Pod patronatem burmistrza Zimorowicza

Pod patronatem burmistrza Zimorowicza

Józef Bartłomiej Zimorowicz, zasłużony siedemnastowieczny burmistrz miasta Lwowa i jeszcze bardziej zasłużony jego kronikarz powrócił do swego miasta – został upamiętniony w nazwie i wystroju nowej restauracji przy ul. Ormiańskiej. Przy wejściu zwraca uwagę płaskorzeźba popiersia burmistrza odlana w brązie i pokrywa studzienki kanalizacyjnej w kształcie XVI wiecznej pieczęci miejskiej Lwowa. Nad oknami czcionką gotycką wykonano napis „Bartłomiej”.

Uroczyste otwarcie restauracji zgromadziło osoby zainteresowane historią i krajoznawstwem Lwowa, miłośników działalności i twórczości Zimorowicza. Gośćmi byli naukowcy, historycy sztuki, krajoznawcy, przedstawiciele lwowskich firm turystycznych oraz przewodnicy.

Burmistrz lwowski był kronikarzem, cenionym pisarzem i poetą renesansowym. Historyk sztuki Natalia Kosmolińska wprowadziła obecnych w atmosferę miasta z czasów Zimorowicza. Kronikarz żył w latach 1597–1677, zaś 22 lutego 1648 roku został wybrany na burmistrza Lwowa. Dokładnie o życiu i działalności burmistrza Bartłomieja opowiedziała obecna na spotkaniu Natalia Cariowa, wieloletni pracownik archiwum historycznego miasta Lwowa, wykładowca katedry archiwistyki Uniwersytetu Lwowskiego. W 2002 roku to właściwie ona przetłumaczyła z łaciny na język ukraiński kronikę Zimorowicza – kronikę „Leopolis triplex”, wydaną w lwowskim wydawnictwie „Centrum Europy”. Kronika została wydana w nakładzie jedynie 500 egzemplarzy, jest dziś bibliograficznym białym krukiem. W swoim wykładzie Natalia Cariowa zwróciła uwagę na inne dzieła Zimorowicza – poetyckie utwory i dzieła pisane prozą: „Testament luterski” (1621), „Żywot Kozaków Lisowskich.” (1623), „Hymny na uroczyste święta Panny nad matkami, Matki nad pannami Najświętszej Bogarodzice Mariej” (1640), „Advocatus mundi” (1642), „Sielanki nowe ruskie” (1663), „Mężowie znakomici miasta Lwowa” (1671), kroniki oblężenia Lwowa.

(Fot. Jurij Smirnow)Ostatnie dzieło Bartłomieja Zimorowicza – kronika „Leopolis triplex” nie została zakończona. Autor tworzył kronikę do ostatnich dni swego długiego życia. Tekst do końca XVII wieku znajdował się w archiwum lwowskim, ale później zaginął w niewyjaśnionych okolicznościach. Na szczęście zachował się kopia, tzw. „bazyliańska” – spisana przez zakonników w 1765 roku, z które później zrobiono kilka dalszych kopii. Dwie z nich dziś znajdują się we Lwowie – jedna w archiwum historycznym, a druga – w Ossolineum. W 1831 roku Marcin Piwocki przetłumaczył tekst na język polski i wydał go we Lwowie. Tłumaczenie Piwockiego było poddane ostrej krytyce przez ówczesnych historyków i filologów z powodu licznych błędów i nieścisłości. W 1899 roku Korneli Heck wydał we Lwowie łacińską wersję kroniki pod tytułem „Józefa Bartłomieja Zimorowicza pisma do dziejów Lwowa odnoszące się”.

Natalia Cariowa zwróciła również uwagę na społeczną działalność burmistrza i jego życie prywatne. Przez wiele lat Zimorowicz był nie tylko miejskim rajcą i burmistrzem, ale i też opiekunem szpitala św. Ducha, prowizorium szpitala św. Anny i opiekunem kościoła św. Wawrzyńca. Brał udział w sejmach Rzeczypospolitej i w delegacjach Lwowa do królów polskich. Aktywnie działał podczas obrony Lwowa w 1648 roku i w 1655 przed kozakami i w 1672 roku – przed Turkami i Tatarami.

Zimorowicz był żonaty cztery razy i zmarł 14 listopada 1677 w wieku 80 lat.

(Fot. Jurij Smirnow)Wystrój nowej restauracji zaprojektowała Olena Zoriańska. Jedna z najbardziej znanych jej realizacji we Lwowie to wystrój restauracji „Kupoł”. Olena Zoriańska opowiedziała, że podczas remontu pomieszczeń restauracji odkryto elementy renesansowego zdobienia wnętrza. W restauracji pierwszą salę zdobią neorenesansowe belki stropowe, druga sala, dość ciemna, ma tylko jedno niewielkie okno, z którego roztacza się widok na zabytkowe podwórko katedry ormiańskiej. Dyrektor restauracji oprowadził gości po dwóch salach, zwrócił uwagę na niezwykle efektowny zabytkowy XVIII wieczny kredens w pierwszej sali. W tejże sali znajduje się portret Bartłomieja Zimorowicza, a na ścianach historyczne herby Lwowa i cechowe gmerki. Portret kronikarza wykonała artystka-malarz Olga Krawczenko. Oryginalne portrety burmistrza Zimorowicza nie zachowały się, w zbiorach muzealnych jest tylko portret jego brata Szymona. Portret Bartłomieja Zimorowicza w XIX wieku zdobił jedną z sal ratuszowych, zachowały się opisy, na podstawie których artystka namalowała portret do restauracji. Krawczenko jest bardzo zainteresowana dziełami Zimorowicza poświęconymi św. Janowi z Dukli, maluje ikony, pracowała w Warszawie.

Dyrektor restauracji zaznaczył, że w archiwum lwowskim udało się znaleźć dokument, w którym burmistrz Zimorowicz zatwierdził recepturę i technologię produkcji piw dla jednego z lwowskich browarów. Teraz restauracja „Bartłomiej” warzy własne piwa według technologii z czasów Zimorowicza. Są to piwa jasne, ciemne i miodowe. Restauracja zaprasza na dania z mięsa wędzone i przygotowywane według własnych przepisów.

Jurij Smirnow
Tekst ukazał się w nr 9 (205) za 16-29 maja 2014

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

X