej.

Zabrakło Polonii Wilno. Czy zespół ostatecznie zawiesił działalność?
Niestety, nie zagraliśmy z Polonią Wilno, choć byłby to dla nas najbardziej ciekawy punkt turnieju. Mam nadzieję, że w kolejnej edycji Polonii nie zabraknie.

Fot. Eugeniusz Sało

Jak Pogoń Lwów radzi sobie z problemami finansowymi? Wiadomo, że graliście wszystkie mecze ligowe na wyjeździe, bo brakuje kosztów na wynajem boiska.
Pieniędzy nadal nam brakuje. Dlatego musieliśmy zrezygnować z wielu niezbędnych rzeczy (obóz piłkarski, większa ilość treningów, sprzęt piłkarski). To wpływa negatywnie na jakość gry naszych zawodników.

Podpisaliśmy umowę sponsorską jedynie z PZU Ukraina. Teraz jesteśmy w trakcie podpisania umowy z PKP Cargo, choć suma jej pomocy finansowej została zmniejszona. Szukamy więc środków nadal, by napełnić nasz budżet. Jesteśmy bardzo wdzięczni Ministerstwu Spraw Zagranicznych oraz Konsulatowi RP we Lwowie, którzy rozumiejąc wyjątkowo ciężką sytuację naszego klubu dofinansowali naszą działalność w okresie wiosennym.

W lidze nie najlepiej wam idzie, bo zaliczyliście ostatnio same porażki. Wygrana Pucharu Kresów raczej pozytywnie wpłynie na atmosferę przed kolejnymi meczami ligowymi.
Każde zwycięstwo dodaje pewności młodym zawodnikom Pogoni. Mam nadzieje, że już w najbliższym meczu ligowym otrzymamy punkty.

Powoli Pogoń zbliża się do obchodów jubileuszu 110-lecia klubu. Czy jest już program obchodów?
W związku z problemami finansowymi obchody 110-lecia zostały przeniesione na jesień. Program obchodów pozwolę sobie zostawić w tajemnicy. Dodam tylko, że piłkarskich emocji nie zabraknie.

Eugeniusz Sało
Tekst ukazał się w nr 9 (205) za 16-29 maja 2014

X